zaloguj się do e-DGP

Ponad 9 tys. zł dla firmy za przeszkolenie pracownika

skomentuj

Fundusz Pracy przeznaczy 0,5 mld zł na szkolenia i stypendia dla pracowników zagrożonych zwolnieniami. Do końca stycznia 2011 r. firmy mające trudności finansowe będą mogły ubiegać się o refundację kosztów szkolenia. Duże firmy mogą być zainteresowane otrzymaniem refundacji z Funduszu Pracy za wyszkolenie pracownika.

Publikacja: 7 maja 2009, 03:00 Aktualizacja: 7 maja 2009, 07:58

Dodatkowa składka

Pracodawcy zgodnie z ustawą o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy (tj. Dz.U. z 2008 r. nr 69, poz. 415 z późn zm.) już od 1 czerwca 2004 r. mogą tworzyć fundusz szkoleniowy i ubiegać się o refundację za szkolenie swoich pracowników. Od 1 lutego 2009 r. obowiązują korzystniejsze warunki refundacji szkoleń. Obecne przepisy nie przewidują jednak szczególnych zachęt dla firm, które znajdują się w trudnej sytuacji finansowej.

Mimo wprowadzanych ułatwień firmy nadal mogą jednak nie chcieć tworzyć funduszu.

– Pracuję w urzędzie od 2003 roku, a nie spotkałam się z firmą, która ma fundusz szkoleniowy i zwróciła się do urzędu pracy o refundację kosztów szkolenia pracowników – mówi Iwona Trzcińska, kierowniczka działu rynku pracy Urzędu Pracy m.st. Warszawy.

Jej zdaniem firmy nie tworzą funduszu, bo jest on dla nich dodatkowym obciążeniem finansowym. Płacą na fundusz miesięcznie kwotę odpowiadającą co najmniej 0,25 proc. funduszu płac.

Dla dużych firm

Zdaniem ekspertów z nowych propozycji o funduszu szkoleniowym będą korzystać raczej duże firmy. To one są głównie zainteresowane podnoszeniem kwalifikacji swoich pracowników i mogą sobie pozwolić na ich szkolenie.

– Dzięki szkoleniu pracownik zdobędzie nowe umiejętności. Ponadto nie można wykluczyć, że pracodawcy będą zachęcali pracownika do przeszkolenia, bo zamierzają zatrudnić go na innym stanowisku – mówi Bogumił Rogowski ze Szczecina, dyrektor w firmie Essve.

Zdaniem Henryka Michałowicza z Konfederacji Pracodawców Polskich małe firmy nie będą zainteresowane refundacją.

– One raczej zdecydują się na zwolnienie pracownika niż poniesienie nawet 20 proc. kosztów jego szkolenia – mówi Henryk Michałowicz.

Dodaje, że takie firmy potrzebują pracownika, który płynnie rozpocznie pracę i od razu będzie generował dla niej przychody. Nie mają czasu na szkolenia.

Z kolei przedstawiciele urzędów pracy zwracają uwagę, że propozycja szkoleniowa jest niedopracowana.

– W jaki sposób urząd pracy ma wiarygodnie ustalić, że konkretne szkolenie jest zgodne z bieżącymi i przyszłymi działaniami pracodawcy – zastanawia się Iwona Trzcińska.

Dodaje, że brak precyzyjnych ustaleń może dawać urzędom możliwość odmawiania firmom przyznania refundacji.

Komentarze: 3

  • 1: Janeczek z IP: 83.20.168.* (2009-05-07 19:09)

    W tym PO to sami szpece od szkoleń. Niedługo to każdy pracujący i niepracujący będzie po czterech przeszkoleniach. GP powina migiem podać instruktaż jak założyć "instytucję szkoleniową" bo widać że to interes lepszy niż własna kopalnia i szyb naftowy.

  • 2: tik z IP: 83.27.196.* (2009-06-17 06:19)

    To już od dawna są takie firmy, co tylko z tego żyją. To jest największe trwonienie naszego wspólnego pieniądza. Obławiają się tylko starzy wyjadacze.

  • 3: jaga z IP: 79.189.15.* (2009-06-17 22:21)

    Szkolący już przeszkolił 120 osób(w reklamie TV)Ile osób po tych przeszkoleniach znalazło pracę? A kasę za szkolenie bezrobotnego zwinęli kolesie i cwaniacy. POLSKA TO BOGATY KRAJ i ma dużo pieniędzy do wyrzucania w błoto

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej

Sonda:

Czy zmiany w prawie budowlanym idą Twoim zdaniem w dobrą stronę?

Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter