• W przyszłym roku administracja publiczna i samorządy muszą zatrudnić więcej niepełnosprawnych
  • Instytucje, które nie spełnią nowych wymogów, będą musiały płacić na PFRON
  • Rząd zastanawia się nad zobowiązaniem urzędów do zaoszczędzenia pieniędzy na pokrycie takich wpłat

ANALIZA

Od 1 stycznia 2008 r. przynajmniej 6 proc. pracowników instytucji publicznych powinny stanowić osoby niepełnosprawne (teraz ten wskaźnik wynosi 5 proc.). Państwowe i samorządowe jednostki, które nie spełnią tego wymogu, będą musiały płacić na Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych. Zgodnie z ustawą z 23 sierpnia 1997 r. o rehabilitacji i zatrudnianiu niepełnosprawnych (Dz.U. nr 123 poz. 776, z późn zm.), wysokość takich wpłat stanowi iloczyn 40,65 proc. przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej i liczby pracowników, odpowiadającej różnicy między 6 proc. całej załogi a rzeczywistą liczbą zatrudnionych niepełnosprawnych.

Taki system obliczania wpłat na Fundusz oznacza, że pracodawcy, którzy nie spełnią nowych wymogów, dołączą do grona płatników PFRON, zaś ci, którzy nie spełniali także standardów obowiązujących już wcześniej, zapłacą do funduszu jeszcze więcej. A nie są to małe kwoty. Na przykład instytucja, która nie wywiązuje sie z obowiązku zatrudnienia 20 niepełnosprawnych będzie musiała co miesiąc płacić 21,5 tys. zł na PFRON. Urzędom został więc jeszcze tylko miesiąc, aby zatrudnić więcej niepełnosprawnych i nie płacić (lub płacić mniej) na fundusz.

Nie chcą zatrudniać

Mimo ustawowej sankcji za niezatrudnianie niepełnosprawnych, instytucje publiczne bardzo rzadko przyjmują ich do pracy. Z danych Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej wynika, że w połowie 2006 roku tylko 3 proc. ministerstw, urzędów centralnych i podległych im jednostek osiągnęło wskazany w ustawie wskaźnik zatrudnienia niepełnosprawnych. Średnio osoby te stanowią zaledwie 1,5 proc. pracowników instytucji, które są zobowiązane do wpłat na PFRON.

- Instytucje nie zatrudniają niepełnosprawnych, bo pieniądze na wpłaty do PFRON otrzymują z budżetu państwa - mówi Sławomir Piechota, przewodniczący sejmowej Komisji ds. Polityki Społecznej. Resort pracy chce to zmienić.

Niech urzędy płacą z własnej kasy

- Rozważamy możliwość wprowadzenia rozwiązania zgodnie z którym instytucje publiczne same musiałyby wygospodarować pieniądze na PFRON, jeśli nie chcą zatrudniać niepełnosprawnych - mówi Jarosław Duda, wiceminister pracy i pełnomocnik rządu ds. osób niepełnosprawnych.

Jego zdaniem jedną z przyczyn niewielkiego zatrudnienia niepełnosprawnych przez instytucje publiczne jest konieczność przeprowadzania konkursów na stanowiska w administracji oraz brak odpowiednich kwalifikacji niepełnosprawnych kandydatów do pracy.

- Zazwyczaj niepełnosprawni przystępują do konkursów tylko na określone stanowiska, np. informatyków. A stanowisk takich w urzędach nie jest wiele - mówi Wiesława Lipińska, rzecznik prasowy Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Warszawie, który zatrudnia dziesięciu niepełnosprawnych pracowników.

- Zastanawiamy się czy nie wprowadzić rozwiązań preferujących osoby niepełnosprawne. W przypadku, gdy o jedno stanowisko w instytucjach ubiegałyby się dwie osoby o takich samych kwalifikacjach pierwszeństwo w zatrudnieniu miałaby osoba niepełnosprawna - mówi Jarosław Duda.

Podkreśla jednak, że najpierw eksperci muszą zbadać czy przepisy takie będą zgodne z prawem.

Sławomir Piechota przyznaje jednak, że nie bez winy są także same osoby z orzeczoną niepełnosprawnością.

- Wiele z nich obawia się bowiem, że jeśli podejmie pracę, to straci rentę - mówi przewodniczący sejmowej Komisji Polityki Społecznej.

Ministerstwa ich nie chcą

Niektóre urzędy centralne w ogóle nie zatrudniają niepełnosprawnych. W połowie ubiegłego roku ani jedna taka osoba nie pracowała m.in. w Ministerstwie Obrony Narodowej, Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego czy Ministerstwie Sportu.

Na liście płatników funduszu znalazły się także urzędy, które zajmują się m.in. rehabilitacją osób niepełnosprawnych, np. Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej, Ministerstwo Zdrowia, ZUS, KRUS.

- Opracowaliśmy strategię, która zakłada co najmniej kilkunastoprocentowy wzrost zatrudnienia niepełnosprawnych w ciągu dwóch, trzech lat - mówi Jacek Dziekan, rzecznik prasowy ZUS.

Paweł Wypych, prezes ZUS zobowiązał dyrektorów oddziałów wojewódzkich do przedstawienia planu usunięcia barier archtektonicznych we wszystkich placówkach zakładu. Pozytywnych przykładów jest więcej.

W roku 2008 odsetek niepełnosprawnych zatrudnionych w Lubuskim Urzędzie Wojewódzkim wyniesie 7,1 proc. Urząd nie będzie więc płacił na PFRON nawet po podwyższeniu ustawowego wskaźnika do 6 proc.

- Zatrudniamy 29 sumiennych, wykwalifikowanych pracowników, którzy w niczym nie ustępują innym osobom pracującym w urzędzie - mówi Małgorzata Nowak, rzecznik prasowy gorzowskiego LUW.

Rząd zachęca finansowo

Na wzrost zatrudnienia niepełnosprawnych w administracji publicznej ma wpłynąć ustawa z 15 czerwca 2007 r. zmieniająca ustawę o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych (Dz.U. nr 115, poz. 791). Dzięki tym przepisom instytucje publiczne mogą starać się o refundację kosztów wyposażenia stanowisk pracy zatrudnionych niepełnosprawnych (dotychczas zarejestrowanych jako bezrobotni). Nowela obowiązuje jednak zbyt krótko, aby można było ocenić jej wpływ na zatrudnienie niepełnosprawnych.

4,8 tys. instytucji publicznych płaciło na PFRON w czerwcu 2007 r.

ŁUKASZ GUZA

lukasz.guza@infor.pl