Czasy, kiedy ludzie w środku miasta sadzili marchewkę lub sałatę, przeszły już do historii. Miejsce warzyw zajęły egzotyczne japońskie ogródki czy kolorowe od kwiatów miniaturowe alpejskie łąki. Również coraz więcej banków i firm prywatnych zamawia ogrody, by te przyciągały swoim wyglądem klientów.

– Polacy zaczęli traktować niewielkie przydomowe ogródki jako dodatkowy salon, z którego można korzystać przez kilka miesięcy w roku. Z kolei ogród przed wejściem do firmy to potwierdzenie profesjonalizmu zawodowego – mówi Monika Dziubińska, architekt krajobrazu z Olsztyna, współwłaścicielka firmy Arti-Flora.

Zmiana sposobu wykorzystania ogrodów powoduje, że ich właściciele coraz częściej korzystają z pomocy architektów krajobrazu. Osoby takie nie tylko decydują, jakie rośliny mają rosnąć w danym miejscu, ale także kształtują przestrzeń.

Taka praca wymaga przede wszystkim wyobraźni przestrzennej, zatem zawód ten powinny wykonywać osoby utalentowane artystycznie.

– Osoby chcące w przyszłości pracować jako architekci zieleni muszą zdać egzamin z rysunku. W czasie studiów rozwijane są u nich umiejętności plastyczne. Osoba zamawiająca projekt musi bowiem zobaczyć, jak jej ogród będzie wyglądać. To może być rysunek lub komputerowa wizualizacja – mówi inż. Ewelina Zgółka, architekt z Mińska Mazowieckiego, która ukończyła architekturę krajobrazu na warszawskiej SGGW.

Zwraca uwagę, że osoby zainteresowane wykonywaniem tego zawodu muszą liczyć się z doszkalaniem przez cały okres wykonywania zawodu. Architekt zieleni musi się znać m.in. na materiałach wykończeniowych, samodzielnie zbadać rodzaj gleby, która występuje w danym miejscu.

– Projektując ogród, musimy wiedzieć, jak będzie się zmieniać wygląd ogrodu nie tylko w ciągu jednego roku, ale także na przestrzeni lat – zwraca uwagę Ewelina Zgółka.

Konkurencja w jej branży jest bardzo duża. Podobnie jak ma to miejsce w innych zawodach twórczych, liczy się tu nazwisko. Architekci muszą startować w różnego rodzaju konkursach lub mieć na koncie realizacje ogrodów w prestiżowych miejscach. Praca jest opłacalna.

– Za wykonanie niewielkiego przydomowego ogródka trzeba zapłacić nawet 30 tys. zł – informuje Ewelina Zgółka.

ZAWODY

W cyklu nowe profesje pisaliśmy już m.in. o: guwernantkach, dietetykach, tajemniczych klientach, przewodnikach miejskich, architektach światła, doradcach wizerunku.