Dzisiaj wchodzą w życie przepisy mające przyczynić się do zwiększenia liczby zakładanych spółdzielni socjalnych. Obecnie jest ich 139.

– Spośród 24 zarejestrowanych w naszym województwie spółdzielni aktywną działalność prowadzi tylko dziesięć – mówi Edyta Tkacz z Powiatowego Urzędu Pracy w Rudzie Śląskiej.

Uchwalona 7 maja tego roku nowelizacja ustawy z 27 kwietnia 2006 r. o spółdzielniach socjalnych (Dz.U. nr 94, poz. 651) zawiera zmiany, które umożliwią zwiększenie liczby członków spółdzielni, którzy nie są zagrożeni wykluczeniem społecznym. Dotychczas mogli oni stanowić tylko 20 proc. wszystkich członków spółdzielni. Teraz próg ten jest zwiększony do 50 proc.

– Takie rozwiązanie jest potrzebne. Trudno jest wymagać od osoby, która była długotrwale bezrobotna, aby stała się nie tylko pracownikiem, ale wręcz przedsiębiorcą – mówi Joanna Brzozowska ze Związku Lustracyjnego Spółdzielni Pracy.

Zmieniają się też przepisy dotyczące założycieli spółdzielni. Obok osób zagrożonych wykluczeniem społecznym prawo do ich zakładania otrzymają samorządy, organizacje pozarządowe, kościelne osoby prawne.

– Powstanie zupełnie nowy typ spółdzielni socjalnych, w których np. gmina czy stowarzyszenie przejmie odpowiedzialność za ich organizację i zyski – mówi Joanna Brzozowska.

Z kolei Edyta Tkacz uważa, że takie rozwiązanie nie musi przełożyć się na zwiększenie liczby spółdzielni, bo gminy mogą niechętnie decydować się na ich zakładanie.

Zdaniem Mikołaja Gurdały ze stowarzyszenia Ja-Ty-My wspierającego tworzenie spółdzielni socjalnych ważna jest też możliwość częściowej refundacji składek do ZUS członków spółdzielni przez starostę ze środków Funduszu Pracy. Pozwoli to na zmniejszenie kosztów funkcjonowania spółdzielni, zwłaszcza na początku jej działalności.