zaloguj się do e-DGP

Szpitale nie są gotowe na pacjentów z polisami

skomentuj

Wprowadzenie dobrowolnych ubezpieczeń zdrowotnych ma dodatkowo zachęcić szpitale do przekształcenia w spółki. Firmy ubezpieczeniowe nie podpiszą umów z placówkami, które nie oferują wyższego standardu leczenia. Zbyt niska wycena świadczeń zdrowotnych może ograniczyć rozwój rynku dodatkowych polis zdrowotnych.

Za niska wycena

Poważną barierą w rozwoju rynku dobrowolnych ubezpieczeń zdrowotnych może okazać się wysokość stawek, jakie prywatni ubezpieczyciele będą mogli zaoferować szpitalom. Ministerstwo Zdrowia proponuje, aby nie mogli oni płacić lecznicom za świadczenia więcej niż 105 proc. stawki, jaką obecnie daje NFZ. Dodatkowo, jak zapewnia Ministerstwo Zdrowia, operacje, zabiegi czy badania byłyby wykonywane pacjentom z dodatkowymi polisami np. dopiero po południu, czyli w godzinach, kiedy szpital i tak nie udziela świadczeń opłacanych przez NFZ.

– Taki mechanizm ma minimalizować zagrożenie ograniczania przez szpitale wartości kontraktów z Funduszem na rzecz pacjentów komercyjnych – argumentuje Jakub Szulc, wiceminister zdrowia.

Określone przez resort zdrowia zasady negocjowania stawek za świadczenia z prywatnymi ubezpieczycielami spowodują, zdaniem dyrektorów, że liczba szpitali zainteresowanych podpisywaniem z nimi umów będzie ograniczona.

– Skoro w swojej wycenie mają kierować się stawkami proponowanymi przez Fundusz, które generalnie nie odpowiadają rzeczywistym kosztom, jakie na leczenie ponoszą świadczeniodawcy, to po co je podpisywać – zastanawia się Jerzy Sokołowski, zastępca dyrektora Zakładów Opieki Zdrowotnej Otwocku.

Dodaje, że propozycja resortu zdrowia niepotrzebnie ingeruje w wolny rynek. Poza tym doprowadzi do tego, że na pacjentach z dodatkowymi polisami skorzystają jedynie placówki monospecjalistyczne, czyli takie, które już teraz oferują świadczenia zdrowotne tylko z jednego zakresu, za który NFZ dobrze płaci. Dotyczy to placówek, które specjalizują się m.in. w wykonywaniu świadczeń ginekologicznych, położniczych czy urologicznych.

Pacjenci w starych salach

Największym problemem w rozwoju rynku dodatkowych polis może się jednak okazać zły stan techniczny szpitali. Ponad 60 proc. budynków, w których się one mieszczą, wymaga generalnego remontu lub powinno zostać zastąpione przez nowe. Z tak złym obrazem stanu technicznego szpitali nie zgadza się Marek Wójcik.

– Ponad połowa szpitali powiatowych inwestuje w remonty i modernizację. Przy bardzo niewielkich dodatkowych nakładach są w stanie prywatnym pacjentom zapewnić lepsze warunki lokalowe – dodaje Marek Wójcik.

Tak czy inaczej, jednak 50 proc. szpitali powiatowych, zanim zacznie przyjmować chorych z dodatkowymi polisami, musi przeprowadzić niezbędne inwestycje. A takie trwają nawet kilka lat.

25,2 mld zł przeznaczy w tym roku NFZ na świadczenia szpitalne

Komentarze: 4

  • 1: POLAK z IP: 77.113.0.* (2009-05-19 07:17)

    KRECIC LODY ZA WSZELKA CENE PANI KOPACZ!!! A KTO POMYSLAL O PACJENTACH??

  • 2: Covar z IP: 87.64.107.* (2009-05-19 12:52)

    Na jakich zasadach beda dzialac prywatni ubezpieczyciele? Czy na takich jak w USA? W Stanach prywatni ubezpieczyciele zabieraja 15% ze skladki na pokrycie kosztow administracji, a publiczni np. Medicare 2%.

  • 3: Zlikwidować koryto! z IP: 217.153.246.* (2009-05-19 15:22)

    Wolny rynek sie p. Kopacz w głowie nie mieści. Musi być ograniczenie godzin i kwot dla prywatnych lecznic? A czemuż to takie ograniczenia? Czemu NFZ i państwowe szpitale boją się konkurencji?
    Bo wiedzą, że są niewydolne, że źle gospodarują kasą i marnują ja an lewo i prawo.
    Wiadomo, że za pacjentem ubezpieczonym w np PZU itp faktycznie idą pieniądze a nie to co obiecywali kolejni "reformatorzy". W tej sytuacji szpitale chętniej leczą ludzi na normalnych zasadach a nie NFZ.

    Państwo powinno przestać okradać obywateli i oddać nam składki zabierane na NFZ a następnie zaproponować ubezpieczenie nawet w państwowym NFZ albo w prywatnej firmie - gdzie kto chce.
    Wtedy byśmy zobaczyli kto się utrzyma. wtedy okazałoby się ile zostaje w kieszeni po ubezpieczeniu na wolnym rynku. Skończy się korupcja i marnotrawstwo pieniędzy emerytów i rencistów - ta cicha eutanazja, która trwa od 60 lat i końca nie widać.

  • 4: M&M z IP: 194.50.61.* (2009-05-25 14:53)

    Do lp.3 - niewiedza (żeby nie powiedzieć głupota) nie zna granic. Prywatne ubezpieczenia już są, tylko najpierw sprawdź, co i za ile oferują. Za składki jakie w większości przypadków odprowadza sie teraz na NFZ prywatni ubezpieczyciele zaproponują co najwyżej świadczenia podstawowe. Prywatni ubezpieczają najchętniej młodych, zdrowych i bogatych, bo na nich zarobią. Natomiast starszych i schorowanych z pewnością na pełne ubezpieczenie się u prywatnego nie będzie stać.

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej

Sonda:

Czy zmiany w prawie budowlanym idą Twoim zdaniem w dobrą stronę?

Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter