zaloguj się do e-DGP
statystyki

Brakuje miejsc w placówkach resocjalizacyjnych

skomentuj

Nieletni, którzy powinni trafiać do placówek resocjalizacyjnych, są umieszczani w domach dziecka.

Marek Michalak, rzecznik praw dziecka, wystąpił do Katarzyny Hall, ministra edukacji narodowej, w sprawie Młodzieżowych Ośrodków Socjoterapii (MOS) i Młodzieżowych Ośrodków Wychowawczych (MOW). Pierwsze z nich to placówki przeznaczone dla dzieci i młodzieży z zaburzeniami emocjonalnymi.

Z kolei MOW to placówki przeznaczone dla nieletnich zagrożonych demoralizacją lub niedostosowaniem społecznym. O umieszczeniu w nich decyduje sąd rodzinny.

Rzecznik wraca uwagę, że ośrodki te mają niewystarczającą liczbę miejsc, żeby na bieżąco realizować orzeczenia sądów w tym zakresie. Marek Michalak dodaje, że obecnie kolejka do obydwu typów placówek liczy ponad 2 tys. nieletnich.

Pomimo utworzenia kilku nowych ośrodków około 30 proc. młodych ludzi ukończy 18 rok życia, zanim trafi do ośrodka, a ze względu na to, że uzyska pełnoletniość, nigdy tam nie trafi.

W związku z długim oczekiwaniem na miejsce, nieletni są kierowani do placówek opiekuńczo-wychowawczych typu interwencyjnego przeznaczonych tylko dla dzieci pozbawionych opieki. Innym miejscem, do którego trafiają, są policyjne izby dziecka.

W efekcie w jednej placówce przebywają dzieci znajdujące się w trudnej sytuacji rodzinnej oraz nieletni, którzy często są agresywni i niejednokrotnie byli skazywani za rozboje czy kradzieże. Zdaniem Marka Michalaka taka sytuacja negatywnie wpływa na bezpieczeństwo dzieci, które są skrzywdzone brakiem właściwej opieki rodzicielskiej.

Komentarze: 2

  • 1: patologia z zachodu daje o sobie znac z IP: 83.29.84.* (2009-06-22 16:15)

    To sa efekty dostosowywania sie za wszelka cene do "standardow" UE, a nie kierowanie sie zdrowym rozsadkiem...Prawa ucznia.., liberalizacja szkolna, sped mlodziezy w jedno miejsce (molochy), duze klasy itd...

  • 2: ADDa z IP: 83.16.88.* (2009-06-22 18:52)

    Dodajmy jeszcze restrykcyjne w stosunku do rodziców prawo - nie można praktycznie dać klapsa dziecku - no i niekompetencja sądów rodzinnych. Niedługo bedzie strach przejść koło małolata któremu wszystko wolno, a jemu nie można nic zrobić. Po za tym niemożność uzyskania pomocy przez normalne rodziny, gdy zaczyna sie coś dziać z dzieckiem. Bo potem to już po herbacie.

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej

Sonda:

Czy zmiany w prawie budowlanym idą Twoim zdaniem w dobrą stronę?

Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter