• Prawie 90 proc. polskich pracowników uważa, że nie mogłoby wykonywać obecnej pracy w formie telepracy
  • Tylko co 50 zatrudniony bez zastrzeżeń zgodziłby się wykonywać swoje obowiązki jako telepracownik
  • Ostatnie zmiany przepisów regulujących wykonywanie telepracy mogą spopularyzować tę formę zatrudnienia

ANALIZA

Prawie 40 proc. Polaków nigdy nie słyszało o telepracy, a spośród tych, którzy słyszeli, w takiej formie pracował zaledwie 1 proc. osób - wynika z badania zrealizowanego przez PBS DGA na zlecenie Gazety Prawnej i CMS Cameron McKenna.

Eksperci i pracodawcy mają jednak nadzieję, że nowe, obowiązujące od ubiegłego miesiąca, przepisy kodeksu pracy spopularyzują zatrudnienie w tej formie.

- Powinno zwiększyć się zainteresowanie firm tą formą zatrudnienia - twierdzi Jakub Baran, kierownik ds. telecentrum i telechatek w Szczecinie, które umożliwiają pracownikom wykonywanie pracy na odległość.

Rozwojowi telepracy sprzyjać też będzie postęp technologiczny i zmiany w strukturze zatrudnienia Polaków. Obecnie w sektorze usług, w którym telepraca jest najpopularniejsza, pracuje już 8,2 mln osób, tj. ponad 54 proc. wszystkich pracujących.

Nie wiedzą o pracy na odległość

Telepraca, czyli wykonywanie pracy poza siedzibą firmy i przesyłanie jej efektów za pomocą internetu lub innych technologii teleinformatycznych, zyskuje na świecie coraz większą popularność. Dzieje się tak, bo taka forma aktywności zawodowej ułatwia zatrudnienie osób, które na przykład ze względu na niepełnosprawność, konieczność sprawowania opieki nad dziećmi lub chorymi członkami rodziny nie mogłyby inaczej pracować. Jest też coraz bardziej popularna wśród przedstawicieli wolnych zawodów, takich jak dziennikarze, tłumacze, graficy czy programiści.

Wyniki przeprowadzonego badania pokazują jednak, że w świadomości przeciętnego Polaka telepraca jest pojęciem mało znanym. Niemal 40 proc. respondentów, którym przedstawiono definicję telepracy, zadeklarowało, że nigdy nie słyszało o takiej formie zatrudnienia. Ponieważ telepraca wymaga korzystania z nowoczesnych form komunikacji, wraz z wiekiem rośnie też odsetek badanych, którzy nie spotkali się z takim sposobem wykonywania pracy. Wśród osób młodych, w wieku do 39 lat, wynosi on niespełna 30 proc., a w najstarszej grupie wiekowej - ponad 50 proc. Znajomość telepracy jest też częstsza wśród osób, które z racji posiadanego wykształcenia lub pozycji zawodowej są potencjalnymi telepracownikami lub telekierownikami. Wśród respondentów z wykształceniem wyższym i przedstawicieli kadry kierowniczej o telepracy nie słyszał jedynie co ósmy badany.

Telepraca powinna służyć ułatwieniu podejmowania pracy przez osoby z obszarów wiejskich. Okazuje się jednak, że mieszkańcy wsi są na jej temat gorzej poinformowani niż mieszkańcy miast. Do nieznajomości możliwości zatrudnienia, jaką jest telepraca, przyznało się 48 proc. respondentów z terenów wiejskich, w porównaniu z nieco ponad 30 proc. badanych w ośrodkach miejskich.

Niewielu telepracowników

Spośród osób, które słyszały o telepracy, jedynie 1 proc. badanych zadeklarowało, że kiedykolwiek było telepracownikiem. Jedną z możliwych przyczyn niewielkiej popularności telepracy są ograniczenia w możliwości jej wykonywania. Wśród pracowników najemnych jedynie 9 proc. uważa, że ich pracę (raczej lub zdecydowanie) można byłoby wykonywać poza siedzibą firmy, bez straty dla jakości jej efektów. Co ciekawe, odsetek ten nie zwiększa się wśród pracowników umysłowych, a jedyną grupą społeczno-zawodową często dopuszczającą możliwość pracy poza siedzibą firmy są przedstawiciele kadry kierowniczej (30 proc).

Zainteresowanie zatrudnieniem poza siedzibą firmy jest natomiast wysokie wśród osób obecnie nieaktywnych zawodowo, ale deklarujących chęć podjęcia pracy (łącznie 78 proc.). Możliwość pracy w domu wydaje się szczególnie atrakcyjna dla osób, które chcą pogodzić obowiązki rodzinne z karierą zawodową. Z tego powodu nie jest zaskakujące, że telepracę częściej chciałyby podjąć niepracujące obecnie kobiety (84 proc.) niż niepracujący mężczyźni (66 proc.)

