"Musimy odbudować dobry wizerunek urzędu, który został nadszarpnięty. Zwłaszcza że najbardziej uderza to w dzieci. Bo chodzi o to, żeby dzieciaki miały szacunek i zaufanie do rzecznika" - powiedział Michalak.

Walka z biedą wśród najmłodszych i przemocą wobec nich, wzmocnienie więzi rodzinnych, poprawa jakości edukacji oraz opieki zdrowotnej - tak nowy rzecznik określa priorytety swojej działalności. Zależy mu też na rozszerzeniu kompetencji i uprawnień RPD, duże nadzieje wiąże z przygotowywaną w Sejmie nowelizacją ustawy o rzeczniku praw dziecka.

"Nowa ustawa daje prawdziwe kompetencje"

"Nowa ustawa daje prawdziwe kompetencje. Jeśli miałbym tylko prosić, to mogę to równie dobrze robić jako prywatna osoba. Nowelizacja to podstawa - szkoda, że nie poszła w parze z powołaniem mnie, ale rozumiem, że łatwiej jest kogoś powołać niż stworzyć dobrą ustawę, na to trzeba czasu. Ale jest obietnica, że ta ustawa ma być w październiku lub listopadzie i ja na to bardzo liczę. Ja chciałbym działać i myślę, że dlatego parlament powierzył mi tę funkcję. Żebym mógł dobrze działać, parlament musi dać mi instrumenty" - mówił Michalak.

W myśl nowych przepisów instytucje, do których zwraca się RPD, będą musiały z nim współdziałać. Ustawa daje rzecznikowi m.in. możliwość zlecenia szkołom przeprowadzenia lekcji na temat praw dziecka, pozwala mu także występować jako stronie w postępowaniach sądowych.

Nowy rzecznik dodał, że duże nadzieje wiąże ze współpracą z organizacjami pozarządowymi. Chciałby także otoczyć się fachowcami w dziedzinie pedagogiki, prawa, chciałby korzystać z wiedzy ekspertów. "Myślę, że najchętniej przyłączą się do nas ludzie z sektora pozarządowego, bo oni są najbliżej i widzą realną krzywdę dzieci. Bardzo liczę na swoich przyjaciół, takich jak prof. Bińczycka, prof. Łopatkowa, prof. Mossakowska, prof. Obuchowska, prof. Chybicka, którzy będą mi pomagać i będą robić to dla dzieci. Trzeba z tego potencjału skorzystać. Chciałbym też nawiązać współpracę z takimi osobami jak Anna Dymna, Jurek Owsiak, oni mają ogromne doświadczenie. Nie wiem, dlaczego biuro rzecznika nie wspiera ich akcji. Jest szereg wspaniałych organizacji, np. Caritas, PAH, trzeba wspierać tych ludzi i jeśli w jakikolwiek sposób rzecznik ma taką możliwość, choćby swoim autorytetem, to ma obowiązek to zrobić" - mówił Michalak.

Podkreślił, że RPD musi także mieć dobre stosunki z innymi urzędami i resortami, bo - aby skutecznie działać - konieczna jest współpraca między nimi. "Jest wiele instytucji, z którymi powinniśmy współdziałać, choćby minister edukacji czy rzecznik praw obywatelskich" - uznał Michalak.

Dodał, że liczy także na dobrą współpracę z mediami. Pytany, jak chciałby zainteresować media działalnością rzecznika praw dziecka, odpowiada, że stawia na dobre, ciekawe pomysły akcji, kampanii społecznych; będzie chciał także przyciągnąć do biura RPD osoby znane, medialne.

"W trudnych sytuacjach, gdy dochodzi do jakichś tragedii, media też mogą nam pomóc - naświetlając te złe przypadki, uwrażliwiają społeczeństwo. Media na pewno zawsze będą zainteresowane tymi dramatycznymi historiami, ale my będziemy namawiać, aby pokazywać także dobre rzeczy" - zapowiedział rzecznik.

Nowy rzecznik jest przeciwnikiem stosowania wszelkiej przemocy wobec dzieci

Michalak chciałby również popularyzować myśl korczakowską. "Korczak i jego poglądy dotyczące podmiotowości dziecka są szerzej nieznane. A trzeba to wykorzystać, bo to jest nasza polska marka. Polska zresztą wystąpiła z wieloma cennymi inicjatywami - Konwencja o prawach dziecka, Order Uśmiechu - to są nasze pomysły" - przypomniał.

Nowy rzecznik jest przeciwnikiem stosowania wszelkiej przemocy wobec dzieci, także klapsów. "Nie jestem jednak pewny, czy trzeba wpisywać zakaz bicia dzieci do ustawy. Muszę to przemyśleć. Mamy w konstytucji zakaz kar cielesnych, mamy w kodeksie zakaz bicia i nie wiem, czy należy go jeszcze dodatkowo wzmacniać. Z drugiej jednak strony zapis w ustawie o przeciwdziałaniu przemocy ma sens, bo bicie jest przemocą, więc powinien się w niej znaleźć paragraf zakazujący bicia. W Polsce się nikogo więcej nie bije, tylko dzieci, bo są słabsze. Trzeba z metod wychowawczych klapsa wyeliminować. Trzeba wytłumaczyć, że przemoc jest zła" - przekonywał Michalak.

