W projekcie nowelizacji ustawy budżetowej na 2009 r. nie przewidziano środków na realizację rządowego programu "Ratujemy polskie szpitale", czyli tzw. planu B - podnoszą posłowie opozycji. Wiceminister zdrowia Cezary Rzemek zapewnia, że pieniądze zostaną pozyskane z rezerwy budżetu.
Publikacja: 15 lipca 2009, 15:58 Aktualizacja: 15 lipca 2009, 18:31
"Przeznaczono 50 milionów mniej na realizację świadczeń wysokospecjalistycznych"
Na konferencji prasowej wiceszefowa sejmowej komisji zdrowia Elżbieta Streker-Dembińska (Lewica) dowodziła z kolei, że ogólnie wydatki na służbę zdrowia zostały zmniejszone o ponad 300 milionów złotych.
Według niej, przeznaczono 50 milionów mniej na realizację świadczeń wysokospecjalistycznych. "Dzisiaj możemy powiedzieć, że to oznacza około 2 tysięcy mniej pacjentów obsłużonych, 2 tysiące mniej świadczeń wysokospecjalistycznych" - uważa Streker-Dembińska. Kolejne uszczuplenia - wymieniała posłanka Lewicy - to 8 milionów na stacje krwiodawstwa, 100 milionów na wspieranie programu szpitali.
Bartosz Arłukowicz (Lewica) zwrócił z kolei uwagę, że na początku była mowa o 276 mln złotych, we wtorek ministerstwo zdrowia informowało, że wystąpiło do resortu finansów o 71 mln złotych, a obecnie jest to zero złotych.
"Samorządy przekształciły szpitale w spółki, a dzisiaj powiedziano jasno - nie dostaniecie pieniędzy, w budżecie nie ma pieniędzy na przekształcone szpitale" - dodał Arłukowicz.
Program zakłada pomoc finansową dla samorządów
Zaplanowany na lata 2009 - 2011 rządowy program zakłada pomoc finansową dla samorządów, które zdecydują się na przekształcenie szpitali w spółki prawa handlowego. Według rządu ma to pozwolić samorządom na lepsze zarządzanie szpitalami oraz poprawi ich organizację i finansowanie.
Pomoc otrzymają samorządy, które przygotują i przyjmą plan restrukturyzacji szpitala, powołają spółkę kapitałową, przedstawią biznesplan oraz propozycję spłaty zobowiązań. Samorządy muszą także uzyskać pozytywne oceny NFZ i BGK oraz akceptację wojewody. Przekazanie pieniędzy na restrukturyzację odbywać się będzie na podstawie umów zawartych między rządem a samorządem terytorialnym.
Program "Ratujemy polskie szpitale" powstał po podtrzymaniu w grudniu ubiegłego roku przez Sejm weta prezydenta Lecha Kaczyńskiego do trzech z sześciu ustaw zdrowotnych autorstwa PO, które miały zreformować służbę zdrowia.
Udział w programie jest dobrowolny
Udział w programie jest dobrowolny. Pomoc nie jest adresowana bezpośrednio do szpitali, ale do samorządów jako ich organów założycielskich. Każda jednostka samorządu terytorialnego, która zdecyduje się wziąć udział w programie przekształceń i spełni wymagane warunki, m.in. sporządzi plan restrukturyzacji, uzyska rządowe wsparcie.
Samorządy, które zdecydują się na udział w programie, mają przygotować plany naprawcze lecznic. Narodowy Fundusz Zdrowia podda je audytowi, a Bank Gospodarstwa Krajowego - ocenie ekonomicznej i finansowej.
Po pozytywnej ocenie będzie potrzebna akceptacja wojewody, po czym mają być podpisywane umowy z ministrami zdrowia i finansów. Kolejnym etapem ma być przekształcenie szpitali w spółki prawa handlowego oraz realizacja planów naprawczych.
Samorządy, które przystąpią do programu, mogą liczyć na rządową pomoc w spłacie długów szpitali. Ma ona polegać na umorzeniu zobowiązań bądź spłacie w formie dotacji celowej, poręczeniu (po zawarciu ugody z wierzycielami cywilnoprawnymi) oraz kredycie z BGK.
1: kazek z IP: 83.8.177.* (2009-07-15 16:44)
w listopadzie pewny upadek rządu, nie mają na nic pieniędzy tylko na swoje potrzeby,nawet SLD nie był tak słaby w rzadzeniu. Parobki niedouczone, zabrali nawet na pomoc społeczną, bezrobotnych
2: wiktor z IP: 89.79.9.* (2009-07-15 17:37)
bardzo dobrze.. umierajcie głupki głosujące na PO
3: dofik z IP: 77.254.130.* (2009-07-15 19:31)
oj wiktor aleś głupi ci co głosowali na PO to kasę mają wiec będą za nią leczeni ,a ci co głosowali na PIS no cóż zawsze pomodlić się o zdrowie można.
4: Janek z IP: 89.228.149.* (2009-07-16 00:05)
Tak wygląda realizacja obietnic Platformy.
Zakończenie zatrudnienia powoduje ustanie umowy o wspólnej odpowiedzialności majątkowej
Do 31 maja dorabiający do zasiłków i świadczeń przedemerytalnych muszą rozliczyć się z ZUS

Nie możemy się zgodzić, aby odstąpić od reformy emerytalnej, która ma zapewnić kobietom 70-proc. wzrost ich świadczeń. Jeśli ktoś żąda zmian, niech pokaże swoje realne propozycje. - mówi Mieczysław Augustyn, senator PO.