Związki ostrzegają, że proponowany przez rząd na przyszły rok wzrost płac w państwowej sferze budżetowej będzie poniżej inflacji. W efekcie m.in. urzędy mogą mieć problemy kadrowe.
Publikacja: 21 lipca 2008, 03:00 Aktualizacja: 21 lipca 2008, 14:07
Komisja Trójstronna nie doszła do porozumienia w sprawie podwyżek płac w 2009 roku w państwowej sferze budżetowej. Rząd i pracodawcy są zdania, że wzrost wynagrodzeń powinien wynieść 3,9 proc., na co składa się 2,9 proc. przewidywanej inflacji i dodatkowo jeden punkt procentowy. Na tę propozycję nie godzą się związki, które żądają wzrostu o 15 proc.
- Przeciętne płace w państwowej sferze budżetowej są wyższe niż w całej sferze budżetowej i w sektorze przedsiębiorstw - wskazuje Janusz Zieliński, ekspert Business Centre Club.
Dodaje, że notowany od dwóch lat i wciąż spodziewany wzrost wynagrodzeń wynoszący 10-12 proc. doprowadzi do wzrostu inflacji, która może sięgnąć nawet 8 proc. Nie zgadza się z tym Jan Guz, przewodniczący OPZZ. Jego zdaniem propozycja związków nie była wygórowana, bo praktyka dowodzi, że w prognozowaniu poziomu inflacji na kolejny rok związki są bliższe prawdy niż pracodawcy i rząd. Tłumaczy, że szacunki rządu są zaniżone.
- Badania GUS podają, że emigracja nie zmaleje i na rynku pracy będzie brakować ludzi do pracy, w tym również w państwowej sferze budżetowej - dodaje Jan Guz.
Uważa, że pracownicy tej sfery nie będą chcieli pracować za niskie wynagrodzenia, tym bardziej jeżeli ich wzrost będzie poniżej prognozowanej inflacji.
- System wynagradzania jest wadliwy, bo nie działa motywująco - wskazuje z kolei Adam Ambrozik z Konfederacji Pracodawców Polskich.
Jego zdaniem doświadczenia wielu firm prywatnych pokazują, że nie sama wysokość wynagrodzenia dla pracownika się liczy, ale fakt, że przez swoją efektywną pracę mają wpływ na wynagrodzenie.
- Trudno mówić o zmianach systemu wynagrodzeń, jeżeli wzrost płac może być poniżej inflacji - zauważa Zbigniew Kruszyński z NSZZ Solidarność.
Dodaje, że jeśli sprawdzą się prognozy ekonomistów, inflacja wyniesie 4,1-4,3 proc.
- Wynagrodzenia powinny być bardziej uzależnione od wydajności pracy, a większa część pensji powinna być wypłacana jako premia motywacyjna - przekonuje Adam Ambrozik.
Dodaje, że system płac uzależniony od takich elementów jak czas pracy, wysługa lat czy wiek działa demotywująco na młodych ludzi.
Uzgodnienie przez Komisję Trójstronną do 20 lipca wysokości średniorocznych wskaźników wzrostu wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej powoduje, że rząd musi te ustalenia wprowadzić do projektu ustawy budżetowej. Brak porozumienia oznacza, że Rada Ministrów wprowadzi do niego wskaźnik nie mniejszy niż wzrost zaproponowany KT.
Pracownikami państwowej sfery budżetowej są m.in. zatrudnieni w państwowych jednostkach budżetowych, państwowych szkołach wyższych oraz żołnierze zawodowi i funkcjonariusze m.in. policji, straży granicznej, biura ochrony rządu, służby więziennej i celnej.
529 tys. osób pracuje w państwowej sferze budżetowej
źródło:
GP
1: zdegustowana z IP: 89.174.106.* (2008-07-21 07:57)
Chciałabym się zapytać Pana Janusza Zielińskiego, eksperta Business Centre Club czy pracująć 15 lat w administracji rządowej na czas nieokreślony i zarabiając 1200 zł. na rękę to jest dużo??? To zapewne pan uważa że powinno sie zarabiać jeszcze mniej a ile Pan ma może powinno wam sie obniżyć ???
