Związki zawodowe i organizacje pracodawców mają dziś (26 maja) przedstawić rządowi swoje opinie w sprawie projektu ustawy o pomocy państwa pracodawcom w przeciwdziałaniu rozwiązywaniu z pracownikami stosunków pracy z przyczyn niedotyczących pracowników.

Zakłada on m.in. wypłatę subsydiów płacowych dla pracowników, którzy w okresie kryzysu będą pracować w zmniejszonym wymiarze pracy i za proporcjonalnie niższą pensję. Dopłaty otrzymają też pracownicy firm, które z powodu kryzysu musiały wprowadzić przestój w produkcji.

– Gdy otrzymamy już opinie partnerów społecznych, wprowadzimy niezbędne zmiany do projektu i skierujemy go do Komitetu Stałego Rady Ministrów – mówi Jolanta Fedak, minister pracy i polityki społecznej.

Potwierdza, że Rada Ministrów zajmie się projektem ustawy najwcześniej na posiedzeniu 9 czerwca, gdyż rząd też musi mieć czas na przeanalizowanie zgłoszonych opinii. Potem projekt trafi do Sejmu.

– Zależy nam na tym, aby ustawa została uchwalona jeszcze przed rozpoczęciem wakacji parlamentarnych – dodaje Jolanta Fedak.

Tylko wtedy wypłaty subsydiów płacowych mogłyby ruszyć jeszcze przed jesienią, co zapowiadał premier Donald Tusk po spotkaniu z partnerami społecznymi na forum Komisji Trójstronnej.

W tym roku wakacje parlamentarne zaczynają się 17 lipca dla posłów i 31 lipca dla senatorów. Do tego czasu odbędą się cztery posiedzenia Sejmu i sześć posiedzeń Senatu. Aby projekt mógł wejść w życie przed końcem wakacji, partnerzy społeczni, rząd i parlamentarzyści powinni pracować nad nim w przyspieszonym trybie.

Pracodawcy i związkowcy zapowiadają, że już przygotowują opinie do projektu.

– Najpóźniej w środę przedstawimy ją rządowi – zapewnia Adam Ambrozik, ekspert Konfederacji Pracodawców Polskich.

Podkreśla, że KPP na pewno zaproponuje skrócenie okresu, w jakim już po zakończeniu pobierania subsydiów płacowych pracodawcy nie będą mogli zwolnić podwładnych. Projekt przewiduje, że nie będą mogli wypowiadać umów (z przyczyn niedotyczących pracowników) przez okres korzystania z subsydiów oraz przez rok po zakończeniu pobierania dopłat.

– Okres ochronny dla pracowników, po zakończeniu pobierania pomocy, powinien być równy okresowi, przez który pracodawcy otrzymywali dopłaty, a nie ustalany odgórnie – mówi Adam Ambrozik.

Podkreśla, że jeśli rząd w ogóle chce wprowadzać taką ochronę przed zwolnieniem, powinien zwolnić pracodawców z obowiązku przedstawiania planu naprawczego (jeśli chcą skorzystać z subsydiów). Jego zdaniem w praktyce te dwa obowiązki mogą się wykluczać.

– Plan naprawczy zakłada zazwyczaj redukcje etatów. Czasem jest to po prostu nieuchronne – dodaje Adam Ambrozik.

Projekt konsultowany jest też przez związki zawodowe.

– Poinformowaliśmy ministra pracy i polityki społecznej, że opinię przygotujemy w ciągu tygodnia. To ważne i szczegółowe rozwiązania, więc konsultacje powinny być rzetelnie przeprowadzone – tłumaczy Wiesław Siewierski, przewodniczący Forum Związków Zawodowych.

Projektem ustawy zajmował się też wczoraj Zespół ds. Prawa Pracy i Układów Zbiorowych Komisji Trójstronnej. Strona rządowa i partnerzy społeczni przedstawiali swoje opinie m.in. w sprawie wymogów uprawniających do ubiegania się o subsydia płacowe. Zgodnie z ostatnią wersją projektu będą mogły otrzymać je tylko te firmy, które ucierpiały z powodu kryzysu.

1,46 mld zł ma kosztować wprowadzenie rozwiązań z Pakietu Antykryzysowego