Przepisy ułatwią telepracę

16 października tego roku weszły w życie przepisy kodeksu pracy, regulujące zatrudnienie w formie telepracy.

Firmy, które zatrudniają telepracowników, muszą zapewnić im sprzęt, za pomocą którego będą pracować na odległość, i ponosić koszty jego eksploatacji, konserwacji, serwisu i ubezpieczenia. Płacą też za korzystanie przez pracowników z internetu. Pracodawca nie może jednak proponować telepracownikom gorszych warunków pracy niż innym osobom zatrudnionym w firmie. Z nowych przepisów wynika też, że praca może być wykonywana regularnie poza zakładem pracy, za pomocą środków komunikacji elektronicznej.

Zakaz dyskryminacji

Telepracownikiem jest osoba, która przekazuje pracodawcy wyniki swojej pracy głównie drogą elektroniczną. Od klasycznego stosunku pracy różni się tym, że nie jest świadczona w siedzibie firmy.

Pracodawcy nie mogą też dyskryminować telepracowników w zakresie nawiązania i rozwiązania stosunku pracy, warunków zatrudnienia, awansowania i dostępu do szkoleń. Michał Boni, ekspert rynku pracy, uważa, że dzięki nowym przepisom wzrośnie zwłaszcza zatrudnienie matek wychowujących dzieci w okresie urlopu wychowawczego oraz osób niepełnosprawnych.

- Jeśli okaże się, że nowe przepisy stworzą dobre warunki do zatrudniania w formie telepracy, to korzyści będą mieć zarówno pracownicy i pracodawcy - podkreśla Michał Boni.

Wyjaśnia, że ci pierwsi będą mieć źródło dochodu, a korzyść dla firm wynika z tego, że zatrudnienie w formie telepracy jest dla nich tańsze o około 30 proc. od pracy w tradycyjnych formach.

Podobnego zdania jest Henryk Michałowicz, ekspert Konfederacji Pracodawców Polskich. Uważa, że zatrudnienie w formie telepracy powinno też rosnąć nie tylko ze względu na zmianę przepisów, ale także dzięki rozwojowi technologicznemu.

- Kiedy jest możliwość korzystania z bezprzewodowego internetu, miejsce zamieszkania czy słaba infrastruktura drogowa nie będą już w tak dużym stopniu wpływać na poziom bezrobocia - podkreśla Henryk Michałowicz.

JAK POWSTAŁ SONDAŻ

Badanie zostało zrealizowane przez PBS DGA 26-28 października 2007 r. na ogólnopolskiej, reprezentatywnej 1048-osobowej próbie Polaków, którzy ukończyli 18 lat. Przeprowadzone w technice CAPI (Computer Assisted Personal Interview), tj. bezpośredniego wywiadu kwestionariuszowego wspomaganego komputerowo, w ramach badania Omnibus, realizowanego co dwa tygodnie przez PBS DGA. Przy zrealizowanej liczbie wywiadów błąd oszacowania wynosi +/-3 proc., co oznacza, że wyniki uzyskane w wylosowanej próbie respondentów nie różnią się o więcej niż 3 proc. od danych dla całej badanej populacji. Zakłada się przy tym 95-proc. poziom ufności.

WIRGINIA AKSZTEJN

 analityk w PBS DGA

BARTOSZ MARCZUK

OPINIA

KATARZYNA DULEWICZ

partner CMS Cameron McKenna Dariusz Greszta Spółka Komandytowa

Ostatnia nowelizacja do kodeksu pracy uregulowała zasady wykonywania pracy w formie telepracy. Wyniki pokazują, że system telepracy funkcjonował już od dawna w zakładach pracy. Prawie wszyscy respondenci, którzy wiedzą coś o telepracy, wykonywali w ten sposób swoje zadania na rzecz pracodawcy. Wobec tak dużej powszechności tego systemu pracy, pracodawcy, u których system ten działał w chwili wejścia w życie przepisów, powinni pamiętać o wprowadzeniu regulaminu telepracy. Ustala się go z organizacją związkową, jeżeli działa u pracodawcy. Jeśli nie - warunki stosowania telepracy pracodawca określa w regulaminie, po uprzedniej konsultacji z przedstawicielami pracowników wyłonionymi w trybie przyjętym u danego pracodawcy. Przepisy obowiązują od 16 października tego roku.