zaloguj się do e-DGP
statystyki

Czy nagrania mogą stanowić dowód w sądzie

skomentuj

Pracodawca w rozmowach w cztery oczy poniża pracownika. Dlatego pracownik zaczął nagrywać potajemnie jego wypowiedzi. Czy jeśli wystąpi o odszkodowanie za mobbing, sąd uzna za dowód sporządzane bez wiedzy pracodawcy nagrania tych rozmów?

Publikacja: 2 czerwca 2009, 14:30 Aktualizacja: 2 czerwca 2009, 14:35

Pracownik chcący uzyskać w sądzie odszkodowanie za mobbing jest zobowiązany udowodnić fakt naruszania przez pracodawcę jego praw, jak również i inne okoliczności sprawy, jak w szczególności fakt rozstroju zdrowia wywołanego mobbingiem czy związek przyczynowy pomiędzy faktem mobbingu a rozwiązaniem przez pracownika umowy o pracę. Musi więc, wnosząc pozew, dostarczyć sądowi dowody na potwierdzenie faktów. Dowodem w procesie cywilnym może być wszystko, co zmierza do ustalenia okoliczności mających istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy. Dowodem nie może być jednak to, co zostało uzyskane przy pomocy przestępstwa. Nagrywanie rozmów osób trzecich uzyskane w drodze podsłuchu może stanowić przestępstwo z art. 267 k.k. Nie będzie już jednak przestępstwem nagrywanie własnego rozmówcy, nawet jeśli nie jest on tego świadomy. Nagrywający musi się jednak liczyć z tym, iż jego rozmówca (w tym przypadku pracodawca) może podnieść zarzut naruszenia jego dóbr osobistych lub roszczenie o zadośćuczynienie. Dlatego istnieją poglądy, że i tak zdobyty dowód nie powinien być dopuszczalny, bowiem narusza on zasady współżycia społecznego. W praktyce pracownik dysponuje jednak bardzo niewielkimi możliwościami dowodowymi, kiedy chce wykazać, że stał się ofiarą mobbingu. Jeśli dodatkowo pracodawca narusza prawa pracownika tylko w sytuacjach, gdy nie ma świadków, udowodnienie tego wydaje się w zasadzie niemożliwe, jeśli nie wykorzysta się takich metod jak nagranie z ukrycia. W takim przypadku sądy pracy uznają dopuszczalność dowodu z nagrania uzyskanego potajemnie. Jest to uzasadnione, gdy z całokształtu sprawy wynika, że ofiara nie miała wyboru i w celu ochrony swoich uzasadnionych praw i interesów dokonała nagrania rozmowy bez zgody pracodawcy. Dowód taki może być uznany jednak za niewiarygodny, jeśli pracownik uzyskał go metodą prowokacji, specjalnie aranżując sytuację, w której pracodawca zostanie poddany manipulacji, a następnie jego słowa wywołane wzburzeniem zostaną zarejestrowane. Dlatego dowód z potajemnego nagrania dla wzmocnienia jego wiarygodności powinien być dodatkowo poparty innymi dowodami, np. z zeznań rodziny i przyjaciół, którym pracownik skarżył się na złe traktowanie. Podsumowując, dopuszczenie dowodu z uzyskanego potajemnie nagrania powinno być uzależnione od całokształtu sytuacji.

Komentarze: 8

  • 1: MoBBy Dick z IP: 85.222.86.* (2009-06-02 23:06)

    Sytuacja trochę bez wyjścia ponieważ z jednej strony jedynie wyjątkowo przygłupi pracodawca zgodzi się na nagranie czynności jakich się dopuszcza wobec pracownika, zaliczanych do mobbingu. Z drugiej jednak dowody uzyskane drogą nielegalną nie powinny być brane w procesie pod uwagę. Natomiast zeznania składane przez najbliższych są już najmniej wiarygodnym dowodem.

  • 2: taki jeden z IP: 83.18.228.* (2009-06-03 15:19)

    Jasne. Wniosłem do sądu kilkanaście tematów mobbingu i dyskryminacji. Sąd odrzucił dowody z nagrań, nie zezwolił wnieść absolutnie, odrzucił moje wnioski o przedstawienie przez pracodawcę dowodów z dokumentów, itp.
    Sprawę przegrałem a pracodawca dalej stosował to samo, przez 4,5 roku traktował mnie jak psa i celowo nakazywał innym podobnie.
    Ponadto, przez ok. 1,5 roku nie dawał mi żadnej pracy :). Fajnie :)?
    Proszę posiedzieć nic nie robiąc i patrząc jak współpracownicy się wkur... na Ciebie, bo zapracowani po uszy i nie robią nic.
    To też Sąd odrzucił :).
    I pracodawca i sąd, jedno g... w Polsce.
    Pozdrawiam.

  • 3: taki jeden z IP: 83.18.228.* (2009-06-03 15:21)

    P.S. Sprostowanie.
    Pracownicy zapracowani a ja nie robię nic.

  • 4: Jan z IP: 217.98.73.* (2009-08-02 13:46)

    Szanowni państwo oczywiste że prawo stoi po stronie pracodawcy tylko radziłbym pamiętać że i przelożeni mają rodziny i może ich spotkac przykra przgoda pewnego dnia a to będzie gorsze niż nasze sądy
    Pozdrawiam

  • 5: Załamana!! z IP: 193.25.0.* (2010-03-11 15:41)

    Jak mogę pomoc mężowi któremu szef wciąż mówi w sposób wulgarny ze nic nie robi, choć nieraz musi zostawać po godzinach nieraz nawet wrócił o 1 w nocy! Mimo tego 2 dzień w pracy im powiedział ze ch**a robili!! Za nad godziny nie płac. Muszą pisać w zeszytach co wykonali w danym dniu od tego im płaci tzw. nie maja stałych dniówek (kiedy nie ma żadnej roboty w danym dniu nie zarobią ), a poza tym nie mają czasu nawet na przerwę śniadaniową. Mąż jest wykończony nerwowo proszę o rade!!!

  • 6: grrr z IP: 89.77.44.* (2010-05-21 17:39)

    do Pani ZAŁAMANEJ:
    niech pani mąż wraz z pracownikami zagrozi zbiorowym zwolnieniem:)
    pozdrawiam

  • 7: czytelniczka z IP: 195.116.43.* (2011-03-01 13:46)

    Jestem, po rozprawie drugiej instancji, która przegrałam gdyż sąd w ogóle nie wziął moich zeznań pod uwagę. Podczas sprawy, nie użyłam nagrań, gdyż uważałam, że moje zeznania wystarczą. Jak się okazało świadkowie, w sadzie tworzyli dalszy ciąg pomówień, mojej osoby. Moją historię mogę jednak odtworzyć tylko przez nagrania które posiadam - i udowodnić grupie prawdę.
    Czy można w taki sposób dochodzić swojej niewinności.

  • 8: przeszłam wszystie etapy z IP: 195.116.43.* (2011-03-09 20:28)

    Zostaje tylko samosąd, lub samobójstwo. Ktoś kto mobbingu nie przeżył na własnej skórze, nie ma pojechać jak to strasznie boli, jakie to jest cierpienie i bezsens życia.

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej

Sonda:

Czy zmiany w prawie budowlanym idą Twoim zdaniem w dobrą stronę?

Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter