Pracodawcy później zapłacą za nadgodziny i łatwiej dostosują czas pracy do aktualnych zamówień. Pracownicy będą mieli większy wpływ na to, o której zaczynają i kończą dzień roboczy. Nadal trudno będzie rozliczać czas pracy osób zatrudnionych w systemie trzyzmianowym.
Publikacja: 9 kwietnia 2009, 03:00
Rząd zgodził się na zaproponowane przez partnerów społecznych uelastycznienie przepisów o czasie pracy. Firmy, w tym również te, w których nie działają związki, będą mogły wydłużać okresy rozliczeniowe czasu pracy do 12 miesięcy. Dzięki temu później zapłacą za nadgodziny i łatwiej dostosują pracę zakładu do sytuacji ekonomicznej. Pracodawcy łatwiej będą też mogli wprowadzać nawet kilkugodzinne przerwy w ośmiogodzinnym dniu pracy.
Na jutrzejszym posiedzeniu Prezydium Komisji Trójstronnej swoją opinię w sprawie stanowiska rządu wobec pakietu antykryzysowego przedstawią związki zawodowe i organizacje pracodawców. Rząd chce, aby projekty nowelizacji ustaw realizujące założenia pakietu trafiły do Sejmu jeszcze w tym miesiącu.
Obecnie w zdecydowanej większości firm okresy rozliczeniowe czasu pracy mogą trwać maksymalnie cztery miesiące. Ich wydłużenie do 12 miesięcy ułatwi zmniejszanie lub zwiększanie wymiaru czasu pracy w zależności od zapotrzebowania na produkowane towary lub usługi.
- Pod warunkiem, że dopuszczalne będzie krótkoterminowe planowanie harmonogramów czasu pracy - mówi Arkadiusz Sobczyk, radca prawny i właściciel Kancelarii Arkadiusz Sobczyk i Współpracownicy.
Jeśli pracodawca musiałby zaplanować harmonogram na cały rok, to w praktyce utraciłby możliwość dostosowywania czasu pracy w danej części roku do aktualnej produkcji.
- Słabością tego pomysłu jest założenie, że kryzys będzie krótkotrwały - uważa Sławomir Paruch, wspólnik w Kancelarii Sołtysiński, Kawecki & Szlęzak.
Jeśli pracodawca ze względu na złą sytuację ekonomiczną np. obniży wymiar czasu pracy w pierwszej połowie okresu rozliczeniowego, będzie musiał proporcjonalnie zwiększyć czas pracy w drugiej, nawet jeśli kryzys będzie trwał nadal.
Dzięki wydłużeniu okresów rozliczeniowych pracodawcy będą mieli większą swobodę w udzielaniu pracownikom równoważnego dnia wolnego z tytułu nadgodzin. Później wypłacą pracownikowi dodatek z tytułu przekroczenia średniotygodniowej normy czasu pracy.
źródło:
GP
1: Kargul z IP: 213.25.195.* (2009-04-09 17:26)
A kim są Ci ,,partnerzy społeczni''-12 miesieczne rozliczenie godzin ,tego (oprocz Chin) chyba nigdzie nie ma.Przeoracowalem miesiąc ,prosze wyplacic mi piniązki,jestem chyba wolnym obywatelem!.Przecież ,,kryzysu''w Polsce nie ma ,jest ,,spowolnienie gospodarcze'' ,a tu wprowadza sie tak niekorzystne dla obywatela zmiany -chory kraj ,chore prawo!.Czekam aż pojawi sie jakać opcja ,,NACIONALISTYCZNA '' to dopiero zobaczą mnie przy urnie.
2: Pracodawca z IP: 80.53.63.* (2009-04-09 18:53)
Do Kargula - ci partnerzy społeczni, to np ja. !2- miesięczny okres rozliczeniowy obowiązuje już w jednostkach kultury i dzięki temu pracownicy teatrów maja wolne wakacje. Pieniążki wszyscy dostają co miesiąc, ale jeżeli przepracują ponad normę, to dostają wolne w wakacje. To jest po to, żeby utrzymać miejsca pracy. W tym roku przybyło juz 280 tys bezrobotnych.
3: Andrzej.Łódż z IP: 83.20.22.* (2009-04-09 20:11)
Do Pracodawcy! Wrowadż taką taktykę u Dewelopera na budowie.
4: guzik z IP: 83.24.211.* (2009-06-18 21:02)
1. Rozciągnąć dobę do32godz (jeżeli będzie potrzeba do 40 godz)
2.Pracować rok za darmo, następnie dochodzić swych roszczeń przed sądem jak firma padnie.
3.Dzień pracy z przerwami będzie trwal 14 godz przy zachowaniu 11 godz przerwy w podjęciu pracy.
Oto porozumienia komisji trójstronnej.
A gdzie czas na figle - spoleczeństwo się starzeje.
5: Stan Wojenny -Donald to jest metoda z IP: 84.234.1.* (2009-08-06 09:41)
-przepisy już z tego okresu masz.Nie musisz im (robolom ) płacić -wystarczy,ze zapłacileś PREZESOM.
Skoszaruj ich wszystkich i będą dyspozycyjni za friko a nawet na rozkaz będą głosować na CIEBIE>
Jak chronić pracowników przed pracą w wysokich temperaturach

Dzisiaj w Sejmie odbędzie się pierwsze czytanie projektu ustawy abolicyjnej dla osób fizycznych prowadzących działalność gospodarczą, które zalegają z płatnościami wobec ZUS.