"Jest to konsekwencja stabilizacji klimatu koniunktury w gospodarce w ostatnich dwóch miesiącach. Pomimo tego pesymizm wśród przedsiębiorców nadal jest znaczny. Nie należy oczekiwać więc odwrócenia negatywnych tendencji na rynku pracy, choć pojawiają się symptomy wolniejszego napływu bezrobotnych" - napisano w komentarzu do badań.

W kwietniu br. stopa bezrobocia wyniosła 11 proc. wobec 11,2 proc. w marcu. Po wyeliminowaniu czynników o charakterze sezonowym stopa bezrobocia nie zmieniła się w porównaniu do marca i wyniosła 10,8 proc.

"W nadchodzących miesiącach pracę zyskiwać będą bezrobotni zatrudniani w pracach o charakterze sezonowym, jednak liczba pozostałych bezrobotnych najprawdopodobniej będzie nadal wzrastać" - wynika z badań Biura.

Drugi miesiąc z rzędu poprawiały się nastroje menedżerów przedsiębiorstw przemysłowych, którzy wskazali na nieco lepszy klimat koniunktury w kraju.

"Co więcej, przełożyło się to również na oceny wielkości zatrudnienia i po raz pierwszy od kilku miesięcy pesymizm w tym zakresie nie pogłębił się" - ocenia BIEC.

"Należy jednak zaznaczyć, że odsetek przedsiębiorców planujących redukcje zatrudnienia nadal przeważa nad tym wskazującym na chęć zwiększania liczby pracowników" - dodają autorzy badań.

Świadczy o tym ujemna wartość wskaźnika oceny zatrudnienia w przedsiębiorstwach przemysłowych, który w kwietniu był na poziomie -32 punkty (wobec -39 w marcu).

Podobna sytuacja do tej w sektorze produkcyjnym panuje w budownictwie i handlu.

"Również menedżerowie tych przedsiębiorstw nie zamierzają rezygnować ze zwolnień, lecz w nadchodzących miesiącach ich skala powinna się nieco zmniejszyć" - uważają analitycy.

"Jedynie w niektórych sekcjach usług planuje się niewielki wzrost zatrudnienia" - dodają.