ZMIANA PRAWA

Minister nauki, na wniosek urzędów marszałkowskich, będzie mógł włączyć kolegium nauczycielskie, nauczycielskie kolegium języków obcych oraz kolegia pracowników służb społecznych do uczelni wyższych. Tak wynika z projektu nowelizacji ustawy – Prawo o szkolnictwie wyższym, który po pierwszym czytaniu został skierowany do dalszych prac w Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży.

W ten sposób mają być likwidowane wszystkie wspomniane jednostki dydaktyczne. Trzy resorty: szkolnictwa wyższego, edukacji oraz pracy porozumiały się, że od października tego roku nie będą tworzone żadne nowe kolegia. Dwa lata później odbędzie się ostatnia rekrutacja w tych placówkach, a w 2014 roku zostaną one całkowicie wygaszone. Do tego czasu wszystkie kolegia powinny zostać przejęte przez szkoły wyższe. W przeciwnym razie przestaną istnieć.

Wniosek do ministra nauki o przejęcie kolegiów będą musiały składać ich organy prowadzące, czyli urzędy marszałkowskie.

– To niesprawiedliwe, że nikt nie będzie musiał się pytać o nasze zdanie w sprawie połączenia ze szkołą wyższą. Przecież tworzyliśmy kolegia i prowadziliśmy je przez prawie 20 lat – mówi Ewa Witczyńska, dyrektor Nauczycielskiego Kolegium Języków Obcych w Sandomierzu.

Samorządy będą mogły skonsultować warunki przejęcia z kolegiami, ale nie będą do tego zobowiązane.

– Za dwa tygodnie spotykamy się z dyrektorami wszystkich kolegiów w naszym województwie i ustalimy, co robimy w tej sprawie – mówi Ewa Walis z Wydziału Edukacji i Nauki Urzędu Marszałkowskiego Województwa Dolnośląskiego.

Projekt nowelizacji nie określa, co stanie się ze środkami trwałymi, którymi dysponują kolegia (np. obiektami dydaktycznymi, komputerami itp.).

– Nie sądzę, aby uczelnie godziły się na przejmowanie słuchaczy bez zaplecza edukacyjnego – uważa Ewa Walis.

Szkoły wyższe mogą być zainteresowane przejmowaniem kolegiów, bo od kilku lat z powodu niżu demograficznego zmniejsza się liczba kandydatów na studia. Dodatkowo ustawa przewiduje, że przez pierwsze trzy lata od przejęcia tych placówek uczelnie nie będą musiały spełniać ogólnie obowiązującego minimum kadrowego do prowadzenia ich kierunków studiów oraz kształcenia poza siedzibą uczelni. Nie będą musiały też zagwarantować, że nie zlikwidują kształcenia na kierunkach prowadzonych dotychczas przez kolegia np. po trzech latach od włączenia tych placówek.

– Skoro uczelnie mogą skorzystać na przejęciu kolegiów, to powinny udzielać takiej gwarancji – uważa Ewa Witczyńska.

Podkreśla, że dorobek wielu kolegiów może być zaprzepaszczony. Obecnie, jako placówki kształcenia nauczycielskiego, gwarantują one słuchaczom więcej zajęć z metodyki nauczania niż uniwersytety na studiach filologicznych. A zapotrzebowanie na nauczycieli języków obcych wciąż jest duże, gdyż od tego roku szkolnego jest to obowiązkowy przedmiot od pierwszej klasy szkoły podstawowej.

7–8 tys. nauczycieli języka angielskiego brakuje w Polsce