Zabranianie osobom bliskim - najczęściej rodzicom małoletnich dzieci - pozostawania z nimi w porze nocnej w szpitalu z powodu zakończenia pory odwiedzin jest sprzeczne z prawem.

Za pielęgnację i opiekę nad chorym w szpitalu odpowiada jego personel medyczny. Dla wielu jednak pacjentów taka sytuacja prowadzi do dyskomfortu psychicznego. Postrzegają ją bowiem jako naruszenie ich intymności i prywatności. Mimo pobytu w placówce medycznej chcą oni nadal, aby opiekowali się nimi ich bliscy.
W tym zakresie prawo medyczne jest zgodne z oczekiwaniami pacjentów. W ustawie z 30 sierpnia 1991 r. o zakładach opieki zdrowotnej (tj. Dz.U. z 2007 r. nr 14, poz. 89 z późn. zm.) umożliwia sprawowanie opieki pielęgnacyjnej nad pacjentem przez osobę bliską. Możliwość ta została uznana za jedno z praw pacjenta. Zgodnie bowiem z art. 19 ust. 3 pkt 1 tej ustawy w ZOZ przeznaczonych dla osób wymagających całodobowych lub całodziennych świadczeń zdrowotnych pacjent ma również prawo do dodatkowej opieki pielęgnacyjnej sprawowanej przez osobę bliską lub inną osobę wskazaną przez siebie.
W konsekwencji pobyt pacjenta w szpitalu jest jedynie zmianą miejsca jego leczenia. Nie może być on jednak postrzegany jako rodzaj odosobnienia od bliskich, w szczególności zaś porównywany do pobytu w więzieniu. W ten sposób naturalne więzy pacjenta, jak np. rodzinne, małżeńskie, przyjaźni itd. nie zostają poza szpitalem. Pacjent ma prawo je utrzymywać także podczas pobytu w placówce medycznej.
Oznacza to, że szpital nie przyznaje pacjentom żadnych przywilejów w tym zakresie. Nie jest to gest dobrej woli jego kierownictwa, ale wymóg prawny. Szpital ma obowiązek respektować te więzy i prawo pacjenta do opieki pielęgnacyjnej ze strony jego bliskich. Jest to szczególnie ważne w przypadku pacjentów małoletnich, w tym noworodków i niemowląt. W tej bowiem sytuacji prawo do sprawowania opieki pielęgnacyjnej przez osobę bliską uzasadnione jest nie tylko chorobą, ale wiekiem takiego pacjenta i związaną z nim potrzebą bliskości rodziców. Wszelkie zaniedbania szpitala w tym zakresie godzą zatem w wiele istotnych dóbr osobistych pacjenta.
Wspomniany przepis gwarantuje pacjentowi prawo do dodatkowej opieki pielęgnacyjnej. Oznacza to, że z jego strony opieka ta jest uprawnieniem a nie obowiązkiem. W konsekwencji szpital musi liczyć się z wolą pacjenta w tym zakresie. Z jednej strony, nie może mu narzucać, wbrew jego woli, tej dodatkowej opieki, z drugiej zaś zabraniać jej wykonywania, gdy pacjent tego chce. Rozstrzygające znaczenie ma więc wola pacjenta, a nie zgłaszających się do opieki osób lub personelu medycznego.
Ustawa o ZOZ podkreśla, że prawo do opieki ma charakter dodatkowy i pielęgnacyjny. Oznacza to, że personel szpitala nie jest zwolniony ze swoich obowiązków w zakresie opieki pielęgnacyjnej nad chorym. Personel nie może więc być wyręczany przez osoby bliskie pacjenta na zasadzie: przecież zrobi to rodzina. Powinien wcześniej uzgodnić z pacjentem, jakie czynności pielęgnacyjne będzie wykonywała osoba bliska, a jakie sam personel.
Z prawem pacjenta do dodatkowej opieki pielęgnacyjnej ze strony osoby bliskiej - w praktyce medycznej niektórych szpitali - związane jest pewne nieporozumienie. Dochodzi bowiem do nieuzasadnionego prawnie utożsamiania prawa pacjenta do dodatkowej opieki pielęgnacyjnej ze strony osoby bliskiej (art. 19 ust. 3 pkt 1 ustawy) z prawem do kontaktów osobistych z osobami z zewnątrz (art. 19 ust. 3 pkt 2 ustawy). Trzeba podkreślić, że są to dwa odrębne prawa pacjenta. Ich utożsamianie jest ograniczaniem katalogu praw pacjenta gwarantowanych ustawą o ZOZ.
Prawo do opieki pielęgnacyjnej ma charakter szerszy i nie wyczerpuje się w samym osobistym kontakcie z pacjentem. Z tego powodu bezprawne są praktyki tych szpitali, w których osobom bliskim - najczęściej rodzicom małoletnich dzieci - zabrania się pozostawania z pacjentem w szpitalu w porze nocnej z tego powodu, że czas odwiedzin już się skończył. Z reguły prawnym uzasadnieniem takiego zakazu jest regulamin szpitala określający godziny odwiedzin pacjentów w porze dziennej. Brak jest podstaw prawnych do tego typu praktyk. Ustawa o ZOZ nie zawęża prawa pacjenta do dodatkowej opieki pielęgnacyjnej ze strony osoby bliskiej do jakiejkolwiek pory dnia, w szczególności nie wyklucza z jego zakresu pory nocnej.
