Firmy działające w branży IT są tradycyjnie postrzegane jako środowisko zdominowane przez mężczyzn. Coraz częściej pracę w nich, również na kierowniczych stanowiskach, zdobywają jednak kobiety.

– Dziedziny związane z technologią, takie jak IT i telekomunikacja, to domena mężczyzn. Ich przewaga jest znaczna na stanowiskach technicznych, np. deweloper, programista, analityk czy architekt – mówi Magdalena Nalazek-Migoń z firmy rekrutacyjnej Antal International.

Dodaje, że kobiety świetnie odnajdują się w działach sprzedaży i SAP.

Potwierdza to również Anna Smoleń, HR menedżer w firmie informatycznej EMC, gdzie około 18 proc. pracowników stanowią kobiety.

Z kolei w polskim oddziale Microsoft, ok. 25 proc. załogi to kobiety. Zajmują one ok. 20 proc. stanowisk kierowniczych. Firma prowadzi monitoring dotyczący równouprawnienia w zatrudnieniu i zachęca kobiety do pracy również pakietem socjalnymi.

– Mamy program Pracujący Rodzic, który daje dodatkowe dni wolne i ułatwia powrót do pracy kobietom po urlopie macierzyńskim – mówi Beata Wróblewska-Mazurkiewicz, dyrektor personalny w Microsoft.

Z kolei polski oddział IBM prowadzi specjalny program skierowany do uczennic liceów, który ma zachęcać je do podejmowania studiów na kierunkach informatycznych. Wśród kadry pracowniczej IBM kobiety stanowią obecnie 48 proc. zatrudnionych. Ich program EXITE Camp służy aktywizacji kobiet i adresowany jest do uczennic z liceów.

– Zapotrzebowanie na specjalistów w IT będzie wzrastać, bo nowe technologie cały czas się rozwijają. Firmy będą zawsze potrzebować informatyków – mówi Urszula Dejner, uczestniczka warsztatów w IBM.

Stypendia dla najlepszych studentek kierunków informatycznych krakowskich uczelni oferuje firma Sabre Holding.

Mimo że kobiety posiadają takie same kwalifikacje jak mężczyźni w branży IT dostają mniejsze wynagrodzenie.

– Niemal na każdym szczeblu wynagrodzenia mężczyzn są wyższe, niż zarobki kobiet. Średnia płaca mężczyzny zatrudnionego na stanowisku szeregowym jest wyższa o 15,5 proc. od pensji kobiety – mówi Renata Kucharska-Kawalec z portalu wynagrodzenia.pl.

Dodaje, że w przypadku stanowisk dyrektorskich ta różnica sięga już ponad 30 proc.