W projekcie nowelizacji ustawy budżetowej na 2009 r. nie przewidziano środków na realizację rządowego programu "Ratujemy polskie szpitale", czyli tzw. planu B - podnoszą posłowie opozycji. Wiceminister zdrowia Cezary Rzemek zapewnia, że pieniądze zostaną pozyskane z rezerwy budżetu.
Publikacja: 15 lipca 2009, 15:58 Aktualizacja: 15 lipca 2009, 18:31
Zgodnie z projektem nowelizacji ustawy budżetowej na 2009 r., który dziś pozytywnie zaopiniowała sejmowa komisja zdrowia, wydatki na służbę zdrowia zostaną zmniejszone o ponad 300 mln zł.
Zgodnie z nowelizacją, mniej pieniędzy będzie przeznaczonych m.in. na inwestycje długoterminowe, świadczenia wysokospecjalistyczne, program wieloletni "Wzmocnienie bezpieczeństwa zdrowotnego obywateli" oraz na regionalne centra krwiodawstwa i krwiolecznictwa.
Jak podkreśla Ministerstwo Zdrowia, ograniczenie wydatków na świadczenia wysokospecjalistyczne możliwe było dzięki przeniesieniu finansowania niektórych z nich do Narodowego Funduszu Zdrowia, m.in. przeszczepy: szpiku, nerki i trzustki.
"Sytuacja może być katastrofalna"
W projekcie nie ujęto żadnych środków na realizację programu "Ratujemy polskie szpitale", czyli tzw. planu B. Minister zdrowia zgłosiła do ministra finansów zapotrzebowanie w tym zakresie na rok 2009 na ponad 276 mln zł. Jak napisano w dokumencie MZ objaśniającym zmiany w projekcie budżetu, uniemożliwia to rozpoczęcie realizacji tego programu w tym roku.
"Tych pieniędzy prawdopodobnie w ogóle nie było, a dzisiaj z dokumentu Ministerstwa Zdrowia dotyczącego nowelizacji ustawy budżetowej wynika, że na pewno w 2009 r. ich nie będzie. Przedstawiciel Ministerstwa Finansów (podczas środowego posiedzenia komisji zdrowia) nie potrafił jasno określić wysokości rezerwy i tego, na co ma być ona przeznaczona - wszystko jest enigmatyczne. A w dokumencie Ministerstwa Zdrowia mamy czarno na białym napisane, że w tym roku tych pieniędzy nie będzie" - powiedział Czesław Hoc (PiS).
"Sytuacja może być katastrofalna, bo niektóre samorządy uwierzyły rządowi i poczyniły pewne kroki związane z przekształceniami szpitali, a teraz okaże się, że nie ma obiecanych pieniędzy" - dodał poseł.
"Mamy zapewnienia, że dostaniemy środki z Ministerstwa Finansów"
Z kolei wiceminister Rzemek zapewniał podczas posiedzenia komisji zdrowia, że pieniądze na realizację tzw. planu B są zabezpieczone w ramach rezerwy budżetowej. Poinformował także, iż do czerwca w spółki przekształciło się 71 szpitali. "Mamy zapewnienia, że dostaniemy środki z Ministerstwa Finansów" - podkreślił. Podobnie wypowiadali się także posłowie PO.
Nie przekonało to jednak opozycji. Jej zdaniem, obecnie nie wiadomo, czy do samorządów trafią w tym roku jakiekolwiek środki. Jak mówił Tomasz Latos (PiS), wygląda na to, że mimo złożonych obietnic rząd nie ma pieniędzy na przekształcenia szpitali.
"Miała miejsce jakaś animozja pomiędzy minister zdrowia a ministrem finansów. Pani minister chciała otrzymać pieniądze, ale ich nie dostała" - oceniła Zdzisława Janowska(SdPl-Nowa Lewica).
O "nieuprawianie populizmu" apelowała wiceprzewodnicząca sejmowej komisji zdrowia Beata Małecka-Libera (PO). Według niej środki dla samorządów, które przystąpiły lub przystąpią do tzw. planu B będą przekazywane zgodnie z harmonogramem określonym w uchwale przyjętej przez rząd.
"Pieniądze będą pochodziły z rezerwy budżetowej, szczegóły programu "Ratujemy polskie szpitale" znajdują się na stronie internetowej. Ich podważanie to ignoranctwo" - przekonywał Norbert Raba (PO).
1: kazek z IP: 83.8.177.* (2009-07-15 16:44)
w listopadzie pewny upadek rządu, nie mają na nic pieniędzy tylko na swoje potrzeby,nawet SLD nie był tak słaby w rzadzeniu. Parobki niedouczone, zabrali nawet na pomoc społeczną, bezrobotnych
2: wiktor z IP: 89.79.9.* (2009-07-15 17:37)
bardzo dobrze.. umierajcie głupki głosujące na PO
3: dofik z IP: 77.254.130.* (2009-07-15 19:31)
oj wiktor aleś głupi ci co głosowali na PO to kasę mają wiec będą za nią leczeni ,a ci co głosowali na PIS no cóż zawsze pomodlić się o zdrowie można.
4: Janek z IP: 89.228.149.* (2009-07-16 00:05)
Tak wygląda realizacja obietnic Platformy.
Zakończenie zatrudnienia powoduje ustanie umowy o wspólnej odpowiedzialności majątkowej

Przygotowane przez rząd rozwiązania nie zyskały akceptacji związkowców. Funkcjonariusze i żołnierze krytykują pomysł wykonywania obowiązków służbowych aż do ukończenia przez nich 55 lat.