Jak powiedział PAP w poniedziałek przewodniczący sejmowej komisji zdrowia Bolesław Piecha (PiS), przygotowywana poprawka zakłada, iż przekształcenia szpitali w spółki prawa handlowego będą dobrowolne. Ponadto samorządy będę musiały zachować większość udziałów w powstałej spółce.

Według projektu PO, ZOZ-y mają zostać zobligowane do przekształceń, a samorządy otrzymają 100 proc. ich kapitału zakładowego, którym będą mogły dysponować. Minister zdrowia Ewa Kopacz zapowiedziała, że szpitale będą miały rok na przekształcenie, tylko pod takim warunkiem skorzystają z umorzenia 2,7 mld zł długów. Te, które tego nie zrobią, mogą zostać zlikwidowane.

Piecha podkreślił, że obecnie trwają prace na przygotowaniem ostatecznej wersji poprawki, która zostanie zgłoszona w Sejmie we wrześniu podczas drugiego czytania projektu ustawy. "Liczymy, że uda się przekonać PSL do poparcia proponowanych przez nas zmian" - powiedział.

Z kolei Marek Balicki (SdPl-Nowa Lewica) ocenił, że przygotowywana przez opozycję poprawka stwarza szansę, by zapobiec "niebezpiecznemu eksperymentowi na służbie zdrowia". "Rząd chce wprowadzić rozwiązania, które zakładają, że celem funkcjonowania szpitali będzie wypracowywanie zysków. Czegoś takiego nie ma na całym świecie" - mówił.

Dodał, że poprawka zakłada także zachowanie konkursów na kierownicze stanowiska medyczne. "Jeśli proponowane przez nas zmiany zostaną odrzucone będę apelował do prezydenta o weto ustawy" - oświadczył Balicki.

Prezydent Lech Kaczyński podkreślał pod koniec lipca podczas spotkania z pracownikami ochrony zdrowia, że jest zwolennikiem gospodarki rynkowej, ale służba zdrowia powinna podlegać jej w jak najmniejszym stopniu. Jak mówił, projekty ustaw zdrowotnych PO nie zawierają ograniczeń chroniących system opieki zdrowotnej przed nadmiernym wpływem mechanizmów wolnego rynku.

Nie będzie weta?

Z kolei podsekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP Andrzej Duda mówił wtedy, iż "nikt dzisiaj nie rozmawia i nie rozważa kwestii wetowania ustaw związanych z ochroną zdrowia, ponieważ weto jest absolutnie środkiem ostatecznym".

W lipcu sejmowa komisja zdrowia zakończyła prace nad sprawozdaniami podkomisji dot. ustaw zdrowotnych. We wrześniu posłowie mają zająć się przepisami wprowadzającymi je. Procedowano pięć projektów: o ZOZ-ach, który pozwala na przekształcanie szpitali w spółki, o ochronie praw pacjenta i o Rzeczniku Praw Pacjenta, o akredytacji w ochronie zdrowia, o konsultantach krajowych i wojewódzkich w ochronie zdrowia oraz o pracownikach zakładów opieki zdrowotnej.

Oburzenie partnerów społecznych wzbudza tryb prac nad ustawami wprowadzającymi systemowe zmiany w ochronie zdrowia. Jako projekty poselskie nie podlegały konsultacjom społecznym, a podczas prac w podkomisji wprowadzono do nich poprawki, całkowicie zmieniające ich charakter.

Reprezentanci największych związków zawodowych oraz samorządów wielokrotnie podkreślali, że ustawy wprowadzające tak znaczące zmiany nie były przedmiotem konsultacji w Komisji Trójstronnej, a ustalenia wypracowane podczas "białego szczytu" nie zostały wzięte pod uwagę. Podczas prac komisji także nie uwzględniono uwag zgłaszanych przez partnerów społecznych.

Tymczasem poprawki podkomisji wprowadziły do ustaw zmiany niekorzystne zarówno dla nich, jak i dla pacjentów. Np. ustawa o pracownikach ZOZ-ów pozbawi ich większości obecnych uprawnień, a ustawa o ZOZ-ach wprowadza obowiązkowe przekształcenia szpitali w spółki. Na znak protestu wobec trybu prac przedstawiciele strony społecznej zrezygnowali z udziału w podkomisji, jednak w komisji także nie udało im się przeforsować istotnych z ich punktu widzenia poprawek.