Lech Kaczyński zawetował nowelę tzw. ustawy kominowej, która miała umożliwić podwyższenie wynagrodzeń menedżerów w spółkach z udziałem Skarbu Państwa. Nowela zakłada, że wysokość pensji menedżerów (ustalana przez rady nadzorcze) miała zależeć m.in. od sytuacji finansowej przedsiębiorstwa, od stanu realizacji programów prywatyzacyjnych oraz restrukturyzacyjnych.

Do odrzucenia weta w Sejmie potrzeba większości trzech piątych głosów. Ponieważ koalicja PO-PSL takiej większości nie ma, potrzebuje poparcia posłów Lewicy.

"Nie jestem zaskoczony decyzją prezydenta. Lech Kaczyński z góry założył, że wnosi wobec ustawy istotny sprzeciw" - powiedział Dolniak. Jak dodał, "nie ukrywa", że Platforma - aby odrzucić weto prezydenta - będzie rozmawiać z klubem Lewicy. "Zrobimy wiele, aby weto prezydenckie nie było skuteczne" - podkreślił Dolniak.

"Wierzę, że na tym etapie stwierdzenie, iż klub Lewicy nie poprze naszego stanowiska, jest niczym nieuzasadnione. Będziemy próbować" - powiedział polityk PO. Dopytywany, co się stanie, gdy klub Lewicy jednak nie poparł stanowiska Platformy, Dolniak odpowiedział: "To by znaczyło, że byłby to prawdziwy początek współpracy PiS i Lewicy".

Dolniak zaznaczył jednocześnie, że jeśli nie uda się odrzucić weta w Sejmie, to prezydent dostrzegł walory pomysłów PO i część z nich chce umieścić w swojej nowelizacji ustawy kominowej.

"Dobrze, że ustawa kominowa została zawetowana, bo to był jeden z elementów gry PO"

Zdaniem Krzysztofa Matyjaszczyka z sejmowej Komisji Finansów Publicznych, decyzja prezydenta w sprawie tzw. ustawy kominowej jest słuszna.

"Dobrze, że ustawa kominowa została zawetowana, bo to był jeden z elementów gry Platformy Obywatelskiej. Drugim z tych elementów jest debata na temat finansowania partii politycznych" - stwierdził Matyjaszczyk.

Jego zdaniem, połączenie tych dwóch faktów "jawnie dowodzi, że PO chce wyprzeć z życia politycznego wszystkie inne partie".

"Kominy dotyczą głównie osób desygnowanych do firm przez PO, czyli jeżeli znikają ograniczenia, osoby te zaczynają zarabiać dużo więcej niż do tej pory. Od tych zarobków płacą składki na rzecz Platformy Obywatelskiej. Z drugiej strony mówi się o zmianie sposobu finansowania partii politycznych, aby nie były finansowane z budżetu, czyli ogranicza się możliwość finansowania konkurencyjnym ugrupowaniom" - tłumaczył Matyjaszczyk.

Dodał, że jeśli Platforma będzie chciała odrzucić w Sejmie weto prezydenta, na głosy Lewicy liczyć nie może.