Aż o 83 proc. wzrosła w I kwartale tego roku liczba skarg kierowanych do Państwowej Inspekcji Pracy przez zwolnionych pracowników. Nie wszyscy podwładni wiedzą, że jeśli firma w rażący sposób naruszy przepisy o rozwiązywaniu stosunku pracy, mogą nie tylko ubiegać się o przywrócenie do pracy lub odszkodowanie, ale też rekompensatę wszystkich szkód, jakie ponieśli, w tym np. brak wynagrodzenia za okres poszukiwania pracy. Nie wiadomo jednak, czy uprawnienie to przysługuje wszystkim pracownikom, czy tylko np. tym, którzy zostali zwolnieni w trybie dyscyplinarnym. Odmienne zdanie w tej sprawie ma Trybunał Konstytucyjny i Sąd Najwyższy.

TK za pracownikiem

Pracownicy mogą ubiegać się o odszkodowania cywilne za bezprawne zwolnienie dzięki orzeczeniu TK z 27 listopada 2007 r. (sygn. SK 18/05). Orzekł, że jeżeli pracodawca w sposób rażący naruszył przepisy o rozwiązaniu stosunku pracy bez wypowiedzenia, to zwalniany pracownik ma prawo ubiegać się nie tylko o przywrócenie do pracy lub odszkodowanie na podstawie kodeksu pracy, ale także o odszkodowanie cywilne za wszystkie szkody, jakie poniósł w związku ze zwolnieniem. Może chodzić np. o prawo do nagrody jubileuszowej, zasiłku dla bezrobotnych, wcześniejszej emerytury czy odprawy.

– Pracownicy mogą też domagać się wynagrodzenia za czas niezawinionego pozostawania bez pracy po bezprawnym zwolnieniu – mówi Katarzyna Grzybowska-Dworzecka, prawnik z kancelarii Michałowski Stefański Adwokaci.

Podkreśla, że możliwe jest nawet dochodzenie odszkodowania za uszczerbek na zdrowiu, jeśli pracownik doznał go wskutek zwolnienia bez wypowiedzenia. Większość prawników sądziła, że na podstawie wyroku o odszkodowania cywilne będą mogły ubiegać się też osoby, którym bezprawnie wypowiedziano umowy o pracę.

SN ogranicza uprawnienia

W orzeczeniu z 18 czerwca 2009 r. (sygn. I PZP 2/09) Sąd Najwyższy orzekł jednak, że pracownik, który został przywrócony do pracy po bezprawnym wypowiedzeniu umowy i otrzymał wynagrodzenie za czas pozostawania bez pracy, nie może domagać się od niego odszkodowania cywilnego.

Sędziowie podkreślili, że prawo dopuszcza przypadki miarkowania wysokości odszkodowania lub zadośćuczynienia za wyrządzoną szkodę. Dlatego pracodawca nie zawsze musi odpowiadać za wszystkie szkody, jakie podwładny poniósł w związku ze zwolnieniem.

Sędziowie odnieśli się też do orzecznictwa TK. Ich zdaniem bliższe okolicznościom faktycznym omawianej sprawy jest orzeczenie Trybunału z 2 czerwca 2003 r. (sygn. akt SK34/01), zgodnie z którym w razie naruszenia przepisów o wypowiadaniu spółdzielczych umów o pracę pracownikom przysługuje wyłącznie przywrócenie do pracy lub wynagrodzenie za czas pozostawania bez zatrudnienia. Orzeczenie z 27 listopada 2007 r. dotyczy zaś rozwiązywania umów o pracę w innym trybie (bez wypowiedzenia).