statystyki

Kobiety w ciąży mają prawo do bezpłatnego leczenia

autor: Dominika Sikora07.08.2008, 03:00; Aktualizacja: 07.08.2008, 10:49
  • Wyślij
  • Drukuj

NFZ pokryje koszty świadczeń udzielonych kobietom w ciąży oraz dzieciom, nawet jeśli nie mają żadnego tytułu do ubezpieczenia ze środków pochodzących z budżetu.





Dzisiaj wchodzi w życie rozporządzenie Rady Ministrów z 18 lipca 2008 r. w sprawie sposobu i trybu finansowania z budżetu państwa świadczeń opieki zdrowotnej (Dz.U. nr 137, poz. 858). Zgodnie z rozporządzeniem prawo do bezpłatnych świadczeń zdrowotnych przysługuje, oprócz kobiet w ciąży i w okresie połogu oraz dzieci do 18 roku życia, także osobom przebywającym w zakładach karnych i cudzoziemcom osadzonym w polskich aresztach lub ośrodkach strzeżonych.

Świadczenia udzielone tym osobom są finansowane przez Narodowy Fundusz Zdrowia ze środków przekazanych przez budżet państwa. Z pieniędzy, jakimi dysponuje resort zdrowia, pokrywane są wydatki związane z leczeniem kobiet w ciąży oraz dzieci do 18 roku życia. Z budżetu Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji finansowane są świadczenia medyczne udzielone aresztowanym cudzoziemcom, a resort sprawiedliwości opłaca koszty świadczeń udzielonych polskim więźniom.

Centrala NFZ na podstawie danych uzyskiwanych ze swoich regionalnych oddziałów sporządza miesięczne sprawozdania z wykonanych przez placówki medyczne i rozliczonych przez Fundusz świadczeń udzielonym osobom uprawnionym do bezpłatnego leczenia mimo braku tytułu ubezpieczenia.

Do końca każdego roku NFZ musi przekazać odpowiednie sprawozdanie do ministra zdrowia dotyczące łącznego wykorzystania pieniędzy budżetowych. Odrębne zestawienia są przesyłane również do ministra sprawiedliwości i szefa MSWiA.

Zgodnie z ustawą z 24 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz.U. nr 210, poz. 2135 z późn. zm.), osoby, które mają prawo do bezpłatnego leczenia, mimo że nie posiadają żadnego tytułu ubezpieczenia, nie mają obowiązku legitymować się w placówkach ochrony zdrowia dokumentem, który to potwierdza.

Kobieta jest uprawniona do bezpłatnego leczenia na podstawie faktu, że jest w ciąży. Rzecznicy praw pacjenta działający przy oddziałach NFZ podkreślają, że pracownicy placówek medycznych nie mają żadnego prawa żądania od niej dokumentów potwierdzających prawo do bezpłatnego leczenia. W przypadku odmowy udzielenia pomocy medycznej należy np. telefoniczne skontaktować się z Funduszem.

388 tys. dzieci urodziło się w 2007 roku




  • Wyślij
  • Drukuj
Źródło:GP

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Komentarze: 40

  • 1: Skromny krytyk z IP: 80.53.75.* (2008-08-07 07:43)

    Jeżeli już mowa o powyższych zagadnieniach, to pozwolę sobie podać przykład, jak wygląda opieka nad kobietą w ciąży, leczeącą się w ramach NFZ. Moja żona poszła na wizytę do lekarza, ten pobieżnie ją zbadał i nie raczyl nawet wykonać USG (choć obok stał sprawny aparat) gdyż, jak oświadczył "jest zmęczony i nie ma czasu". Gdy żona zaczęła nalegać, wydał jej skierowanie. Z tym skierowaniem żona wróciła do rejestracji, gdzie wyznaczono jej termin przypadający... około 2 miesiące po przewidywanej dacie porodu! Tym samym, gdyby nie leczenie prywatne (do którego zostaliśmu de facto zmuszeni), żonie przez okres całej ciąży nie wykonanoby tak elementarnego badania jak USG! A tymczasem co miesiąc 9% dochodu wszystkich obywateli idzie na ubezpieczenie zdrowotne, a niebawem będzie 10%...

