Planując weekendowy wypoczynek poza miejscem zamieszkania, rzadko kto myśli o tym, że także w tym czasie może być konieczna pomoc lekarska. Ale wypadek czy nagła choroba mogą zdarzyć się także podczas urlopu.

Wtedy okazuje się, ze niezbędna jest wizyta w przychodni, a w bardziej skomplikowanych przypadkach - leczenie szpitalne. Warto więc jeszcze przed wyjazdem zorientować się, jakie prawa przysługują pacjentom oraz jakie dokumenty zabrać ze sobą, tak, żeby uzyskanie pomocy lekarskiej nie było problemem.

Ubezpieczony to uprawniony

Zgodnie z przepisami tzw. ustawy zdrowotnej prawo do nieodpłatnych świadczeń zdrowotnych przysługuje wszystkim osobom objętym powszechnym ubezpieczeniem zdrowotnym oraz członkom ich rodzin. Wymagane jest przy tym regularne opłacanie składki na ubezpieczenie zdrowotne.

Dokumentami potwierdzającymi prawo do nieodpłatnych usług medycznych, które warto mieć ze sobą w trakcie urlopu, mogą być legitymacja ubezpieczeniowa podstemplowana przez pracodawcę, odcinek renty lub emerytury, legitymacja szkolna lub studencka oraz każdy inny dowód potwierdzający objęciem na powszechnym ubezpieczeniem zdrowotnym (PUZ).

Osoby bezrobotne mogą otrzymać niezbędne zaświadczenie w rejonowym urzędzie pracy, a osoby korzystające ze świadczeń pomocy społecznej w ośrodkach pomocy społecznej.

Ponadto w przypadku kobiet w ciąży, które nie mają żadnego tytułu objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym, dowodem, który potwierdzi ich prawo do nieodpłatnego leczenia jest książeczka przebiegu ciąży (jest ona zakładana podczas pierwszej wizyty u ginekologa).

Bezpłatnie w placówkach z umową z NFZ

Prawo do bezpłatnych świadczeń zdrowotnych przysługuje ubezpieczonym oraz członkom ich rodzin wtedy, gdy korzystają z usług tych placówek zdrowia, które podpisały umowę (kontrakt) z NFZ.

Świadczeniodawcami tymi są przede wszystkim: lekarze podstawowej opieki zdrowotnej, publiczne i niepubliczne szpitale, pogotowie ratunkowe, przychodnie, ośrodki zdrowia czy poradnie.

Ten, kto zdecyduje się na wizytę w zakładzie opieki zdrowotnej, która nie posiada umowy z funduszem, musi liczyć się z tym, że zapłaci z własnej kieszeni za poradę lekarza czy badanie. Nie może także ubiegać się o zwrot poniesionych kosztów z NFZ.

Jedynie w przypadku zagrożenia życia lub nagłego porodu osoba ubezpieczona ma prawo do refundacji kosztów świadczeń zdrowotnych udzielonych jej w placówce, która nie ma podpisanego kontraktu z NFZ.

Musi ona jednocześnie udowodnić, że w tej konkretnej sytuacji nie miała możliwości skorzystania z usług szpitala czy przychodni, która zawarła kontrakt z funduszem na udzielanie świadczeń zdrowotnych. Fundusz pokryje wydatki, ale tylko do wysokości przeciętnych kosztów takich świadczeń ponoszonych przez fundusz na podstawie umowy o udzielanie świadczeń medycznych.