Dodał, że przedstawiciel rzecznika powinien brać udział w pracach nad nowelizacją ustawy o zapobieganiu przemocy w rodzinie. "Wiem, że ta nowelizacja przygotowywana w ministerstwie pracy ma m.in. nałożyć na różne służby zajmujące się zwalczaniem przemocy obowiązek współpracy. Byłoby dobre, gdyby był ustawowy nakaz współpracy" - mówił RPD.

"Za zmianami ustawowymi muszą pójść zmiany w świadomości społecznej"

Podkreślił, że za zmianami ustawowymi muszą pójść zmiany w świadomości społecznej. "Trzeba uświadamiać ludzi, że gdy zdrowie lub życie dziecka jest zagrożone, powinni reagować i pokazywać, gdzie się w takiej sytuacji zwrócić. Ja chciałbym, żeby mogli zadzwonić do mnie. Oczywiście nie jestem w stanie osobiście interweniować w każdej sytuacji, ale jeśli w każdym powiecie byłby taki zespół koordynujący tego typu działania, mógłby pomóc rzecznikowi. Mógłbym sprawę tam przekazać, nakazać podjąć działanie i monitorować jego przebieg. Pod warunkiem, że ustawa o RPD będzie znowelizowana" - zaznaczył Michalak.

Nowy rzecznik nie chce oceniać swoich poprzedników. "To trudne, ponieważ oni przecież mieli bardzo ograniczone możliwości działania, być może obecnie obowiązująca ustawa ich ograniczała" - zastrzega Michalak.

"Chciałbym mówić do dzieci językiem dla nich zrozumiałym i przystępnym"

Zaznacza, że jest zwolennikiem wydawania pieniędzy na dzieci. "Nie wiem, ile naprawdę kosztuje obecna siedziba RPD, ale być może warto ją zmienić. Wolałbym inicjować różne działania w terenie, być tam, rozmawiać i słuchać, niż wydawać pieniądze na biurokrację" - deklaruje. Obecną sytuację w biurze RPD, gdzie pracownicy założyli niedawno związek zawodowy, Michalak ocenia jako niefortunną. "Szkoda, że pracownicy biura się nie wstrzymali, a nasze kontakty zaczynają się od braku zaufania. Być może doszlibyśmy do porozumienia" - uznał rzecznik.

"To jest mały urząd, wiadomo, że rzecznik nie rozwiąże wszystkich spraw wszystkich dzieci w Polsce, bo to jest niemożliwe, ale będzie starał się rozwiązywać jak największą ich liczbę. Chciałbym, żeby każde dziecko wiedziało, że przy biurze rzecznika jest telefon, pod który zawsze można zadzwonić, żeby jego numer był powszechnie znany. Chciałbym mówić do dzieci językiem dla nich zrozumiałym i przystępnym. Chciałbym, żeby biuro RPD stało się punktem wycieczek dzieci przyjeżdżających do Warszawy, żeby mogły tam przyjść i zobaczyć, jak pracujemy" - powiedział Michalak.

Michalak działalność na rzecz dzieci rozpoczął w 1987 roku, jako szesnastolatek

Marek Michalak urodził się w 1971 roku w Świdnicy. Ukończył pedagogikę resocjalizacyjną, a także studia podyplomowe w zakresie socjoterapii oraz studia podyplomowe w zakresie organizacji pomocy społecznej. Przez wiele lat, do czasu objęcia funkcji RPD, pracował jako socjoterapeuta i jako wychowawca. Działalność na rzecz dzieci rozpoczął w 1987 roku, jako szesnastolatek.

"Gdy byłem nastolatkiem, razem z przyjaciółmi chcieliśmy zrobić coś fajnego. Nastolatki mają sporo wolnego czasu, a my postanowiliśmy, że spróbujemy zająć się zorganizowaniem opieki dla naszych niepełnosprawnych kolegów. Od tego się to zaczęło. Znaleźliśmy kilka takich osób i okazało się, że to jest olbrzymi problem, bo wtedy nie było u nas niepełnosprawności, a dzieci na wózkach siedziały w domu. My zaczęliśmy "wyciągać" ich do kina, do teatru, na wycieczki. To ewoluowało, aż zaczęły powstawać placówki przy naszej organizacji, a teraz działa Centrum Przyjaźni Dziecięcej, które otacza opieką dzieci z rodzin dysfunkcyjnych i ich rodziny. Działa tam szkoła dla rodziców, zespół dziecięcy" - opowiada Michalak.

Jak podkreśla, problematyką praw dziecka zajmuje się od lat 90. "Powołaliśmy Ogólnopolskie Forum na rzecz Praw Dziecka, które skupia kilkadziesiąt organizacji polskich. Utworzyłem też lokalny telefon zaufania dla dzieci, więc wiem, jakie to ważne" - powiedział RPD.

W 1994 roku Michalak został najmłodszym kawalerem Orderu Uśmiechu, od 1996 r. jest członkiem Międzynarodowej Kapituły Orderu Uśmiechu, a od 2007 roku kieruje tą organizacją jako kanclerz.