Aby w czasie krótkiego wypoczynku weekendowego czy urlopu poza miejscem zamieszkania móc skorzystać z bezpłatnych świadczeń opieki zdrowotnej, należy zabrać ze sobą dowód potwierdzający opłacanie składki na ubezpieczenie zdrowotne.
Publikacja: 18 kwietnia 2009, 03:00
Bez dokumentu do 30 dni
Jeżeli zapomnimy zabrać dokument potwierdzający opłacenie składki na ubezpieczenie zdrowotne, to nie znaczy, że w ogóle tracimy prawo do nieodpłatnego leczenia.
W przypadku np. nagłego zachorowania, wypadku, urazu lub zatrucia, ale także stanu zagrożenia życia lub porodu, niezbędna pomoc medyczna zostanie udzielona, mimo braku aktualnej książeczki zdrowia lub innego dokumentu ubezpieczenia zdrowotnego.
Odpowiednie dokumenty trzeba jednak przedstawić dyrektorowi placówki, w której zostało udzielone świadczenie zdrowotne, w późniejszym terminie. Należy to zrobić w ciągu 30 dni od dnia wizyty w przychodni lub rozpoczęcia leczenia w szpitalu.
Jeżeli istnieje konieczność pozostania w szpitalu i nie ma szansy na dostarczenie dokumentów w tym czasie, to ostatecznie można to zrobić w terminie 7 dni od dnia opuszczenia placówki zdrowia.
Niedogodnością jest, że należy przedstawić oryginały dokumentów potwierdzających prawo do bezpłatnych usług medycznych (nie możemy przesłać np. kserokopii legitymacji ubezpieczeniowej).
Nieprzedstawienie dokumentu ubezpieczenia zdrowotnego w tych terminach jest równoznaczne z tym, że trzeba zapłacić za udzielone świadczenia zdrowotne z własnej kieszeni, choć istnieje możliwość odzyskania poniesionych kosztów. Trzeba jednak udowodnić, że jest się ubezpieczonym.
Jeśli z powodu nieopłacenia składek ubezpieczenie wygasło, to zapłacenie zaległych składek wraz z odsetkami nie zwalnia z obowiązku pokrycia kosztów udzielonego świadczenia zdrowotnego.
W przypadku gdy składek na ubezpieczenie zdrowotne nie opłacał pracodawca (a powinien to robić), wówczas leczenie pacjenta jest pokrywane z budżetu, ale na nieuczciwego pracodawcę nakładana jest kara administracyjna, a także musi on zapłacić zaległe składki.
Odpoczynek z dziećmi
Spędzając wypoczynek z dziećmi, które nie ukończyły 6 miesiąca życia i nie mają jeszcze przydzielonego numeru PESEL, dowodem potwierdzającym prawo do nieodpłatnych świadczeń będzie podstemplowana rodzinna książeczka ubezpieczenia zdrowotnego.
W przypadku dzieci starszych takim dokumentem jest również książeczka zdrowia dziecka, w której są zapisane wszystkie niezbędne informacje o jego stanie zdrowia.
Dzieciom do ukończenia 18. roku życia przysługują bezpłatne świadczenia zdrowotne, bez względu na posiadanie lub nie ubezpieczenia zdrowotnego koszty tych świadczeń są finansowane z budżetu państwa.
źródło:
GP
1: Stan z K. z IP: 91.90.188.* (2009-04-18 08:45)
Rencista luib emeryt ma legitymację np. ZUS a nie jakieś odcinki renty czy emerytury.Świadczenie jest przseyłane w zasadniczo ielektronicznie na rachunki bankowe.
2: js z IP: 83.6.107.* (2009-04-18 22:08)
Jeżeli zapomni się dol=kumentu ubezpieczenia to mozna go dostarczyć później , ale co z receptami ? Czy bedąwystawione na 100%?
3: Avatark z IP: 83.27.96.* (2009-06-09 19:46)
Kompletny brak znajomości przepisów. Od kiedy dowodem ubezpieczenia jest książeczka zdrowia dziecka?!? Albo - co jeszcze śmieszniejsze - legitymacja studencka? Bycie studentem jest wyłącznie przesłanką do objęcia ubezpieczeniem. Jeśli do ubezpieczenia zgłosi studenta ubezpieczony rodzic to potwierdza się to legitymacją człoonków rodziny bądź drukiem ZUS ZCNA. Jeśli student przekroczy 26 rok życia albo rodzic nie ma ubezpieczenia to do ubezpieczenia zdrowotnego studenta ma obowiązek (na wniosek studneta) zgłosić uczelnia. Potwierdz to wtedy drukiem ZUS ZZA i coemisięcznymi drukami ZUS RMUA lub zaświadczeniem o dokonaniu zgłoszenia i odprowadzaniu składek. Dzięki takim artykułom ludzie nie wiedzą, że nie są prawidłowo zgłoszeni do ubezpieczenia...może troszkę staranności...?
4: Pracownik PUP z IP: 78.88.77.* (2009-07-10 21:31)
Mała uwaga j.w., już dawno nie ma rejonowych urzędów pracy, tylko powiatowe urzędy pracy :))))
Jak chronić pracowników przed pracą w wysokich temperaturach

Dzisiaj w Sejmie odbędzie się pierwsze czytanie projektu ustawy abolicyjnej dla osób fizycznych prowadzących działalność gospodarczą, które zalegają z płatnościami wobec ZUS.