Rząd przygotował propozycję podziału Narodowego Funduszu Zdrowia na kilka regionalnych towarzystw ubezpieczeniowych. Projekt ustawy dotyczący tej sprawy został przekazany do konsultacji zewnętrznych. Z rządowych planów wynika, że już za dwa lata NFZ zostanie podzielony na siedem funduszy (wcześniej była mowa o sześciu). Ich główne siedziby będą znajdować się w największych miastach - Warszawie, Wrocławiu, Poznaniu, Łodzi, Krakowie, Katowicach i Gdańsku. Obecne oddziały NFZ wejdą w całości do nowych funduszy, które przejmą wszystkie umowy i kontrakty ze świadczeniodawcami. W pierwszym etapie reformy systemu ubezpieczeń zdrowotnych pacjenci nie będą mogli wybrać funduszu. Zostaną automatycznie przypisani do właściwego ze względu ma swoje miejsce zamieszkania. Zakłada się, że każdy z nich przejmie co najmniej 10 proc. ogółu osób ubezpieczonych w kraju.

Rok później, czyli od 2011 roku, regionalne fundusze będą mieć możliwość podpisywania kontraktów z placówkami medycznymi z całego kraju. Świadczeniodawcy będą mogli zawierać umowy z kilkoma płatnikami. Natomiast pacjenci uzyskają pełną dowolność w wyborze ubezpieczyciela. Oznacza to, że osoba mieszkająca na Mazowszu będzie mogła się ubezpieczyć w funduszu działającym na Śląsku.

W ostatnim etapie zmiany systemu ubezpieczeniowego, czyli w 2012 roku, oprócz funduszy publicznych będą mogły działać fundusze prywatne. Wówczas pacjenci będą mogli całkowicie zrezygnować z publicznego systemu i wpłacać składkę zdrowotną do prywatnego ubezpieczyciela.

Eksperci są zgodni, że podział NFZ, to dobre rozwiązanie.

- Musi on być jednak wiązać z przekształceniami zakładów opieki zdrowotnej w spółki prawa handlowego - uważa Jacek Paszkiewicz, prezes NFZ.

Jest to o tyle ważne, że zmiana formy prawnej szpitali ma spowodować również wzrost jakości świadczonych przez nich usług. Z placówką niespełniającą określonych przez publicznych i prywatnych ubezpieczycieli warunków nie będą podpisywane kontakty. Z drugiej strony świadczeniodawcy nie będą uzależnieni od pieniędzy od jednego płatnika.

- Możliwość podpisywania umów z różnymi funduszami poprawi jakość i dostępność do świadczeń zdrowotnych. Może również podwyższyć wycenę świadczeń zdrowotnych - podkreśla Marcin Ajewski, partner Healthcare Consultants Poland.

W związku z decentralizacją NFZ w przyszłym roku ma powstać Urząd Nadzoru Ubezpieczeń Zdrowotnych. Ma się on zająć kontrolą funkcjonowania funduszy. Jak podkreśla resort zdrowia, jest to o tyle ważne, bo już obecnie NFZ dysponuje budżetem przekraczającym ponad 50 mld zł.