Wiele osób wyjeżdżających do kraju członkowskiego UE wie, że przed wyjazdem należy zaopatrzyć się w Europejską Kartę Ubezpieczenia Zdrowotnego. W razie zachorowania EKUZ daje prawo do bezpłatnej pomocy medycznej na zasadach obowiązujących w danym kraju. Mało kto wie, że nie zapewnia jednak bezpłatnego lotniczego transportu medycznego do macierzystego kraju. W UE lotniczy transport sanitarny nie jest bowiem gwarantowany przepisami o koordynacji.

Zamawianie samolotu

– Przeprowadzamy czasem dramatyczne rozmowy – mówi dyrektor Lotniczego Pogotowia Ratunkowego Robert Gałązkowski.

W sezonie wakacyjnym dyspozytor krajowy Lotniczego Pogotowia Ratunkowego odbiera kilka telefonów tygodniowo dotyczących możliwości przetransportowania do Polski bliskiego, który uległ wypadkowi za granicą. W sezonie zimowym najczęstszym problemem są urazy kręgosłupa, w letnim – oparzenia, choroby dekompresyjne czy wielonarządowe urazy w wyniku wypadków komunikacyjnych.

– Rodzina często chce, żeby chory leżał w szpitalu w Polsce – tłumaczy Robert Gałązkowski. Powodem przetransportowania pacjenta jest możliwość uzyskania lepszego leczenia w Polsce niż w kraju, w którym się znajduje. W innych przypadkach decydują olbrzymie koszty leczenia w danym państwie.

Jeśli taki chory nie wykupił ubezpieczenia, które obejmuje transport sanitarny, po rozmowie z dyspozytorem czeka go przykra niespodzianka.

– Transport sanitarny chorego kosztuje często tyle, ile dobrze wyposażony samochód – podkreśla Robert Gałązkowski.

Na przykład, z Austrii może kosztować około 20 tys. zł, z Portugalii ponad 80 tys. zł, a z Sharm el-Sheik w Egipcie prawie 90 tys. zł.

Osoba chora, ubezpieczona także od kosztów transportu sanitarnego, nie musi się martwić, że czeka ją wielki wydatek. Sama lub jej rodzina powinna skontaktować się z ubezpieczycielem, który wysyła na miejsce swojego lekarza, by ocenił stan pacjenta. Jeśli okaże się, że należy i można go przetransportować do Polski, ubezpieczyciel wybiera odpowiedniego przewoźnika. Czasami takie loty, jeśli jest taka możliwość, są wykonywane także przez LPR, które ma dwa samoloty medyczne. Jego podstawowym zadaniem jest jednak wykonywanie transportów medycznych w kraju. Ubezpieczyciele współpracują jednak z kilkoma takimi firmami działającymi na terenie Europy, są więc w stanie zapewnić przelot.

– Wykupując ubezpieczenie, koniecznie trzeba zwrócić uwagę na to, czy obejmuje transport sanitarny i na jaką kwotę się ubezpieczamy – przypomina Robert Gałązkowski.

Może się bowiem okazać, że w razie poważnego urazu wyczerpiemy kwotę ubezpieczenia na pokrycie kosztów udzielenia pierwszej pomocy i zabraknie pieniędzy na przetransportowanie chorego do kraju.