Przyjęcie przez rząd programu wieloletniego pod nazwą Wsparcie jednostek samorządu terytorialnego w działaniach stabilizujących system ochrony zdrowia (tzw. plan B) daje wielu samorządom szansę rozwiązania problemu zadłużonych SP ZOZ. Skuteczne przeprowadzenie przewidzianej przez ten program procedury reorganizacji SP ZOZ nie będzie jednak proste. Większość bowiem uchwał organów samorządu przewidzianych w programie będzie zaskarżona do sądów administracyjnych. Te natomiast mogą zanegować ich legalność.

Jednym z koniecznych warunków uczestnictwa w programie i uzyskania dotacji będzie likwidacja SP ZOZ i powołanie w jego miejsce spółki kapitałowej (ze 100-proc. udziałem jednostek samorządu terytorialnego) prowadzącej niepubliczny ZOZ. Działania tego typu są dość skutecznie prowadzone przez samorządy już od kilka lat, choć nie jest to zjawisko masowe. Niekiedy uchwały z tym związane były zaskarżane do sądów administracyjnych. Ich orzecznictwo w tym zakresie przeszło pewnego typu ewolucję. Ostatnie wyroki NSA zdają się wskazywać, iż nie godzi się on na tego typu rozwiązania. Wskazał m.in., że taka prywatyzacja określonej kategorii zadań publicznych musi mieć podstawę ustawową. Obecnie nie ma takiej jednoznacznej podstawy prawnej, co zdaniem sądu sprawia, że zgodnie z obowiązującą ustawą z 30 sierpnia 1991 r. o zakładach opieki zdrowotnej (tj. Dz.U. z 2007 r. nr 14, poz. 89 z późn. zm.) możliwość tworzenia spółek do wykonywania zadań opieki zdrowotnej budzi wątpliwości.

Co ważne, uchwała nr 58 /2009 Rady Ministrów z 27 kwietnia 2009 r. w sprawie ustanowienia wspomnianego programu wieloletniego nie wprowadza nowego stanu prawnego i nowej okoliczności, które musiałyby być brane pod uwagę przez sądy. Uchwała ta nie jest bowiem aktem powszechnie obowiązującego prawa – jak np. ustawy. Nie wiąże więc sądów.

Równie istotna jest też okoliczność, iż NSA wskazywał na znaczenie gwarancji prawa pacjenta do świadczeń zdrowotnych w publicznym ZOZ. Zatem ich powszechne likwidowanie zapewne napotka opór. W sprawach, w których zapadły ostatnio orzeczenia, sądy dopatrywały się nieprawidłowości o charakterze formalnym, których dopuściły się organy jednostek samorządu terytorialnego. Nie pozwalało to na pozostawienie ich uchwał w obrocie prawnym. Należy również mieć na uwadze, że NSA negował samą zasadę zmian prawnoorganizacyjnych tego typu.

Dodatkowo niekorzystną okolicznością dla powodzenia wspomnianego programu jest przyjęcie w orzecznictwie, że każdy pacjent likwidowanego SP ZOZ i mieszkaniec danej jednostki samorządu może zaskarżyć uchwałę w tej sprawie. Z pewnością więc znajdą się chętni do skorzystania z tego prawa.

W sytuacji gdyby uchwała dotycząca likwidacji SP ZOZ objętego programem została unieważniona przez sąd administracyjny, musiałoby dojść do prawnej reaktywacji takiego zakładu. Zatem pojawia się pytanie, czy samorządy nie byłoby zobowiązane do zwrotu dotacji uzyskanych w ramach programu. Wydaje się, że nie. Mogą jednak spotkać się z poważnymi komplikacjami prawnymi.