2: ak z IP: 83.6.199.* (2008-07-21 08:16)
Panie Ambroziak, Panu coś się popieprzyło pod sufitem. Urząd to nie fabryka, gdzie liczy się wydajność. W administracj liczą się przede wszystkim kompetencje i doświadczenie, co w prostej linii prowadzi do zadowolenia petenta. Jak Pan nie ma o tym pojęcia to niech się Pan nie wypowiada.i
3: mala z IP: 83.20.166.* (2008-07-21 08:38)
nie zgadzeam się nie tylko kompetencje i doświadczenie ale także obsługa jest ważna czego nadal i w US i ZUS brakuje
4: Jak to jest ,że pracownicy aby otrzymać aż 50zł podwyżki z IP: 84.234.1.* (2008-07-21 09:47)
(jako rekompensatę wzrostu cen i robi się z nich zwyczajne sz.aty w TVP), muszą strajkować a PREZESOM --Rząd RP TUSKA bez słowa ich protestów daje natychmiast PODWYŻKI likwidując ustawę kominową . Kogo ten rząd reprezentuje ?Donald obiecywał powołując się na mamę ...że PREZESI PAŃSTWOWYCH FIRM:
nie biedą mieli odpraw które znacznie przewyższają płace jego mamy i co planuje -- znosi USTAWE KOMINOWĄ --za to gaże będą mieli znacznie wyższe!!
5: Conan the Librarian z IP: 80.53.75.* (2008-07-21 11:20)
jeszcze trochę i zabraknie chętnych do pracy w administracji lokalnej (bo przecież nie w rządzie, gdzie byle sierota będąc podsekretarzem stanu zarabia krocie) i w sądach (bo sędziowie mają gdzieś obecne zarobki i zaczynaja odchodzić do wolnych zawodów). Wtedy może Rząd się obudzi. Petencie, bądź cierpliwy, czas oczekiwania na załatwienie Twojej sprawy uleganie wydłużeniu. Wszelkie żale prosze kierowac do Rządu i obywateli posłów.
6: ... z IP: 71.247.45.* (2008-07-21 14:52)
15 % ? Cyba ich pogięło. Co oni chcą rozwalić budżet?
Przecież kto musi pracować na te podatki
7: długoletnia urzędniczna z IP: 62.69.217.* (2008-07-23 20:02)
5: Conan the Librarian
No i trafiłeś w samo sedno bo już odchodzą, pozostają tylko starzy bo nie mają gdzie odejść, Płace są odwrotnie proporcjonalne do wymagań i kompetencji,
8: duch socjalizmu z IP: 62.69.217.* (2008-07-23 20:04)
Już to przerabialiśmy a potem wypłacano bony rekompensacyjne,
9: mama z IP: 83.26.161.* (2008-07-24 10:27)
Moja corka po 2 latach pracy w urzedzie zarabiała 1260zl brutto,jest po studiach dziennych 5 letnich z tyt.mgr i o podwyżke nie moze sie ubiegać ;;bo brak stażu to się zwolniła i ma ich gdzieś [tylko po co studiowala ,bo w handlu jej to nie potrzebne]żałosna ta nasza Polska .
10: II mama z IP: 83.21.96.* (2008-07-24 16:08)
A u nas w gminie zarabiaja P.Burmistzr 10,00,sekretarz 7,0.Skarbnik,6,0 a reszta 2,5-3,0 tys.zł.Nie okłamujcie narodu.Niewiele robicie dla dobra tego narodu.Nic was nie obchodzi.Wszyscy rządzą się swoimi prawami.szkoly,przedszkola,domy kultury,schroniska,ośrodki wychowawcze itp,itd.A wy co robicie tylko kawa,kawa,moda,szyk,elegancja.Plebstwo na boku.I malo wam jeszcze za dużo za siedzenie przd monitorem kompa.A do mamy ja mam 33 lata pracy i tez tyle zarabiam w administracji.Jestem stara 54 lata i nie moge iść na wyśnioną emeryturę.A córka niech popracuje chociaz z 20 lat studia to nie wszystko jeszcze praktyka!
Jak chronić pracowników przed pracą w wysokich temperaturach

Możliwość dostępu placówek medycznych do danych Centralnego Wykazu Ubezpieczonych on-line - wprowadza projekt ustawy, który we wtorek przyjęła Rada Ministrów. Nowe przepisy mają zacząć obowiązywać od października.