Rząd chce ułatwić polskim firmom zatrudnianie obywateli Mołdowy i Gruzji. Ukraińcy, Rosjanie i Białorusini będą mogli pracować bez zezwolenia nawet przez dziewięć miesięcy. Eksperci uważają, że potrzebne są kolejne ułatwienia dla pracowników z państw Dalekiego Wschodu i Kazachstanu.
Publikacja: 13 sierpnia 2008, 03:00 Aktualizacja: 13 sierpnia 2008, 16:56
Polskie firmy będą mogły zatrudniać Mołdowian i Gruzinów od sześciu do 12 miesięcy bez zezwolenia na pracę - dowiedziała się Gazeta Prawna. Resort pracy rozważa też wydłużenie z sześciu do dziewięciu miesięcy okres pracy bez zezwolenia dla Ukraińców. Eksperci pozytywnie oceniają te pomysły. Zwracają uwagę, że należy zliberalizować zatrudnienie cudzoziemców także z innych krajów i usprawnić wydawanie wiz dla pracowników ze Wschodu.
- Rozważamy dalsze otwarcie rynku pracy dla cudzoziemców spoza UE - mówi Czesława Ostrowska, wiceminister pracy i polityki społecznej.
Dodaje, że trwają konsultacje międzyresortowe dotyczące wydłużenia okresu zatrudniania Ukraińców, Rosjan i Białorusinów bez zezwolenia na pracę z sześciu do dziewięciu miesięcy.
Propozycja resortu pracy jest kolejnym krokiem liberalizującym zatrudnianie cudzoziemców ze Wschodu. Od 1 lutego tego roku mogą oni pracować w Polsce bez zezwolenia na pracę przez sześć miesięcy w ciągu kolejnych 12 miesięcy we wszystkich sektorach gospodarki. Wcześniej, od lipca 2007 r., mogli być zatrudnieni przez trzy miesiące. Resort pracy wprowadził bardziej liberalne przepisy, aby przedsiębiorcy, przede wszystkim z branży rolnej i budowlanej, bez zbędnych formalności związanych z uzyskaniem zezwolenia na pracę, mogli zatrudniać cudzoziemców.
Teraz na podobnych zasadach jak pracownicy z Ukrainy, Rosji i Białorusi, czyli bez konieczności uzyskiwania zezwoleń na pracę mieliby pracować u nas Mołdowianie i Gruzini.
- Chcemy ułatwić dostęp do rynku przede wszystkim Mołdowianom, a następnie Gruzinom. W ciągu kilku miesięcy przygotujemy rozporządzenia umożliwiające takie rozwiązania - mówi Marcin Kulinicz, naczelnik w departamencie migracji MPiPS.
Dodaje, że chodzi o umożliwienie obywatelom tych krajów wykonywania pracy bez zezwolenia na okres od sześciu do 12 miesięcy. Otwarcie rynku polskiego dla obywateli z tych dwóch krajów będzie elementem unijnego programu partnerstwo dla mobilności.
- Program zakłada umożliwienie legalnego zatrudnienia w UE obywatelom wybranych krajów spoza Unii - mówi Marcin Kulinicz.
Dotychczasowe zainteresowanie firm zatrudnieniem Mołdowian i Gruzinów jest niewielkie. W I połowie 2008 r. 614 Mołdowian i 39 Gruzinów pracowało w Polsce na podstawie zezwolenia na pracę wydawanego przez wojewodę.
- Procedura ubiegania się o zezwolenie jest skomplikowana i czasochłonna. Firma musi przedstawić od 12 do 15 oryginalnych dokumentów z wielu instytucji - mówi Andrzej Korkus z East West Link.
Dodaje, że firmy będą znacznie bardziej zainteresowane zatrudnianiem Mołdowian i Gruzinów, jeśli nie będą musiały starać się o zezwolenie na pracę dla nich.
Dotychczasowy napływ pracowników ze Wschodu nie zmienił jednak zasadniczo sytuacji na polskim rynku pracy. W I połowie 2008 r. pracodawcy złożyli w urzędach pracy 89,7 tys. oświadczeń o zamiarze powierzenia pracy Ukraińcom, Rosjanom i Białorusinom. Liczba faktycznie zatrudnionych cudzoziemców ze Wschodu jest jednak znacznie mniejsza z powodu kłopotów z uzyskiwaniem wizy. Trwające obecnie nawet trzy miesiące procedury wizowe powodują, że efektywny czas pracy cudzoziemca skraca się do trzech miesięcy.