  • 2: mama z IP: 78.8.62.* (2008-08-07 09:03)

    wydaje mi się, że 80% polek które są w ciąży chodzą prywatnie do lekarza, m.in. z powodów wymienionych wyżej, ja również chodzę z moim dzieckiem prywatnie do lekarza, przynajmniej wiem że jak wykupię lekarstwa i je podam dziecku to wyzdrowieje, a nie będzie chorowało przez najbliższe 3 tygodnie i przeziębienie zamieni się w ostre zapalenie płuc- takich przypadków w państwowej służbie zdrowia jest wiele, podejście lekarzy też jest obojętne, poniważ pani doktor X obsłuchuje dziecko i rozmawia z panią pielęgniarką

  • 3: madzia z IP: 83.26.137.* (2008-08-07 10:43)

    leczenie innych chorób wygląda tak samo, z astmą czeka się 9 miesięcy, zwyrodnienia stawów 6 itd., zmuszono nas do płacenia składek z których się niewiele korzysta - może przy lekkich przeziębieniach.

  • 4: xy z IP: 83.238.215.* (2008-08-07 11:21)

    To niesamowite jak marnuje się nasze pieniądze w NFZ, żona otrzymała skierowanie od prywatnego lekarza ginekologa na badania krwi ( wizyta 150 złotych) , w publicznym zozie kazano je za nie zapłacić chyba ,że będzie miała skierownie od lekarza pierwszego kontaktu, no to umówiliśmy się na wizytę w publicznym zozie a lekarz łaskawie przepisał skierowania i zaliczył w ten sposób wizytę pacjentki , za którą otrzymał pieniądze. To niesamowite, na prawdę chętnie bym dodatkowo płacił co miesiąc ,żeby tylko nie musieć funkcjonować w tym absurdzie

  • 5: bolke z IP: 81.15.171.* (2008-08-07 12:36)

    Najważniejsze że w zakładach karnych będą mieli leczenie za darmo. Najpierw morderca czy gwałciciel będzie atakował społeczeństwo, a społeczeństwo w nagrodę zapewni mu bezpłatne leczenie. Cuuuudowne to państwo.

  • 6: przyszły ojciec z IP: 62.172.234.* (2008-08-22 11:46)

    Płacę składki tylko na wypadek wizyty w szpitalu... Wszelkie nie-szpitalne wizyty u lekarza wolę odbyć prywatnie... Między innymi ze względu na terminy i jakość usług.

  • 7: jacek przyszły ojciec z IP: 78.133.167.* (2008-08-22 14:36)

    Państwo powinni wiedzieć przecież w tym kraju nie płaci się za służbę zdrowia tylko dla służby zdrowia.Im się wydaje że to my jesteśmy dla nich.

  • 8: "miłośniczka" polskiej służby zdrowia z IP: 84.10.189.* (2008-08-27 08:44)

    A ja bardzo dziękuje za ten artykuł. Mieszkam obecnie w innym mieście niż jestem zameldowana i tutaj obowiązują książeczki RUMowskie, a ja posiadam kartę chipową. Jestem w 35 tygodniu ciąży, a ostatnio lekarz ginekolog w przychodni posiadającej kontrakt z NFZ zaczął robić mi problemy, gdyż nie posiadam dowodu (w postaci owej książeczki), że jestem ubezpieczona i że następnym razem mam płacić za wizytę. W każdym razie ten artykuł uzmysłowił mi, że nie ma prawa, które pozwala mnie tak traktować i pomógł odnaleźć w obszernym Dzienniku Ustaw informacje, które bardzo mi się przydadzą. Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam.

  • 9: kobieta w ciązy z IP: 83.6.229.* (2008-09-05 11:16)

    heh tylko ze to nie ma nic wspolnego z rzeczywistością i tak się płaci za wszystko i tak i to grube pieniądze zal poprostu i paranoja

  • 10: ASIA z IP: 83.22.90.* (2008-09-11 11:02)

    to skandal!!! NFZ POD PRZYKRWYKĄ NIELEGITYMUJĄCYCH SIĘ CIĘŻARNYCH-Z PODUSZKĄ POD BLUZKĄ ETC, WYKRADNIE PIENIĄDZE ,KTÓRE SPŁYNĘŁY OD NAS,PRACUJĄCYCH PO 8 GODZIN ZA 1000PLN MIESIĘCZNIE...A PIJACY,ZŁODZIEJE,MENELE I LUMPY BĘDĄ SZALEĆ.POLSKA KRAJEM ROZWOJU,INTELEKTUALNEGO RÓWNIEŻ.GRATULUJE PANIE MINISTRZE!CZEKAM Z NIECIERPLIWOŚCIĄ NA NOWE NEWSYI I ROSPORZĄDZENIA...ŻAL MI TYLKO TYCH DZIECI NA ODDZIAŁACH ONKOLOGICZNYCH,NA KTÓRE NFZ NIE ZNAJDUJE PIENIĘDZY..I POZOSTAŁYCH CHORYCH ...BO SĄ UBEZPIECZENI...

Dowiedz się więcej

Prawo na co dzień

Galerie