Brak możliwości uzyskania przez emerytowanego żołnierza z funduszu socjalnego pomocy finansowej dla niepełnosprawnego syna stał się powodem wystosowania przez niego skargi do Janusza Kochanowskiego, rzecznika praw obywatelskich. Żołnierz, mimo posiadania pełnych praw rodzicielskich, nie uzyskał pomocy z Wojskowego Biura Emerytalnego. Biuro wskazało, że nie mieszka razem z synem. O wyjaśnienie tej sprawy RPO zwrócił się do Ministerstwa Obrony Narodowej (MON).

Rzecznik wskazuje, że rozporządzenie ministra obrony narodowej z 20 października 2005 r. w sprawie funduszu socjalnego dla emerytów i rencistów wojskowych (Dz.U. nr 216, poz. 1829) przesądza, że prawo do świadczeń socjalnych mają wyłącznie członkowie rodziny żołnierza, którzy razem z nim prowadzą gospodarstwo domowe. A ustawa, na podstawie której zostało wydane, nie nakłada takiego ograniczenia.

- Wykracza ono poza zakres upoważnienia ustawowego i jest naruszeniem art. 92 ust. 1 konstytucji - stwierdza Janusz Kochanowski.

Z RPO zgadza się generał Adam Rębacz, prezes Związku Byłych Żołnierzy Zawodowych i Oficerów Rezerwy Wojska Polskiego. Wskazuje, że warunek wspólnego zamieszkania jest zwyczajowym kryterium, od którego należy odstąpić.

- Pozbawienie tych osób możliwości ubiegania się o środki z funduszu jest krzywdzące - mówi GP płk Mariusz Tomaszewski, zastępca dyrektora departamentu prawnego MON.

Dodaje, że nowelizacja rozporządzenia może nastąpić w trybie pilnym, jeśli resort podzieli wątpliwości RPO.