Dowolność w ustanawianiu przez gminy zasad rekrutacji do przedszkoli, długi czas oczekiwania rodziców, bezradność i brak kontroli spowodowały, że sprawą zajął się Janusz Kochanowski, rzecznik praw obywatelskich.

Korespondencja w tej sprawie między RPO a resortem edukacji trwa od marca tego roku. Minister edukacji narodowej przyznał jedynie, że na terenie kraju jest dowolność w ustalaniu zasad rekrutacji.

RPO ponownie wystąpił więc do resortu o podjęcie działań ustawodawczych zmierzających do uregulowaniu tych zasad w akcie prawnym powszechnie obowiązującym (ustawie lub rozporządzeniu). Obecnie przepisy w zakresie zasad rekrutacji dzieci do przedszkola odsyłają w całości do statutu przedszkola.

- Każdy ma prawo do sprawiedliwego i jawnego rozpatrzenia sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki, przez właściwy, niezależny, bezstronny i niezawisły sąd - stwierdza w wystąpieniu Janusz Kochanowski.

Dodaje, że obecne prawo nie zawiera takich gwarancji, co uniemożliwia rodzicom m.in. skuteczne odwołanie się od decyzji odmownej w sprawie przyjęcia ich dziecka. Zapewnienie w przedszkolach kształcenia, wychowania i opieki, w tym profilaktyki społecznej, jest zadaniem oświatowym gmin.

- Mówi się o powszechnym obowiązku przedszkolnym pięciolatków, a gminy obecnie nie dysponują odpowiednimi środkami finansowymi dla sześciolatków, co jest powodem braku miejsc w przedszkolach publicznych - uważa Monika Jagodzińska, wiceprezes mazowieckiego oddziału Towarzystwa Przyjaciół Dzieci.

Dodaje, że kryteria przyjęć do przedszkoli powinny być jasne i spójne. Tego samego zdania jest Irena Rząsa, prezes stowarzyszenia na rzecz rodzin wielodzietnych Rodzina Rodzin w Rzeszowie. Jej zdaniem zasady te w pierwszej kolejności powinny dotyczyć dzieci z rodzin niezamożnych i wielodzietnych.

- Warszawa ustanowiła identyczne kryteria przyjęć do przedszkoli w całym mieście - uważa Jolanta Lipszyc, p.o. dyrektora Biura Edukacji m. st. Warszawy.

Wyjaśnia, że zostały one opracowane na podstawie przepisów ustawowych i statutów poszczególnych przedszkoli. Dodaje, że zgodnie z przepisami, z wyjątkiem sześciolatków, zapewnienie miejsca w przedszkolu nie jest obowiązkiem samorządów. Jej zdaniem więc rodzice nie mogą odwołać się do samorządu, że nie zorganizowało dodatkowego przedszkola.

- Nie ma więc w praktyce możliwości odwołania się od decyzji odmownej - stwierdza Jolanta Lipszyc.