Prezydent uznał, że przepisy nowelizacji tzw. ustawy kominowej, dzięki której szefowie spółek Skarbu Państwa mogliby zarabiać podobnie jak szefowie firm prywatnych, bowiem ich pensje - ustalane przez radę nadzorczą - zależałyby od wyników finansowych, budzą jego zasadniczy opór i czynią nowelę "niemożliwą do podpisania".

Lech Kaczyński zastrzegł jednak, że nie jest zwolennikiem obecnej ustawy kominowej. Zaznaczył, że zawetowana przez niego ustawa zawiera też "cenne elementy", które - jak mówił - być może zostaną przeniesione "do nowej ustawy".

Zdaniem ministra Grada, odrzucając uchwaloną 13 czerwca br. ustawę, prezydent opowiedział się przeciwko jawności procesów prywatyzacyjnych oraz prawom pracowniczym do nabywania akcji przedsiębiorstw w wielu sektorach gospodarki.

"Prezydent opowiedział się przeciwko polskim samorządom, które dzięki tej ustawie mogłyby łatwiej sięgać do spółek Skarbu Państwa i te spółki, które wpisują się w zadania samorządów, mogłyby być przekazywane samorządom do lepszego kierowania" - powiedział Grad na specjalnie zwołanej konferencji prasowej.

"Prezydenckie weto uniemożliwia doprowadzenie do jawności ustalania regulaminów wynagrodzeń"

Zdaniem ministra, prezydenckie weto uniemożliwia również doprowadzenie do jawności ustalania regulaminów wynagrodzeń, które pomimo obowiązywania ustawy kominowej są na różne sposoby obchodzone - np. poprzez tworzenie spółek-córek i obsadzania ich rad nadzorczych członkami zarządu głównych spółek.

"Mam wrażenie, że pan prezydent ma zamiar nadal wspierać te patologie, które płyną z obowiązującej ustawy kominowej" - dodał minister Grad.

Zapowiedział jednocześnie, że będzie namawiał Sejm do odrzucenia prezydenckiego weta. Jeśli tak się nie stanie, ma powstać nowy projekt ustawy, który będzie zawierał najważniejsze rozwiązania z tej odrzuconej przez prezydenta.

"Trwają pracę nad ustawą o wskaźnikowym ustalaniu wynagrodzeń pracowniczych"

Przyjęta w czerwcu przez Sejm nowelizacja ustawy o komercjalizacji i prywatyzacji przedsiębiorstw zakłada, że wysokość pensji menedżerów w spółkach z udziałem Skarbu Państwa może być wyższa niż dotychczas i ma zależeć m.in. od sytuacji finansowej przedsiębiorstwa. Zgodnie z obowiązującą ustawą kominową, pensja menedżera wynosi maksymalnie sześciokrotność przeciętnego wynagrodzenia (w spółkach z większościowym udziałem SP) lub jego czterokrotność (w spółkach kontrolowanych pośrednio przez SP).

Minister dodał, że trwają pracę nad ustawą o wskaźnikowym ustalaniu wynagrodzeń pracowniczych, której projekt ma być skierowany do Sejmu na pierwszym posiedzeniu po wakacjach. Ustawa ta ma zastąpić obowiązujące przepisy, według których wynagrodzenia w spółkach SP są ustalane poprzez negocjacje zarządu spółki z przedstawicielami pracowników.