■ Od 1 sierpnia ZUS ma nowy statut. Co to oznacza dla jego pracowników i ubezpieczonych?

- Przede wszystkim w miejsce dotychczasowych 42 oddziałów, których lokalizacja nie była związana z podziałem administracyjnym kraju, jest teraz 16 oddziałów wojewódzkich. Ich siedzibami, poza Katowicami, stały się miasta wojewódzkie. Oddziały te będą dysponować szerokimi kompetencjami, od dotychczasowych przejmą też obowiązki związane ze sprawami kadrowymi, płacowymi czy finansowymi. Oznacza to, że zamiast 42 komórek kadrowych będzie ich tylko 16, to przyniesie oszczędności. Pozostałe oddziały ZUS pełnić będą głównie funkcje wykonawcze.

■ Po co te zmiany?

- Chcę zdecentralizować strukturę ZUS. W poszczególnych regionach o wielu sprawach powinni decydować dyrektorzy wojewódzcy, a nie jak dotychczas prezes zakładu. Takie zmiany mają usprawnić zarządzanie zakładem.

■ Czy spowodują one zwolnienia pracowników ZUS?

- Nie sądzę, aby wiele osób straciło pracę. Pamiętajmy, że na ZUS z roku na rok nakładane jest coraz więcej zadań. Na przykład już niedługo Zakład będzie musiał administrować funduszem emerytur pomostowych czy przekazywać emerytom świadczenia z II filara. W większym niż dotychczas stopniu będzie się też musiał zajmować się sprawami związanymi z naszą obecnością w UE czy otwieraniem rynku pracy dla kolejnych krajów. To stawia przed ZUS dodatkowe zadania związane z wypłatą tym osobom świadczeń, w tym np. emerytur. Chciałbym, żeby zatrudnienie w ZUS nie rosło, ale aby lepiej wykorzystywać obecne kadry. Do tego potrzebna jest jednak informatyzacja Zakładu.

■ Podobno teraz, aby pracować na komputerze, pracownicy ZUS muszą się zapisywać się w tzw. zeszycie?

- Rzeczywiście zdarza się, że w placówkach ZUS brakuje komputerów. Dlatego do końca września kupimy 7 tys. nowych komputerów. Ale potrzeba ich jeszcze 18 tys. Ogłosiliśmy właśnie na nie przetargi.

■ Czyli w ZUS nadal będzie pracować prawie 50 tys. osób?

- Nie wierzę, że jesteśmy w stanie istotnie odchudzić ZUS, jeśli chodzi o liczbę etatów czy koszty funkcjonowania, które wynoszą obecnie prawie 3,1 mld zł. Ale moim zadaniem jest racjonalizacja wydatków ZUS i struktury zatrudnienia. Wraz z informatyzacją do pracy w Zakładzie będzie potrzeba coraz więcej wysokiej klasy specjalistów. A ich zatrudnianie i utrzymanie może okazać się trudne, bo ZUS fatalnie płaci. Dlatego chcę jak najwięcej pieniędzy pozyskiwać ze środków unijnych, aby szukać oszczędności w bieżących wydatkach ZUS. Jeśli uda mi się dofinansować szkolenia czy sprzęt komputerowy z pieniędzy UE i zaoszczędzę na tym kilkadziesiąt czy kilkaset milionów zł, to będę mógł przynajmniej część tych środków przeznaczyć na wynagrodzenia. Zwłaszcza dla specjalistów, takich jak informatycy czy lekarze orzecznicy.

■ A co zmiany w statucie oznaczają dla ubezpieczonych?

- Planuję zmiany w sposobie organizacji pracy biur obsługi klienta, mieszczących się zarówno w obecnych oddziałach, jak i w inspektoratach czy biurach terenowych. Mają być one, przynajmniej raz lub dwa razy w tygodniu, czynne do późniejszych godzin popołudniowych, aby ubezpieczeni nie musieli zwalniać się z pracy czy wręcz prosić o urlop, aby załatwić jakąś sprawę w ZUS.

■ ZUS planuje też od 2009 roku wypłacać wszystkie nowo przyznane emerytury wyłącznie na konto w banku. Dlaczego?

- Płacimy rocznie Poczcie Polskiej ponad 320 mln zł za przekazywanie świadczeń. Chciałbym ograniczyć te wydatki. Ponadto trzeba pamiętać, że wypłata na konto jest bezpieczniejsza dla samych świadczeniobiorców. Nie są narażeni na ewentualny strajk poczty i opóźnienia. Trzeba też zwrócić uwagę, że osoby przechodzące w przyszłości na emeryturę w zdecydowanej większości będą posiadać rachunki bankowe. Dlatego nie będzie to dla nich specjalnym obciążeniem. Ponadto ZUS będzie negocjować z bankami i przedstawi przyszłym świadczeniobiorcom ich ofertę dotyczącą obsługi konta. Może się na przykład okazać, że jeden bank zaoferuje emerytowi trzy przelewy bez kosztów, a drugi pięć takich przelewów. My udostępnimy ich ofertę na naszych stronach internetowych i w placówkach, a emeryci sami zdecydują, jaki bank wybrać.

■ Czy ZUS będzie przygotowany na uruchomienie od stycznia funduszu emerytur pomostowych?

- Wystąpiliśmy z inicjatywą, aby pierwsze składki do tego funduszu za styczeń - marzec 2008 r. firmy opłaciły w nominalnej wysokości w kwietniu w terminie opłacania marcowych składek. Zrobiliśmy to, aby uniknąć zarówno uruchamiania tego funduszu kilkanaście tygodni po uchwaleniu ustawy, jak i zagrożenia konieczności opłacania przez firmy odsetek karnych.

■ A czy ZUS planuje ułatwić dostęp ubezpieczonym do ich indywidualnych danych?

- Mamy zamiar uruchomić platformę informatyczną. Każdy ubezpieczony czy świadczeniobiorca będzie mógł za pośrednictwem internetu sprawdzić stan swojego konta emerytalnego, przelewy od firmy czy wypłacone świadczenia. Dzięki temu będzie mógł np. na bieżąco monitorować wzrost kapitału na emeryturę i samodzielnie oszacować jej wysokość. Będzie to pierwszy krok w kierunku eliminowania kosztownej korespondencji, jaką obecnie musimy wysyłać do ubezpieczonych. Będzie też użyteczna dla płatników składek. Widzieliby na przykład, czy mają jakieś zaległości wobec ZUS.

■ Kiedy taka platforma mogłaby ruszyć?

- Jeśli nasz projekt znajdzie się na tzw. priorytetowej liście rządowych projektów informatycznych dofinansowywanych ze środków unijnych, to taka platforma mogłaby powstać w ciągu dwóch, trzech lat.

■ A czy ZUS zdąży ze zmianami wynikającymi z ustawy o wypłacie emerytur z OFE i zmianie w sposobie obliczania rent?

- Obydwa te rozwiązania zaczną obowiązywać od 2009 roku. Jeśli więc, jak deklaruje rząd, ustawy te zostaną uchwalone do końca tego roku, ZUS zdąży się do ich obsługi przygotować.

Rozmawiał BARTOSZ MARCZUK