Pacjent ma prawo do takiej opieki o każdej porze, w tym w nocy. Osoba sprawująca nad nim dodatkowa opiekę pielęgnacyjną nie ma obowiązku wykonania polecenia opuszczenia szpitala wydanego przez personel medyczny. Jej pobyt na terenie oddziału szpitalnego umożliwia wspomniana ustawa, która ma - co należy podkreślić - pierwszeństwo przed regulaminem szpitalnym.
Zgodnie z art. 19 ust. 4 ustawy o ZOZ, koszt realizacji prawa pacjenta do dodatkowej opieki pielęgnacyjnej nie może obciążać szpitala.
Osoba sprawująca taką opiekę nie może więc żądać od placówki medycznej wynagrodzenia za jej sprawowanie, zwrotu kosztów dojazdu, diety, noclegu itd. Z drugiej jednak strony, szpital nie może obciążać takiej osoby opłatami za jej pobyt na terenie szpitala. Również niedopuszczalna jest praktyka tych szpitali, którzy zabraniają chorym korzystania z dodatkowej opieki pielęgnacyjnej z uwagi na to, że nie są w stanie zapewnić ich osobom bliskim np. krzesła obok łóżka.
1: nic-dodać-nic-ująć z IP: 193.200.47.* (2008-08-26 07:49)
Wreszcie coś pro-ludzkiego...popieram całym sercem!
2: m z IP: 83.26.59.* (2008-08-26 10:28)
Leżałem kiedyś w szpitalu ze złamaną nogą na sali 5-cio osobowej, przy dwóch chorych były w nocy rodziny, miałem ogromny dyskomfort w załatwianiu potrzeb fizjologicznych, rodziny rozmawiały ze sobą przez całą noc nie reagując na prośby innych pacjentów o cisze. To był koszmar. Współczuję tym którzy bądą musieli to przeżywac, pewnie po decyzji Trybunału ze zwielokrotnioną siłą.
3: Domina z IP: 62.87.223.* (2008-08-26 10:43)
Za pobyt w szpitalu z 7 miesiecznym dzieckiem musialam zaplacic - mimo iż karmilam piersią. Czy z artukułu wynika że jest to niezgodne z prawem, jak wyrazić swój sprzeciw i zmusic szpital do zaniechania takiej praktyki? Szpital ma wszedzie wywieszki ze za pobyt z dzieckiem placi sie tyle i tyle - taka jest rzeczywistosc. Skoro jest to niezgodne z prawem - dlaczego szpitale nie sa kontrolowane i nie egzekwuje sie przestrzegania prawa???
4: Aga z IP: 89.230.112.* (2008-08-26 21:38)
Domina, a czy dostałaś rachunek za uiszczoną opłatę? Jeśli tak - masz dowód na złamanie prawa. Jeśli nie, to... sprawa trudniejsza.
A tak właściwie, to jak szpital księguje przychód z racji np. udostępnienia krzesła matce dziecka? A jeśli nie księguje, to kto bierze te pieniądze? Czy to ktoś wie?
5: lekarz wiejski z IP: 83.23.91.* (2008-09-07 13:05)
W polskich warunkach szpitalnych(w większości sale 5-7 łóżkowe)nie jest możliwe zapewnienie całodpbowego przebywania odwiedzajacych i jednocześnie zapewnienie minimalnej intymności innemu pacjentow.Zwiazane to jest w większości przypadkow z niska kultura społeczenstwa.Cale społeczeństwo domaga się warunkow i praw obowiazujacych w UE ale jednocześnie nie chce lub nie moze płacić odpowiednich podatków.Chcę przypomnieć,ze bezrobotni(zarejestrowani),w ostatnich latach od 10-20% maja darmowe leczenie i refundowane leki.Podobnie z rolnikami.Około 10 mln rplników płaci symboliczne kwoty ,podczas gdy najniżej wynagradzany pracownik najemny placi około 10x więcej.Mlodzi ludzie z gospodarstw bardzo często pracuja na Zachodzie cała zimę na czarno,ale renty i emerytury a także leczenie funduje im inny podatnik.
6: Maciek z IP: 83.8.248.* (2010-02-24 12:09)
No właśnie, a dlaczego zabraniano rodzinie być przy pacjencie – osobie bliskiej? Trochę to dla mnie nie zrozumiałe. Dobrze że coraz częściej wychodzi się z uprzejmością i zrozumieniem lekarzy co przekłada się na to że rodzina zostaje wraz z bliskim. Ale to też wywołane są przez to że lekarze zaczęli przestrzegać Praw Pacjenta. Polecam zapoznać się ze swoimi prawami – jako pacjenci: http://www.prawapacjenta.eu/?pId=element_1_1203
7: Marcin z IP: 77.254.32.* (2011-04-14 09:27)
witam dziś wybieram się z 4miesięcznym synkiem do szpitala dzwoniłem do zoz i tam mi powiedzieli że jak szpital chce to może pobrać ode mnie opłatę za mój pobyt w nocy przy synku więc jest ta ustawa że szpitale łamią prawo za pobieranie opłat czy nie ma już jej

Zdecydowaliśmy się na reformę dotyczącą wieku emerytalnego z pełną świadomością, że bierzemy za nią odpowiedzialność i za to, że nie wszyscy będą to w stanie zaakceptować - powiedział premier Donald Tusk.
Na jaką partię oddałbyś/oddałabyś głos, gdyby wybory odbywały się dzisiaj?