Wygrana w naszym sądzie oraz przyznane polskiemu pracownikowi po dwóch latach odszkodowanie, a także wszystkie zaległe wynagrodzenia i dodatki za pracę w nadgodzinach powinny zachęcić innych wyzyskiwanych pracowników do walki o swoje prawa - mówi Philippe Magnier z francuskiego związku zawodowego CGT.

W latach 2005 i 2006 polscy pracownicy zostali oddelegowani do prac remontowych elektrowni EDF w Porcheville, we Francji. Elektrownia ta powierzyła prace kotlarskie firmie Alstom, która z kolei zleciła ich wykonanie podwykonawcy - polskiemu przedsiębiorstwu ZREW, zatrudniającemu we Francji 40 pracowników.

Polakom nie zostały zapewnione odpowiednie warunki lokalowe. Co więcej, wbrew francuskiemu prawu pracy, który przewiduje 35-godzinny tydzień pracy, początkowo pracowali tygodniowo 44 godziny, a następnie 48 godzin. Za pracę ponad dopuszczalną normę nie było im wypłacane ani wynagrodzenie za pracę w godzinach nadliczbowych, ani dodatki z tego tytułu.

Ponadto, wbrew przepisom wynikającym z układu zbiorowego pracy dla sektora hutniczego regionu paryskiego, jakim byli objęci pracownicy, otrzymywali oni niższe wynagrodzenie, na przykład pracownicy fizyczni otrzymywali za godzinę pracy siedem euro, gdy tymczasem według układu zbiorowego, minimalna stawka za ich pracę powinna wynosić 10 euro.

- Byłem jedynym pracownikiem, który zdecydował się na dochodzenie swoich praw, ale zostałem za to zwolniony z pracy - mówi Zbigniew Sagański.

Był zatrudniony na stanowisku tłumacza. Kiedy jego pracodawca notorycznie zaniżał wynagrodzenie i nie chciał wypłacać dodatków za pracę w godzinach nadliczbowych, ani udzielać z tego tytułu dni wolnych, zwrócił się o pomoc do francuskiego związku zawodowego CGT. Związek z kolei interweniował we francuskiej inspekcji pracy, która wszczęła kontrole w miejscu pracy. Jej wyniki potwierdziły naruszenie przepisów prawa pracy. Sprawa trafiła do francuskiego sądu pracy.

Po dwuletnim procesie sąd nakazał w wyroku spółce Polimex (przejęła ona firmę Zrew) wypłatę różnicy płac (do poziomu wynikającego z układu zbiorowego), godzin nadliczbowych i płatnych urlopów, które przysługują pracownikowi. Sąd zasądził z tego tytułu na rzecz pracownika ponad 4,5 tys. euro. Uznał ponadto, że firma ma wypłacić pracownikowi 3 tys. euro odszkodowania za utratę pracę z powodu złożenia sprawy do sądu.

- Wszyscy pracownicy z Polski, których warunki pracy za granicą nie odpowiadają warunkom ich umów o pracę, powinni zgłaszać się o pomoc do ich branżowych związków zawodowych - podkreśla Dorota Wielgosz z bydgoskiej inspekcji pracy.

Dodaje, że Polacy mogą też interweniować w miejscowej inspekcji pracy.

1,55 mln Polaków przebywa w krajach UE dłużej niż dwa miesiące

źródło: GUS, dane za 2006 rok