Odpowiadając w Sejmie na pytania posłów - Krystyny Łybackiej i Stanisław Steca (Lewica) - Rapacki podkreślał, że funkcjonariusze otrzymali podwyżkę zaplanowaną na rok 2009, ekwiwalent za "mundurówkę" i trzynastą pensję.

Jak mówił, służby mundurowe mają około 20 świadczeń dodatkowych - są to m.in. równoważnik za brak lokalu mieszkalnego, dopłata do wypoczynku czy zwrot kosztów dojazdu do miejsca pełnienia służby.

Opóźnienia w ich wypłacie, m.in. dla policjantów, są - jak podkreślał - spowodowane zmniejszeniem środków budżetowych wynikającym z poszukiwania oszczędności.

"W pierwszej kolejności trzeba zapewnić ciągłość i odpowiedni poziom realizacji zadań. Nie ma mowy o tym, by obniżać poziom bezpieczeństwa obywateli - na rzeczy niezbędne typu paliwo, opłaty za energię, opłaty za ekspertyzy muszą być pieniądze w pierwszej kolejności. Muszą też być pieniądze na wynagrodzenia i są" - powiedział. Jak dodał, wypłata dodatkowych świadczeń odbywa się sukcesywnie, w miarę posiadanych środków.

542 mln w 2008 r.

Rapacki podał, że w 2008 r na pozapłacowe świadczenia pieniężne tylko dla funkcjonariuszy policji wydatkowano ponad 542 mln zł. Średnio poza przysługującym policjantowi uposażeniem na każdego funkcjonariusza przypadła w ubiegłym roku kwota ponad 5,5 tys. zł z tytułu świadczeń dodatkowych.

Wiceminister zapowiedział, że po zakończeniu prac nad regulacjami dotyczącymi emerytur mundurowych, resort będzie chciał zająć się ewentualnymi zmianami w zakresie świadczeń.

"Pora najwyższa (...), żeby usiąść z przedstawicielami wszystkich służb mundurowych i przygotować jednolita ustawę o pragmatyce służb mundurowych i wtedy patrząc ekonomicznie, pomyślimy, jak te świadczenia uporządkować, ujednolicić i uracjonalizować" - powiedział Rapacki.

"Kończymy debatę na temat przyszłości ustaw emerytalnych dla służb mundurowych. Jeśli uda się ustawę przygotować, następnym etapem, który będziemy budowali wspólnie z przedstawicielami zainteresowanych środowisk, grup zawodowych będzie jednolita ustawa o pragmatyce" - dodał.