Pracownicy, którzy ukończyli 45 lat, nie ubiegają się w urzędach pracy o pieniądze na szkolenia, mimo że mogą otrzymać prawie 10 tys. zł.
Publikacja: 8 lipca 2009, 03:00 Aktualizacja: 8 lipca 2009, 10:42
Od 1 lutego starosta może pracownikowi, który ukończył 45 lat, zapłacić za jego szkolenie kwotę odpowiadającą maksymalnie trzem średnim pensjom (obecnie płaca ta wynosi 3185,61 zł). Tych pieniędzy pracownicy nie muszą zwracać. Mogą je uzyskać na szkolenie w celu podniesienia kwalifikacji zawodowych, a także uzyskania innych dodatkowych kwalifikacji. Eksperci są zgodni, że nowe możliwości finansowania z Funduszu Pracy rozwoju zawodowego starszych pracowników są dobrym rozwiązaniem. Pracownicy lepiej wyszkoleni i z większymi kompetencjami mają większe szanse na zachowanie i znalezienie pracy.
Jednak, jak sprawdziliśmy, mimo że pracownicy mogą od pięciu miesięcy szkolić się bez ponoszenia kosztów, to tego nie robią. Na przykład urząd pracy w Świnoujściu nie przyznał do tej pory żadnej kwoty na szkolenie, tak samo urząd warszawski, a w urzędzie łódzkim nr 2 przyznano 3150 zł jednej osobie na szkolenie z zakresu grafiki komputerowej.
Zdaniem przedstawicieli urzędów pracy pracownikom trudno jest brać udział w szkoleniu ze względów organizacyjnych. W tygodniu powinni szkolić się co najmniej 30 godzin. Czyli, jeśli pracują, w weekendy i wieczorami.
– Taki zapis skutecznie uniemożliwia połączenie pracy ze szkoleniem – mówi Iwona Trzcińska z Urzędu Pracy m.st. Warszawy.
Na brak zainteresowania szkoleniami mają też wpływ pracodawcy.
– Żaden pracodawca nie zgłosił się do urzędu pracy, bo był zainteresowany podniesieniem kwalifikacji pracowników – mówi Agata Młynarczyk, dyrektor Urzędu Pracy w Świnoujściu.
Dodaje, że firmy nie naciskają w tej sprawie, bo nie zależy im na podnoszeniu kwalifikacji pracowników. A ci oczekują, że to z inicjatywy pracodawcy będą się szkolić.
– To trochę takie błędne koło – mówi Agata Młynarczyk.
Jeszcze inaczej jest w firmach, które zatrudniają pracowników na czas określony.
– Ze względu na termin trwania umowy pracodawcy często powstrzymują się z inwestowaniem w ich kompetencje – mówi Marek Rymsza z Instytutu Spraw Publicznych.
A takich osób w Polsce jest dużo. W I kwartale 2009 r. 3,1 mln ludzi było zatrudnionych na podstawie umowy na czas określony spośród 12,1 mln pracowników najemnych.
Nowe możliwości finansowania szkoleń starszych pracowników są przewidziane w art. 43 ust. 3 ustawy o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy (t.j. Dz.U. z 2008 r. nr 69, poz. 415 z późn. zm.). Urząd pracy może na wniosek pracownika sfinansować jego szkolenie. Szczególnie preferowane są osoby, które nie mają kwalifikacji, muszą je zmienić lub uzupełnić, albo utraciły zdolność do wykonywania pracy w dotychczas wykonywanym zawodzie. Pracownicy w czasie szkolenia nie mają prawa do stypendium szkoleniowego. Warunkiem ubiegania się przez nich o wsparcie jest zarejestrowanie w urzędzie pracy jako poszukujący pracy.
9,6 tys. zł
może otrzymać starszy pracownik na szkolenie
11: 50-latek z IP: 80.54.39.* (2009-07-09 18:59)
szkoda, że w Urzędach Pracy nikt nic nie wie na ten temat a w instytucjach prowadzących szkolenia również/sprawdziłem będąc bez pracy/. Jednym słowem pracujesz - możesz się szkolić za darmo, nie masz pracy to nie możesz się szkolić chyba że zapłacisz z własnej kieszeni /pustej??/.
12: 50 z IP: 83.16.165.* (2009-07-13 14:18)
Proponuje wszystkim zainteresowanym przeczytac dokladnie ustawę (Dz. U. 08.69.415), a dokładnie art. 2 ust.1 pkt 2 i pkt 22 czyli pojęcia "osoba bezrobotna" a "osoba poszukująca pracy" i odnieść go do art. 43 w/w ustawy, z którym także proponuję sie zapoznać, a później prawić morały i pisać dziwne komentarze od rzeczy nie znająć przepisów.
13: Homo Sovieticus z IP: 195.117.203.* (2009-07-14 08:44)
Tak, tak, ja bym już musiał szukać pracy, gdybym opublikował taki knot. Gazeta schodzi na psy mości panowie.
Do 31 maja dorabiający do zasiłków i świadczeń przedemerytalnych muszą rozliczyć się z ZUS

Nie możemy się zgodzić, aby odstąpić od reformy emerytalnej, która ma zapewnić kobietom 70-proc. wzrost ich świadczeń. Jeśli ktoś żąda zmian, niech pokaże swoje realne propozycje. - mówi Mieczysław Augustyn, senator PO.