Ministerstwo Zdrowia planuje wprowadzenie systemu dodatkowych dobrowolnych ubezpieczeń zdrowotnych już w styczniu 2010 r.
Publikacja: 22 kwietnia 2009, 18:34 Aktualizacja: 22 kwietnia 2009, 20:11
Informację tę potwierdziła minister Ewa Kopacz. "Naszą ambicją jest to, by koszyk świadczeń gwarantowanych, dobrowolne ubezpieczenia i zniesienie algorytmu (podziału środków Narodowego Funduszu Zdrowia) zbiegły się w czasie z dniem pierwszego stycznia 2010 r. Bo to będzie dodatkowy dopływ środków i racjonalność w ich wydawaniu" - powiedziała minister Kopacz.
Dodała, że w systemie ochrony zdrowia poza środkami NFZ funkcjonuje blisko 28 mld zł - część z tej kwoty pochodzi z pakietów ubezpieczeniowych kupowanych w prywatnych lecznicach.
Kopacz mówiła w lutym, że wpływy z dobrowolnych ubezpieczeń będą solidnym wsparciem całego systemu ochrony zdrowia. Jak podkreślała, rząd chce, by ubezpieczenia zaczęły obowiązywać bardzo szybko, na wypadek, gdyby spadły wpływy ze składek na powszechne ubezpieczenie zdrowotne.
Na razie nie wiadomo, jaki będzie jej ostateczny kształt projektu ustawy
Prace nad projektem ustawy wprowadzającej dodatkowe ubezpieczenia prowadzone są pod kierownictwem wiceministra zdrowia Jakuba Szulca. Na razie nie wiadomo, jaki będzie jej ostateczny kształt.
Poprzedni projekt, który wycofano w kwietniu ubiegłego roku z komisji zdrowia ze względów proceduralnych, przewidywał dwa rodzaje dodatkowych ubezpieczeń - komplementarne i suplementarne. Pacjent miałby płacić obowiązkową składkę do Narodowego Funduszu Zdrowia, a jednocześnie zyskiwałby możliwość wykupienia dodatkowej polisy.
Projekt przewidywał, że dzięki ubezpieczeniu suplementarnemu m.in. można byłoby być operowanym w wybranym przez siebie terminie czy mieć zagwarantowany pokój o wyższym standardzie. Pacjent mógłby także wybrać lekarza, który będzie go leczył, dodatkową opiekę pielęgniarską, pokryć koszty świadczeń nie tylko szpitalnych, ale również badań diagnostycznych czy leczenia stomatologicznego lub wizyt u specjalisty.
Ubezpieczenie komplementarne miało być znacznie tańsze. Pacjent uzyskiwałby prawo do pokrycia kosztów tych świadczeń, które nie będą gwarantowane ze środków publicznych lub tylko częściowo będą refundowane przez NFZ. Oznacza to m.in., że mógłby mieć wykonane świadczenie medyczne inną metodą niż ta, która jest opłacana przez Fundusz.
1: Nie podoba mi sie.... z IP: 91.180.222.* (2009-04-22 20:21)
Nie podoba mi sie reforma sluzby zdrowia i reforma systemu ubezpieczeniowego. Rzad powinien odejsc od unikania zasady solidaryzmu spolecznego i skorzystac z rozwiazan belgijskich, ktore uwzglednija zasady wolnego rynku i zasady solidarnosci spolecznej.
2: Kargul z IP: 213.25.195.* (2009-04-22 20:50)
No ,ale tak najwygodniej -jezeli wszystko idzie do wspólnego koszyka ,to latwiej ukryc balagan : w zarzadzaniu funduszami oraz swoja nieudolność .
3: prwnik z IP: 83.8.80.* (2009-04-22 20:50)
śledząc prasę, proponuję 50% zabrać każdemu z pensji na rózne podatki i spoko będzie się miał rząd, ale niekoniecznie my Polacy. Wówczas w krótkim czasie zlikwiduje się emerytury, bo do nich nie doczekamy
4: Czy autorzy projektu zauwazyli ,ze wielu z IP: 84.234.1.* (2009-04-22 22:50)
pracowników płaci wysokie już składki do ZUSu gdyż zarabiają więcej dlatego ,ze pracują w szkodliwych i niebezpiecznych warunkach i za to nie maja lepszego leczenia?
Ten projekt byłby dobry gdyby każdy mógł płacić jednakową składkę na leczenie a Ci co zarabiają przez prace w szkodliwych i niebezpiecznych warunkach więcej mogli by różnice płacić na doubezpieczenie!
5: Emeryt z IP: 78.8.117.* (2009-04-23 07:00)
Włączyć do ubezpieczeń obowiązkowych policję,wojsko,rolników.My zwykli ludzie płacimy jak pamiętam od zawsze na ich utrzymanie.Dlatego mamy tak niskie emerytury,bo utrzymujemy to dziadostwo
6: REWOLUCJONISTA z IP: 83.15.161.* (2009-04-23 07:56)
JA PROPONUJE ZLIKWIDOWAĆ SEJM ( 400 POSŁÓW )I SENAT ( 100)WTEDY MOŻNA ZAOSZCZEDZIĆ NAWET WIECEJ I NIE ZDZIERAĆ Z LUDZI !!! A I TAK 70 % USTAW JEST Z BRUKSELI TO PO CO NAM RZĄD !!!
7: H z IP: 83.27.168.* (2009-04-23 08:22)
Proponuję zapisywac na moje osobiste konto różnice między składką pobraną a odliczoną od podatku.
skł.pobrana np 4843,-
skł.odliczona od podatku 4170,-
Różnica 673.-zł z mojego dochodu.
Niestety od (673,-) nieistniejacego dochodu placę podatek 30% =202,-zł.
A więc już 875,-zł jest dodatkowo w budzecie.To co jeszcze zwiekszać? To może 673,-zł pozostawic do mojej dyspozycji abym mogla zaplacić np.stomatologowi prywatnie.
Bo wramach NFZ u stomatologa mam prawo chyba tylko do uścisku dloni przez kierownika przychodni.
8: iwa z IP: 87.204.217.* (2009-04-23 08:29)
Co miesiąc płacę ponad 670zł na tych pasożytów a jak przyjdzie co do czego to brak limitów,to jest obłudne.
9: emerytka z IP: 91.188.123.* (2009-04-23 09:44)
oprocz skladki zdrowotnej z podatku 7.75%, ,dodatkowo z mojej emerytury dziadowskiej" ZUS potraca 1.25% m-nie na NFZ, bez mojej zgody ,na podst? od 1 marca 2003 r, a rzad hula i mowi ze jest normalnie / to byl wynalazek SLD rzadu Millera /w PIT z ZUS nie wykazany ,bo nie ma takiej rubryki,jak tlumaczy Zus ,jest w decyzji ZUS, to hanba ,bogatych zwolniono z podatku 40%,a biednym zabiera resztki...
10: pacjent z IP: 89.78.91.* (2009-04-23 09:51)
Dodatkowo powinna obowiązywać zasada: masz prywatną praktykę - nie możesz pracować w szpitalu. Inaczej nic sie nie zmieni. Miejsca w szpitalu blokują lekarze dla swoich pacjentów przyjmowanych w prywatnych gabinetach, leczonych w szpitalach za wspólne pieniądze podatników.

Przygotowane przez rząd rozwiązania nie zyskały akceptacji związkowców. Funkcjonariusze i żołnierze krytykują pomysł wykonywania obowiązków służbowych aż do ukończenia przez nich 55 lat.