Na ostatnim posiedzeniu (20 lipca) kierowany przez wicepremiera Przemysława Gosiewskiego Międzyresortowy Zespół do Spraw Nadzoru Ubezpieczeń Społecznych ustalił, że przyszły emeryt będzie mógł za pieniądze gromadzone obecnie w OFE wykupić trzy rodzaje świadczeń. Emeryturę indywidualną, małżeńską i z tzw. gwarantowanym okresem płatności.

- Okres gwarancji wypłaty wyniesie dziesięciu lat od momentu wykupienia przez świadczeniobiorcę emerytury w zakładzie emerytalnym - przekonywał wicepremier Gosiewski.

Tłumaczył, że taka emerytura będzie szczególnie atrakcyjna dla tych, którzy będą chcieli zabezpieczyć bliskich na wypadek swojej szybkiej śmierci. W sytuacji kiedy ubezpieczony umrze na przykład trzy lata po przejściu na świadczenie, przez siedem lat wskazane przez niego osoby będą jeszcze otrzymywać po nim emeryturę. Ma to zapobiegać tzw. szokowi przejścia, sytuacji, w której w razie śmierci ubezpieczonego na tydzień przed skorzystaniem ze świadczenia cały kapitał gromadzony w OFE dziedziczą bliscy, a w razie jego śmierci na tydzień po skorzystaniu ze świadczenia nie otrzymują oni żadnych pieniędzy.

Jednak w zamieszczonym sześć dni później na stronach Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej projekcie ustawy o zakładach emerytalnych przewidziano, że okres gwarancji wynosić ma od dwóch do dziesięciu lat.

Jak ustaliliśmy, zapis taki wprowadzono do ustawy, aby zapewnić emerytowi większą możliwość wyboru. Trzeba bowiem pamiętać, że im dłuższy okres gwarancji, tym emerytura będzie niższa.

O tym, jaki będzie ostateczny okres gwarancyjny, rozstrzygnie się jednak dopiero w połowie sierpnia na tzw. konferencji uzgodnieniowej, na której wszystkie ministerstwa zgłoszą uwagi do projektu. Już teraz propozycja ta budzi zastrzeżenia. Umożliwienie przyszłemu emerytowi wyboru okresu, przez jaki chce on zagwarantować wypłatę świadczenia swoim bliskim, komplikuje bowiem system wypłat emerytur z II filara. W razie pozostawienia takiego rozwiązania przyszły emeryt otrzymywałby z jednego zakładu emerytalnego aż 11 ofert świadczeń. Jedną emeryturę indywidualną, jedną małżeńska i aż dziewięć z gwarancją wypłaty (od dwóch do dziesięciu lat). W przypadku powstania około dziesięciu zakładów emeryci wybieraliby świadczenia z oferty około 110 produktów.

Bartosz Marczuk

bartosz.marczuk@infor.pl