W momencie, gdy pracownik po co najmniej 30-dniowym okresie niezdolności do pracy zgłasza gotowość powrotu do pracy, pracodawca powinien, zanim pozwoli mu wykonywać pracę, skierować go na badania kontrolne. Pracodawca nie może bowiem dopuścić pracownika do pracy bez orzeczenia lekarskiego o jego zdolności do pracy na dotychczasowym stanowisku (art. 229 par. 4 k.p.).

Zgodnie z art. 211 pkt 5 k.p., pracownik ma obowiązek poddać się badaniom kontrolnym. Jeśli nie wypełni tego obowiązku i nie przedstawi pracodawcy odpowiedniego orzeczenia lekarskiego, powinien liczyć się z daleko idącymi konsekwencjami. Przede wszystkim, zgodnie z art. 108 i 109 k.p., może zostać nałożona na niego kara porządkowa. Pracodawca będzie mógł w takim przypadku zastosować karę upomnienia, nagany albo karę pieniężną. W sytuacji, w której pracownik nie poddaje się badaniom kontrolnym wyłącznie z własnej winy, pracodawca nie powinien dopuścić go do wykonywania pracy, przy czym za okres ten nie będzie pracownikowi przysługiwało prawo do wynagrodzenia. W przypadku zaś, gdy zachowanie pracownika będzie spełniało przesłanki art. 52 par. 1 pkt 1 k.p. (uwzględniające winę umyślną lub rażące niedbalstwo), może ono stanowić podstawę rozwiązania z nim umowy o pracę bez wypowiedzenia. Należy podkreślić, iż przestrzeganie przepisów i zasad bhp zaliczane jest do podstawowych obowiązków pracownika.

Pracodawcy, który natomiast dopuści do wykonywania pracy pracownika, mimo braku odpowiednich badań również grożą istotne konsekwencje. Powinien on mianowicie wziąć pod uwagę, iż w przypadku wystąpienia wypadku przy pracy sytuacja braku orzeczenia lekarskiego o zdolności pracownika do pracy na dotychczasowym stanowisku może zostać uznana za przyczynę zewnętrzną wypadku przy pracy (wyrok Sądu Najwyższego z 17 listopada 2000 r., II UKN 49/00). Ponadto niezastosowanie się do przepisów o konieczności skierowania pracownika na kontrolne badania lekarskie stanowi wykroczenie, a co za tym idzie, zgodnie z art. 283 par. 1 k.p., na pracodawcę może zostać nałożona kara grzywny w wysokości nawet do 30 tysięcy złotych.