Po zakończonych już konsultacjach resort pracy przygotowuje zmiany w założeniach do ustawy o opiece nad dziećmi do lat trzech. Do poprzednich założeń uwagi miały m.in. Ministerstwo Finansów i samorządy. Resort finansów nie zgodził się na wprowadzenie ulgi podatkowej dla rodziców, którzy zatrudnią opiekunkę do dziecka. Natomiast gminy zwracają uwagę na brak jasno sprecyzowanych zasad finansowania nowych miejsc opieki nad dziećmi. Z propozycji resortu pracy, pod którego nadzór mają trafić żłobki, wynika, że koszt powstawania nowych placówek tak jak dotychczas mają ponosić gminy.

– Obecnie mamy tylko jeden żłobek. Mimo ogromnego zainteresowania rodziców w najbliższym czasie, ze względu na brak pieniędzy, nie będziemy otwierać nowej placówki – mówi Ryszard Czuszke, wiceburmistrz Krotoszyna.

Dodaje, że w przypadku wprowadzenia planowanych przez rząd rozwiązań potrzebne będą dodatkowe pieniądze z budżetu.

Z analizy przygotowanej przez Urząd Miasta Poznania wynika, że zapewnienie opieki dla 33 proc. dzieci w wieku 0–3 lat (takie standardy dotyczące instytucjonalnej opieki stawia Europejska Strategia Zatrudnienia) kosztowałoby miasto około 110 mln zł rocznie.

– W założeniach brakuje informacji na temat zasad odpłatności, jakie będą ponosić rodzice, wybierając formę opieki nad dzieckiem – wskazuje Ryszard Grobelny, prezydent Poznania, przewodniczący Związku Miast Polskich.

Jego zdaniem dobrym rozwiązaniem jest tworzenie tzw. centrów administracyjnych dla wielu, w szczególności małych żłobków, gdzie będą prowadzone sprawy finansowe.

Janusz Bodziacki, wójt gminy Lubartów, zwraca uwagę, że żłobki oraz inne proponowane przez ministerstwo formy opieki mogłyby funkcjonować na podobnych złagodzonych zasadach jak miniprzedszkola.

– Można by je zakładać ze środków unijnych, jednak po ich wyczerpaniu zostałby problem, czy gminy będą w stanie ze swojego budżetu dalej je finansować – dodaje Janusz Bodziacki.

Zgodnie z założeniami obok żłobków jako podstawowych form opieki nad dziećmi do lat trzech mają powstawać ogródki i kluby dziecięce działające tylko przez kilka godzin dziennie oraz tzw. dzienny rodzic. Sprawowałby on opiekę nad dziećmi w swoim domu. Projekt ustawy ma być gotowy na jesieni.