Pytanie to jest tym bardziej zasadne, że w przeciwieństwie do wypowiedzenia umowy o pracę wypowiedzenie zmieniające nie ma na celu rozwiązania stosunku pracy, a jedynie jego zmianę.

Odpowiedź daje art. 42 kodeksu pracy. Zgodnie z tym przepisem do wypowiedzenia zmieniającego stosuje się odpowiednio przepisy o wypowiedzeniu umowy o pracę. W przypadku otrzymania wypowiedzenia zmieniającego pracownik ma dwie możliwości - przyjąć zaproponowane warunki pracy lub płacy lub odmówić ich przyjęcia. Jeśli pracownik odmówi przyjęcia zaproponowanych warunków, umowa o pracę rozwiązuje się z upływem okresu dokonanego wypowiedzenia.

Dodatkowym argumentem przemawiającym za stosowaniem ustawy o zwolnieniach grupowych (ustawa z 13 marca 2003 r. o szczególnych zasadach rozwiązywania z pracownikami stosunków pracy z przyczyn niedotyczących pracowników - Dz.U. nr 90, poz. 844 z późn. zm.) do wypowiedzeń zmieniających jest obowiązek stosowania wykładni prawa krajowego zgodnie z prawem wspólnotowym. Zgodnie z art. 1 ust. 1 Dyrektywy Rady nr 98/59/WE z 20 lipca 1998 r. w sprawie zbliżania ustawodawstw państw członkowskich odnoszących się do zwolnień grupowych za zwolnienia uważa się inne formy wygaśnięcia umowy o pracę, które następują z inicjatywy pracodawcy, z jednego lub więcej powodów niezwiązanych z poszczególnym pracownikiem, pod warunkiem że zwolnień tych jest co najmniej pięć. Niewątpliwie rozwiązanie umowy o pracę wskutek nieprzyjęcia przez pracownika zaproponowanych warunków pracy lub płacy następuje z inicjatywy pracodawcy.

W literaturze prezentowany jest pogląd, z którym się zgadzam, że nie ma przy tym znaczenia, jaka część pracowników odmówi przyjęcia zaproponowanych warunków pracy i płacy. Obowiązek stosowania ustawy o zwolnieniach grupowych w przypadku wypowiedzeń zmieniających oznacza, że pracodawca powinien w szczególności przeprowadzić konsultacje ze związkami zawodowymi lub przedstawicielem pracowników, a także - co do zasady - wypłacić odprawy pracownikom, którzy odmówią przyjęcia zaproponowanych warunków pracy lub płacy.

AGNIESZKA LECHMAN-FILIPIAK

radca prawny kancelaria Linklaters