- Podjęcie pracy przez cudzoziemca przestaje mieć w takiej sytuacji sens - mówi Józef Zubelewicz, prezes Erbudu.
Mało prawdopodobne też, aby w II połowie roku firmy złożyły tyle oświadczeń co w I półroczu. Zaobserwowany ostatnio duży napływ głównie Ukraińców jest bezpośrednio związany z sezonem w rolnictwie i budownictwie.
- Jesienią i zimą prawdopodobnie ich liczba zmniejszy się - mówi Marcin Kulinicz.
Gdyby nawet przyjąć, że w tym roku będzie pracowało 180 tys. cudzoziemców ze Wschodu, to będą stanowić nieco więcej niż 1 proc. pracujących. W I kwartale 2008 r. pracowało w Polsce 15,5 mln osób.
Z danych GUS wynika, że w I kwartale 2008 r. pracodawcy zgłosili do urzędów pracy zapotrzebowanie na 300 tys. pracowników. Janusz Grzyb, dyrektor departamentu migracji w MPiPS, ocenia jednak, że braki kadrowe są znacznie większe.
- W budownictwie i rolnictwie sezonowym jest 400 tysięcy wolnych miejsc pracy - mówi.
Sytuacji na rynku pracy nie zmieni znacząco również napływ pracowników z Mołdowy i Gruzji.
- Mołdowa liczy zaledwie 3,4 mln ludności. Gruzini pozostaną w domu, bo muszą bronić zagrożonej niepodległości kraju - mówi Andrzej Korkus.
Jan Rutkowski, główny ekonomista w regionie Europy Centralnej Banku Światowego, uważa, że brak rąk do pracy wymusi znacznie większe niż dotychczas otwarcie się na pracowników spoza Polski. Wskazuje, że potrzebne są też zachęty dla cudzoziemców z innych krajów, m.in. z Dalekiego Wschodu i Kazachstanu.
Zdaniem Mirosława Bienieckiego z Instytutu Spraw Publicznych Polska, żeby wygrać konkurencję o pracowników (imigrantów) z innymi państwami UE, musi wprowadzać ułatwienia proceduralne w ich zatrudnianiu.
- Płacami nie wygramy, w wielu krajach unijnych cudzoziemiec zdecydowanie więcej zarobi niż w Polsce - mówi Mirosław Bieniecki.
1: rodzic z IP: 62.87.254.* (2008-08-13 08:14)
dostaję ścisku kiszki stolcowej, jak czytam takie artykuły, brak słów!!! miesiąc temu pisałem na tym forum, przeszło 200 studentów kończący studia medyczne i inżynierskie na uczelniach we Lwowie i Kijowie nie może odbyć stażu a nastepnie podjąc pracy w kraju ze względu na administracyjno-biurokratyczne przepisy i nikt nad tym nie panuje od wielu lat, autor pisze o pracownikach ze wszchodu biednych i głupich, natomiast wykształconych traktuje się jak przybyszów z KONGA, np.termin stażu dla lekarza to 1 pażdziernika lub 1 marzec,uczelnie rozpoczynają pracę od 01 września, nostryfikowacja dyplomu niemozliwa przed 01 pażdziernika, pozostaje 01 marca???koszt 3,000zł pytam co ma robić od 01 czerwca do 01 marca stażysta??? szpitale i gabinety przyjmują stażystów tylko od 01 pażdziernika ukraincy wiedząc o kłopotach jakie panują w polsce, starają się za wszelką cenę zatrzymać młodych u siebie,nam pozostaje się cieszyć, że przy betoniarce popracuje człowiek ze wszchodu,głupi i naiwni adm-ży.
2: obserwator z IP: 62.87.254.* (2008-08-13 08:25)
Palikot- powołany do walki z Prezydentem zużywa tyle energi i czasu, bo to jego nic nie kosztuje ???natomiast przykład opisany przez"1" wymaga zrozumienia, przede wszystkim jak to napisać,w państwie rozpierduchy ustawodawczej.
