NFZ zapowiada, że każdy ujawniony przypadek fałszerstwa spowoduje kary finansowe dla placówek i kierowanie spraw do prokuratury. Za fałszowanie dokumentacji grozi do pięciu lat więzienia.

– W 2008 roku Fundusz skontrolował średnio co trzecią placówkę – mówi Jacek Paszkiewicz, prezes NFZ.

Dodaje, że najwięcej kontroli przeprowadzono na Mazowszu, Śląsku i Podkarpaciu.

Wynika z nich, że placówki medyczne najczęściej popełniają błędy formalne w prowadzonej dokumentacji, ale część z nich świadomie je fałszuje. Takich przypadków, jak wynika z danych NFZ, jest zdecydowanie więcej niż w latach ubiegłych.

– Udowodniono nieprawidłowości w prowadzeniu dokumentacji na kwotę 35 mln zł. Kary finansowe z tego tytułu wyniosły 20 mln zł i szpitale już je zapłaciły – podkreśla prezes NFZ.

Do takich przypadków dochodzi przeważnie w dużych szpitalach klinicznych oraz w przychodniach specjalistycznych. Zdaniem Funduszu nasila się zjawisko przyzwolenia środowiska medycznego na to, by fałszować dokumentację medyczną w celu wyłudzenia nienależnej refundacji świadczeń z NFZ.

– Dowodem na to są, niestety, publiczne wypowiedzi wysokich przedstawicieli izb i samorządu lekarskiego, którzy wprost stwierdzają, nie bojąc się praktycznie żadnych konsekwencji, że fałszują dokumentację medyczną w swoich placówkach – dodaje Jacek Paszkiewicz.

Każde fałszerstwo dokumentacji medycznej w trakcie kontroli NFZ będzie się kończyło złożeniem zawiadomienia do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez lekarza, który podpisał się pod dokumentacją, oraz przez dyrektora szpitala, który to akceptował.

NFZ przekazał także informację o ściągalności składki zdrowotnej za I kwartał 2009 r. W styczniu przychód z tego tytułu był wyższy od planowanego o 36 mln zł, natomiast w kolejnych dwóch miesiącach nastąpił spadek w stosunku do prognoz o 76 mln zł. Głównym źródłem zmniejszenia się przychodów jest niższa niż planowano składka z KRUS.