"Państwowa Inspekcja Pracy stoi na straży konstytucyjnych praw pracowników do godnej i bezpiecznej pracy. Działania Inspekcji w ostatnich latach - także dzięki zmianie ustawy - dowiodły, że wykonywała ona swoje zadania coraz skuteczniej" - głosi stanowisko konwentu przewodniczących regionów i sekretariatów branżowych NSZZ "Solidarność", obradującego w środę w Warszawie.

Zdaniem związkowców, o skuteczności PIP świadczą np. kontrole legalności zatrudnienia czy przestrzegania praw pracowniczych w hipermarketach.

"Niestety, forsowana przez marszałka Sejmu RP zmiana na stanowisku Głównego Inspektora Pracy dowodzi, że Inspekcja ma stać się kolejnym partyjnym łupem, co może prowadzić do ograniczenia jej działań na rzecz przestrzegania praw pracowniczych. Nasz sprzeciw budzi nie tylko brak przesłanek merytorycznych takiej decyzji, ale skandaliczny sposób realizacji ustawowego obowiązku konsultacji z Radą Ochrony Pracy" - głosi stanowisko "S".

Komorowski nie podał uzasadnienia zmiany na tym stanowisku

Zdaniem związku, "tryb zgłoszenie wniosków personalnych oraz sposób ich procedowania przez przewodniczącą Rady świadczą o tym, że decyzje już zostały podjęte, a proces konsultacji jest pozorny". "Potwierdza to całkowite lekceważenie przez obecny układ rządzący rzeczywistego dialogu społecznego uwzględniającego racje wszystkich partnerów społecznych i podporządkowanie decyzji wąskim grupom partyjnych interesów" -podkreślono.

Rada Ochrony Pracy negatywnie zaopiniowała we wtorek wniosek marszałka Sejmu Bronisława Komorowskiego o odwołanie Bożeny Borys- Szopy ze stanowiska głównego inspektora pracy. Jednocześnie pozytywnie zaopiniowano drugi wniosek dotyczący zamiaru powołania na to stanowisko obecnego dyrektora Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Warszawie, Tadeusza Zająca.

Komorowski nie podał uzasadnienia zmiany na tym stanowisku.

Marszałek Sejmu powołuje i odwołuje szefa GIP po zasięgnięciu opinii Rady Ochrony Pracy. Opinia Rady nie jest jednak dla marszałka wiążąca.

Borys-Szopa pełni funkcję GIP od marca 2006 r.