3: MŁODY PRACOWNIK z IP: 79.184.209.* (2008-08-13 16:41)
CO Z TEGO ONI TU PRZYJADĄ I TAK NA CZARNO BĘDĄ PRACOWAĆ ZA PRZYZWOLENIEM PRACODAWCÓW I POLSKA NA TYM STRACI MILIARDY ,TRZEBA USZCZELNIĆ POLICJE PRACY,Z INNYMI SŁUŻBAMI ,Tz; wspułpraca TO BĘDĄ EFEKTY ,A TAK TO W SZPROTAWIE JEST PRZYZWOLENIE NA TAKĄ PRACE PRZYJEDZCIE NA BYLE JAKĄ BUDOWĘ I BĘDZIECIE MIELI EFEKT .
4: Samson z IP: 77.253.154.* (2008-08-13 18:25)
Jeszcze raz o tym piszę.Jakoś dziwnie do tego problemu podchodż różne państwa europejskie .Bo w niektórych np. w Niemczech widzi się niebezpieczeństwa dla PSUCIA RYNKU PRACY i jest zakaz sprowadzania pracowników niskokwalifikowanych.Natomiast jest pełne otwarcie dla pracowników z wykształceniem specjalistycznym.Sprowadzenie pracowników ze wschodu oznacza utrzymanie na niskim poziomie płacy minimalnej i duża procentowo ilość otrzymujących je osób.Chyba, że jak pisze poprzednik Polacy otrzymujący minimalne wynagrodzenie zejdą w szarą strefę.Bo jak widzimy na nasze Państwo nie ma co liczyć, które jest sojusznikiem wyłącznie pracodawców(czytaj drapichróstów)chcących mieć współczesną formę niewolnictwa o innej nazwie.
5: nawiązując do tytułu --a co ,rząd zamierza ustapić i z IP: 84.234.1.* (2008-08-13 23:03)
będą przez to wolne etaty. Dobrze by ten rząd zrobił.Obcokrajowcy lepiej by rządzili niż rząd liberałów.
6: SG z IP: 83.2.211.* (2008-09-11 16:42)
Pracuję na wschodniej granicy na przejściu Pol- Ukr.. konsulaty zbyt łatwo wydaja wizy w celu wykonywania pracy ukraińcom ze strefy nadgranicznej. 99% tych ludzi posiada te wizy ale nigdy nie podjeli pracy w Polsce.. Jedyne czym sie zajmuja to okradanie polskiego budżetu z akcyzy.. a wiza jest tylko przepustka dla tych przemytników. Dlaczego konsulaty do cholery nie sprawdzają jak czesto ten cudz... jęździł do RP i ile razy był złapany na przemycie papierosów. Zamiast tanich pracowników mamy złodziei, którzy legalnie okradaja nasz kraj...
7: inka z IP: 77.114.224.* (2009-01-02 14:04)
Ciekawie,czy Polaków tak samo traktują w UE,jak napisał SG? Wontpię w to!!! Trochę szacunku dla innych ludzi! Nie jesteście cudzoziemcami i nie wiecie przez jakie piwkło oni przechodzą.Meldunek,zezwolenie na prace-za to płatisz z własnej kiszeni!!! A chamstwo urzędników nie ma granic.Dobrze,że powoli Rząd RP zaczyna myśleć o cudzoziamcach i wreśvcie coś robić!
Ja przyjechałam do Polski by normalnie,legalnie pracować.Jesytem Projektantką Odzierzy,ale co z tego? Pracodawca nawet nie popatrzył na moje dokumenty,pracowałam 3 lata jako zwykła krawcowa,16 godz dziennie,za 1.800 zł Powiedżcie mi proszę czy POLAK tak by pracował? Mało tego chciałam pewnego dnia zwolnić się,na co mój pracodawca zabrał mi dokumenty i poprostu powiedział albo Pani zapłaci 3.000 złotych za to że Pani zrywa kontrakt,albo Pani wraca do pracy.Musiałam wrucić bo takich pieniędzy nie miałam.Traktują nas jako TANIA SIŁA ROBOCZA i żadnego szacunku.

Urzędnicy KPRM zaangażowani w organizację przewodnictwa w UE dostali nagrody. Zdaniem ekspertów powinni otrzymać wynagrodzenie za nadgodziny. Tego jednak nie przewiduje prawo.