Jeszcze przez niespełna 24 lata nauczyciele zatrudnieni w szkołach i przedszkolach będą mogli, przed uzyskaniem wieku emerytalnego, odchodzić na specjalne świadczenia. Sejm uchwalił projekt ustawy o nauczycielskich świadczeniach kompensacyjnych. Zgodnie z nim prawo do nich będą mieć nauczyciele, którzy w latach 2009–2014 (bez względu na płeć) ukończą 55 lat. W kolejnych latach wiek uprawniający do przechodzenia będzie zależał od płci. Do 2024 roku kobiety będą mogły wcześniej kończyć aktywność zawodową, mając 55 lat. W przypadku mężczyzn wiek uprawniający do skorzystania ze świadczenia kompensacyjnego będzie wydłużany o rok co dwa lata. Później będzie też rósł dla kobiet. Ostatni nauczyciele będą mogli przejść na wcześniejsze emerytury w 2032 roku.

Osoby składające wnioski o przyznanie takich świadczeń będą musiały legitymować się 30-letnim okresem składkowym i nieskładkowym, w tym 20 latami pracy w szkołach co najmniej na 1/2 etatu. Dodatkowo będą musiały rozwiązać stosunek pracy. Otrzymają 100 proc. świadczenia liczonego na podstawie zgromadzonego kapitału na emeryturę, a nie 80 proc., jak zakładał pierwotny projekt ustawy.

– Z nowego rozwiązania raczej będą korzystać osoby, które z różnych powodów nie będą mogły pracować do 65 roku życia – uważa Sławomir Broniarz, prezes ZNP.

Świadczenie będzie stanowić równowartość kapitału emerytalnego zgromadzonego na koncie w ZUS, podzielonego przez średnie dalsze trwanie życia dla osób w wieku 60 lat. Jeśli nauczyciel był członkiem OFE, to jego świadczenia będzie zwiększone o tzw. wskaźnik korygujący odpowiadający kwocie zgromadzonej w II filarze.

Jeśli nauczyciel po uzyskaniu świadczenia będzie pracował w szkole, straci do niego prawo. Nie oznacza to jednak, że nie może pobierać pieniędzy z tego tytułu, gdy podejmie inną niż nauczycielska pracę. W przypadku uzyskiwania dodatkowych dochodów wypłacane świadczenie kompensacyjne będzie zmniejszane lub zawieszane na takich samych zasadach, jak wszystkie renty i emerytury.