zaloguj się do e-DGP
statystyki

Pracodawcy wciąż drukują pracownikom ZUS RMUA

skomentuj

Firmy nie korzystają z możliwości przesyłania e-mailem raportów o wysokości składek przekazanych do ZUS za swoich pracowników, bo w ten sposób pozbawiliby ich możliwości korzystania z bezpłatnej opieki medycznej.

Nie wysyłamy drogą elektroniczną informacji o wysokości płaconych składek. Tylko co czwarty z 18,5 tys. pracowników naszego kombinatu ma dostęp do internetu. Z tego powodu nadal przekazujemy co miesiąc wszystkim zatrudnionym informację o wysokości składek na dotychczasowym druku – mówi Przemysław Ziółek z Biura Prasowego KGHM.

Podobnie jest w innych dużych firmach. W Kompanii Węglowej w Katowicach wszyscy pracownicy otrzymują wydruki papierowe potwierdzające fakt odprowadzenia składek.

– W Polsce jeszcze zbyt mało osób ma komputery, aby takie rozwiązanie mogło funkcjonować – mówi Zbigniew Madej, rzecznik prasowy Kompanii Węglowej.

Według Joanny Pietrak z PKN Orlen każdy pracownik dostaje w formie papierowej informacje o wysokości opłaconych składek do ZUS. Jednocześnie część pracowników może na bieżąco sprawdzać wysokość składek w wewnętrznym serwisie internetowym.

Według Jadwigi Goc, kierownika działu płac z CMC Zawiercie, pracownicy nie chcieli otrzymywać takich dokumentów drogą elektroniczną.

– Żaden z nich nie wyraził zgody na takie rozwiązanie. Wiele osób obawia się, że ich domowe skrzynki pocztowe nie są odpowiednio zabezpieczone przez włamaniem hakerów. W takim dokumencie są wszystkie dane, które nie powinny trafić do osób nieuprawnionych. Dlatego wszyscy odbierają papierowe druki ZUS RMUA – mówi Jadwiga Goc.

Także pracownicy PKP nie zgodzili się na wersję elektroniczną raportów o opłaconych składkach.

– Głównym powodem drukowania co miesiąc dokumentów papierowych jest stanowisko Narodowego Funduszu Zdrowia. Pracownicy, którzy mieli elektroniczne raporty zawierające informacje o zapłaconych składkach, nie mogli korzystać z bezpłatnej opieki medycznej – mówi Michał Wrzosek, rzecznik prasowy zarządu PKP.

Tłumaczy, że przychodnie wymagały od nich poświadczonego podpisem i pieczątką druku ZUS RMUA.

Zwraca on uwagę, że nowelizacja ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych miała obniżyć koszty prowadzenia działalności. Jednak w praktyce nie można skorzystać z takiego rozwiązania, bo ograniczyłoby to dostęp pracowników do opieki medycznej.

– Wiele przychodni domaga się od chorego ZUS RMUA w wersji papierowej. Osoby legitymujące się wydrukiem z poczty e-mailowej mają problemy z uzyskaniem bezpłatnej pomocy medycznej – dodaje Michał Wrzosek.

Pracodawcy zwracają uwagę, że kwestionowane są informacje przekazywane drogą elektroniczną podpisane bezpiecznym e-podpisem zawierające wszystkie dane wymagane przez ustawodawcę. W praktyce więc odrzucany jest dokument zawierający informacje o tym, jakiego miesiąca dotyczy raport oraz wszystkie dane płatnika składek oraz ubezpieczonego.

– Przychodnia udzielająca pomocy osobie chorej ma obowiązek sprawdzenia, czy pacjent ma prawo do skorzystania z bezpłatnej pomocy. W innym przypadku pacjent musi dostarczyć w ciągu siedmiu dni dowód ubezpieczenia – wyjaśnia Edyta Grabowska-Woźniak, rzecznik prasowy NFZ.

Przedsiębiorcy zwracają uwagę, że konieczne jest szybkie wprowadzenie elektronicznej karty ubezpieczenia zdrowotnego. Tylko wówczas pracodawcy, nie ograniczając praw pracowników, będą mogli zmniejszyć biurokrację.

– Do tego czasu będziemy ciągle sprawdzać, czy nie pojawią się inne możliwości rozwiązania problemu przesyłania dokumentacji drogą elektroniczną – dodaje Michał Wrzosek.

Komentarze: 6

  • 1: olga z IP: 88.156.34.* (2009-05-06 07:18)

    Konieczne jest szybkie wprowadzenie elektronicznej karty ubezpieczenia zdrowotnego. Toułatwi życie zarówno pracodawcom, pracownikom jak też szpitalom i przychodniom oraz NFZ !!!

    WSZYSCY NA TY SKORZYSTAJĄ I ZAOSZCZĘDZĄ.
    ŚLĄSK JEST OD DAWNA MA KARTY ELEKTRONICZNE UBEZPIECZENIA I JEST ZADOWOLONY Z TAKIEGO ROZWIĄZANIA

  • 2: flesh z IP: 150.254.212.* (2009-05-06 08:01)

    To nie ilość komputerów jest problemem, ale jaskiniowy poziom kompetencji cywilizacyjnych społeczeństwa - vide: casus nie przyjmowania wydruków w przychodni - nie zna - nie tyka...

  • 3: Grześ z IP: 83.26.161.* (2009-05-06 13:32)

    A. 2. Święta racja. U mojego lekarza rodzinnego większość spraw tego typu załatwia się drogą elektroniczną. Lekarze są zadowoleni, bo mają wiele spraw ułatwionych. No, ale nie wszystkie przychodnie są do tego przygotowane. Znam takie, które do komputera, jak do ognia. Pracownicy oczywiście. No i z tymi kompetencjami też nie najlepiej, a właściwie b. źle. Więc koszty w dalszym ciągu będą wysokie.

  • 4: piła z IP: 79.190.142.* (2009-05-06 22:21)

    A moja firma nie wystawia RUMUA, dostaję tylko kartkę/taki paseczek/ a na koniec roku otrzymuję tzw kartotekę zarobkową z całego roku. Czy to jest prawidłowo??

  • 5: Niedoinformowany z IP: 83.243.109.* (2009-05-06 23:29)

    A po co ta elektroniczna karta? To książeczki ubezpieczeniowe już nie są ważne / honorowane?

    Tak pytam z ciekawości tylko, bo sobie ją regularnie podbijam w pracy, choć nie korzystam z publicznej służby zdrowia. Nie lubię się prosić o zwykłą wizytę, stojąc w kolejce od 5:00 rano z bandą emerytalnych hipochondryczek ...

  • 6: cieeekawaa z IP: 213.158.196.* (2009-08-07 18:23)

    No właśnie czy pieczętujecie i podpisujecie RMUA? Jak zatrudniasz 100 osob o nie ma problemu ale jak 3000 to pół dnia stawiasz podpisy. Wiem ze nie które firmy daja paski płacowe ale bez podpisu, czy to jest zgodne?

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej

Sonda:

Czy zmiany w prawie budowlanym idą Twoim zdaniem w dobrą stronę?

Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter