Największym problemem jest słoneczne promieniowanie ultrafioletowe. Są dwa typy promieniowania:

- UVA (promieniowanie typu A), które nie jest absorbowane przez ozonową powłokę ziemi. Wnika ono głęboko w skórę i znacznie przyczynia się do jej starzenia. Wbrew wcześniejszym opiniom, to właśnie ono jest głównym powodem zachorowań na raka skóry,
- UVB (promieniowanie typu B) jest częściowo filtrowane przez powłokę ozonową. Oddziałuje ono przeważnie na powierzchnię skóry i jest główną przyczyną poparzeń słonecznych. Zwiększoną jego liczbę w ostatnich latach wiąże się bezpośrednio z tzw. dziurami ozonowymi.

W Polsce promieniowanie UVB jest najsilniejsze, a tym samym najgroźniejsze na przełomie czerwca i lipca. Szczególnie należy na nie uważać w górach, natomiast obszary północnej Polski należą do najmniej słonecznych. Natomiast natężenie promieniowania UVA jest takie samo przez cały rok i przenika również przez szyby oraz chmury. 

Opalanie z umiarem

Jeżeli chcemy mieć ładną opaleniznę, należy przestrzegać kilku podstawowych zasad. Przede wszystkim unikać słońca między 10.00 a 15.00 godziną. Nie ma także skuteczniejszej metody przed szkodliwym działaniem promieni słonecznych, niż stosowanie odpowiednich kremów z filtrami. O nich nie powinniśmy zapominać także w dni bardziej pochmurne. Zwłaszcza osoby o jasnej karnacji z duża ilością piegów, pieprzyków i różnego rodzaju znamion powinny szczególnie dbać o ochronę swojej skóry. 

Rynek balsamów do opalania stale rośnie, a firmy kosmetyczne prześcigają się w wymyślaniu coraz to nowych wynalazków. Mamy, więc do wyboru mleczka nie tylko o różnych stopniach ochrony, ale i w różnych formach – zapachowe, bezzapachowe, białe, kolorowe, wodoodporne, w sprayu, w piance. 

Jeżeli jednak dojdzie do poparzenia słonecznego, a skóra nabiera czerwonego koloru i pojawia się uczucie pieczenia oraz swędzenia warto zastosować kosmetyki o działaniu kojącym i łagodzącym. Większość z nich zawiera pantenol i alantoinę. Dzięki tym substancją zmniejsza się napięcie skóry, a także zapobiega ewentualnemu łuszczeniu się poparzonej skóry. Z domowych sposobów warto wypróbować maseczkę zrobioną z serka homogenizowanego zmieszanego ze startym świeżym ogórkiem. 

Uwaga na czerniaka

Najgroźniejszym powikłaniem spowodowanym m.in. zbyt intensywnym opalaniem jest rak skóry, który w Polsce stanowi ok. 10 proc. wszystkich nowotworów złośliwych. Oznacza, to, że każdego roku rozpoznaje się około 10 tys. nowych przypadków. Niepokojące jest to, że śmiertelność w przypadku zachorowania na nowotwory skóry jest wciąż zbyt duża biorąc pod uwagę, że zmiany te można wykrywać w stadium, gdy choroba ta jest uleczalna prawie w 100 proc. 

Nowotwory skóry można podzielić na dwie grupy –czerniaki i nowotwory nieczerniakowe. Jeden na 10 pacjentów z nowotworami skóry cierpi na czerniaka. Najczęściej pojawia się on w obrębie tułowia, ale może także wystąpić po wewnętrznej stronie dłoni, podeszwy stopy, a nawet oku. Czerniak jest groźny, jednak wcześnie wykryty (zmiany na skórze łatwo zauważyć) jest praktycznie wyleczalny. Trzeba jednak pamiętać, że rozwija się on bardzo szybko i ma tendencję do przerzutów. 

Wczesne wykrycie raka skóry jest jedyną szansą na wyleczenie, stąd tak ważną rolę pełni dokłada obserwacja skóry. Zwłaszcza osoby z tzw. grup ryzyka (genetyczne uwarunkowania, jasna karnacja, wiek między 50-60 lat) powinny same regularnie kontrolować swoją skórę.