Administracja rządowa nie opracowała jednolitych standardów zatrudniania i wynagradzania pracowników. W efekcie w urzędach wojewódzkich pracuje mniej osób, niż przewidują to limity. Wojewodowie traktują nadwyżki z funduszu płac jako sposób na podwyższenie zarobków osobom już pracującym. Awanse i nagrody przyznają według niejasnych zasad. Takie zastrzeżenia ma Najwyższa Izba Kontroli, która przedstawiła informację o wynikach kontroli zatrudnia i wynagrodzeń w urzędach wojewódzkich. Dotyczyła ona 13 urzędów wojewódzkich i obejmowała okres od 2006 do końca września 2008 r.

– Przepisy nowej ustawy o służbie cywilnej są odpowiedzią na ustalenia i nieprawidłowości wskazane przez NIK, które z pewnością poprawią funkcjonowanie także urzędów wojewódzkich – mówi Adam Leszkiewicz, przewodniczący Rady Służby Cywilnej. Jego zdaniem służyć ma temu np. wysyłanie obserwatorów, ujawnianie składów komisji oraz możliwości odwołania się kandydatów do sądów pracy. Wskazuje, że są już wysyłani obserwatorzy do przeprowadzanych naborów.

Obowiązująca od 24 marca nowa ustawa o służbie cywilnej zniosła limity zatrudnienia, co pozwoli dyrektorom generalnym na elastyczne zatrudnianie pracowników.

Od przyszłego roku płace w urzędach nie będą już uzależnione od liczby etatów ustalonych w ustawie budżetowej. Kontrola NIK potwierdziła po raz kolejny, że limity zatrudnienia były fikcją. W urzędach wojewódzkich było zatrudnionych o 1,8 tys. osób mniej, niż przewidywały limity. Zawyżały one zapotrzebowania na etaty, żeby uzyskać więcej pieniędzy, a następnie przeznaczyć je na podwyżki płac. Zdaniem NIK mimo likwidacji limitów w administracji rządowej wciąż brakuje jasnych standardów zatrudnienia i wynagradzania urzędników. Przeciętne płace zatrudnionych w poszczególnych urzędach wojewódzkich znacznie się różnią. I tak np. inspektor w woj. lubuskim zarabiał w 2007 roku 1,8 tys. zł, a w śląskim 2,7 tys. zł.

– Nowe standardy zatrudnienia i wynagradzania urzędników zostaną określone w strategii zarządzania zasobami ludzkimi, która w przyszłym roku zostanie przyjęta przez rząd – mówi Sławomir Brodziński, szef służby cywilnej.

Dodaje, że są już przygotowywane rekomendacje dotyczące sposobu przeprowadzania naboru i nowego systemu wynagradzania pracowników Służby Cywilnej.

Wśród nieprawidłowości NIK wskazał też, że środki z funduszu nagród nie były przekazywane przez wojewodów na nagrody, ale na podwyżki płac. Natomiast jeśli były wypłacane nagrody, to decyzja o jej przyznaniu nie była uzasadniana. W urzędach występowały też przypadki awansów bez wymaganego wykształcenia lub stażu pracy.