Od początku tego roku, zgodnie ze znowelizowaną ustawą o systemie oświaty, dzieci rozpoczynające zerówkę mają prawo do indywidualnego nauczania, czyli mogą np. uczyć się w domu. W praktyce jest to jednak niemożliwe, bo do tej pory minister edukacji narodowej nie wydała rozporządzenia w tej sprawie. Jeżeli nie zrobi tego do końca sierpnia, kolejny rocznik sześciolatków nie będzie mógł realizować obowiązkowego przygotowania przedszkolnego w formie nauczania indywidualnego w domu lub szkole.

O tym, czy dane dziecko może uczyć się indywidualnie, decyduje dyrektor danej placówki oświatowej w oparciu o orzeczenie z poradni psychologiczno-pedagogicznej na wniosek rodzica.

- Brak rozporządzenia faktycznie uniemożliwia rodzicom ubieganie się o wydanie orzeczenia o potrzebie nauczania indywidualnego we właściwej poradni psychologiczno-pedagogicznej - mówi Maciej Osuch, społeczny rzecznik praw ucznia.

Podkreśla, że zgodnie z opublikowanym na stronie MEN harmonogramem prac legislacyjnych resortu, rozporządzenie powinno być gotowe do końca czerwca tego roku. W sprawie braku rozporządzenia interweniował już u rzecznika praw dziecka i rzecznika praw obywatelskich.