Już od roku akademickiego 2011/2012 nowa matura nie musi być jedyną podstawą przyjęcia na większość kierunków studiów. Uczelnie nie będą musiały już występować o zgodę ministra nauki i szkolnictwa wyższego, aby przeprowadzić test kompetencji dla kandydatów na poszczególne kierunki studiów. Tak wynika z przygotowanych przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego założeń do nowelizacji ustawy – Prawo o szkolnictwie wyższym oraz ustawy o stopniach naukowych i tytule naukowym oraz o stopniach i tytule w zakresie sztuki. Według resortu wpłynie to na uelastycznienie procedur rekrutacyjnych, a także zwiększy autonomię uczelni.

– To złe rozwiązanie, jeśli będzie oznaczało powrót do zasady, że maturzyści muszą najpierw zdawać maturę, a potem dodatkowo testy na studia – mówi Bartłomiej Banaszak, przewodniczący Parlamentu Studentów RP.

Jego zdaniem zmiana może jednak zlikwidować sytuacje, gdy po pierwszym semestrze ze studiów rezygnuje nawet połowa przyjętych kandydatów, bo okazało się, że wyniki matur nie odzwierciedliły ich umiejętności.

– Uczelnie powinny mieć prawo do przeprowadzania sprawdzianów kompetencyjnych z przedmiotów, których nie można zdawać na maturze – uważa Tadeusz Luty, honorowy przewodniczący Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich.

Podkreśla, że obecnie resort nauki i szkolnictwa wyższego rzadko wydaje zgody na przeprowadzenie dodatkowych testów. Po zmianach zniknęłoby takie ograniczenie. Nowela nie zmieni natomiast zasady, że dodatkowe testy kompetencyjne mogą być przeprowadzone tylko z tych przedmiotów, których nie można było zdawać na maturze. Uczelnie mogą jednak w praktyce obchodzić to ograniczenie. Kandydatom na prawo, psychologię czy zarządzanie można przecież zorganizować np. testy sprawdzające umiejętność logicznego myślenia.

– Trzeba pamiętać, że szkoły wyższe nie zawsze chętnie organizują dodatkowe egzaminy – mówi Mirosław Sawicki, wicedyrektor Centralnej Komisji Egzaminacyjnej.

Podkreśla, że rzadko przeprowadzają np. dodatkowe testy dla osób, które zdawały matury na starych zasadach. Mimo to zwraca uwagę, że rozszerzenie możliwości przeprowadzania dodatkowych sprawdzianów może zaburzyć istniejący system rekrutacji na studia.

Założenia do nowelizacji przewidują też, że zasady rekrutacji na dane studia mają być ogłaszane na dziewięć (a nie jak obecnie 18 miesięcy) przed rozpoczęciem roku akademickiego, którego dotyczą.

– Takie rozwiązanie oznacza, że maturzyści też powinni później wybierać przedmioty, jakie chcą zdawać na maturze – mówi Bartłomiej Banaszak.

Zgodnie z inną propozycją resortu nauki każdy student będzie mógł studiować bezpłatnie tylko jeden kierunek przez 10 semestrów, czyli dokładnie tyle, ile wystarczy do ukończenia studiów magisterskich w zwykłym trybie. 10 proc. najlepszych studentów będzie mogło studiować także bezpłatnie na kolejnych kierunkach.