Rekrutacja pracownika, prowadzona przez head hunterów rozpoczyna się zazwyczaj od rozmowy telefonicznej lub korespondencji mailowej. W ten sposób tzw. łowca głów proponuje spotkanie, w trakcie którego przedstawia ofertę zatrudnienia u innego pracodawcy.

Wbrew powszechnym opiniom nie wszyscy pracownicy są zainteresowani podjęciem rozmów w tej sprawie. Na maile head hunterów odpowiada średnio 25-30 proc. adresatów wiadomości. Jedną z przyczyn jest fakt, że zwykle poszukują oni specjalistów, którzy dobrze zarabiają i nie są zainteresowani przejściem do innej firmy.

Zdarza się, że spotkanie i rozmowa z pracownikiem jest ostatnim etapem rekrutacji prowadzonej przez head hunterów. Rekordziści potrafią przedstawić ofertę zatrudnienia i podpisać umowę z pracownikiem w ciągu jednego dnia. To jednak wyjątki. Częściej dochodzi do sytuacji, gdy to head hunter po rozmowie rezygnuje z rekrutacji danej osoby, zwłaszcza jeśli okaże się, że doświadczenie zawodowe danej osoby jest niewystarczające lub nie ma ona predyspozycji do wykonywania określonego zawodu. Aby dokładnie poznać umiejętności kandydata, firmy rekrutacyjne często przeprowadzają testy lub badania kwalifikacyjne.

- Razem z kadrą menedżerską klienta szczegółowo ustalamy, czy dane stanowisko wymaga np. podejmowania ryzykownych decyzji czy pracy z dokumentami technicznymi - mówi Katarzyna Berenda-Ratajczyk z firmy rekrutacyjnej Bigram.

W ten sposób tworzone są profile określonych stanowisk, do których dopasowuje się poszczególnych kandydatów do pracy.

- Ponadto na bazie testów psychometrycznych tworzymy tzw. raporty coachingowe, które opisują sylwetki pracowników i wskazują menedżerom firmy, jak nimi efektywnie zarządzać - dodaje ekspert Bigramu.

Po przeprowadzeniu testów (lub po złożeniu oferty zatrudnienia, jeśli firma nie prowadzi badań) pracownik dostaje czas na podjęcie decyzji o przyjęciu lub odrzuceniu propozycji head huntera. Zazwyczaj ma na to tydzień. Dłuższy czas oczekiwania na taką decyzję spowodowałby bowiem znaczne wydłużenie procesu rekrutacji.

Jeśli pracownik zgodzi się na podjęcie zatrudnienia u nowego pracodawcy, firma headhunterska rekomenduje go swojemu klientowi. Często przed podpisaniem umowy kandydat do zatrudnienia prowadzi negocjacje z przyszłym pracodawcą w sprawie szczegółowych warunków pracy. Firmy rekrutacyjne uczestniczą w nich, tylko jeśli zobowiązuje je do tego umowa z klientem.

15-30 proc. rocznego wynagrodzenia pracownika płacą pracodawcy za znalezienie przez head hunterów poszukiwanego specjalisty