zaloguj się do e-DGP
statystyki

"Sprywatyzowane po reformie szpitale będą uciekać się do "hazardu moralnego"

skomentuj

Były wiceminister zdrowia, poseł PiS Bolesław Piecha przekonuje, że przekształcenia zakładów opieki zdrowotnej w spółki, proponowane przez Platformę Obywatelską, to nic innego jak prywatyzacja tych jednostek.

Były wiceminister zdrowia powiedział, że po takiej reformie sprywatyzowane szpitale mogą uciekać się do "hazardu moralnego", polegającego na szantażowaniu pacjentów, w celu wymuszeniu na nich dodatkowych opłat za szybkie przyjęcie na oddział.

Bolesław Piecha dodał, że zadłużone szpitale, działając według praw rynku, będą prawdopodobnie wyprzedawać swój majątek, co odbędzie się ze szkodą dla tych jednostek.

Dodatkowo poseł zarzucił rządowi złe podejście do programu naprawy służby zdrowia. Jest też niezadowolony z trybu prac sejmowej podkomisji zdrowia, przygotowującej reformę systemu ochrony zdrowia.

Szef klubu PO Zbigniew Chlebowski oskarżył polityków Prawa i Sprawiedliwości o sabotowanie projektu reformy. Platforma odrzuca posądzenia PiS o zamiar prywatyzacji szpitali i deklaruje, że chce przekształcić lecznice w spółki prawa handlowego i przekazać je samorządom.

Balicki: prywatne placówki będą przedkładać dobre wyniki finansowe nad dobro pacjentów

Były minister zdrowia Marek Balicki również jest przekonany, że przyjęcie reformy służby zdrowia zaproponowanej przez Platformę Obywatelską doprowadzi do prywatyzacji większości najlepszych szpitali. Zdaniem polityka SdPl, prywatne placówki służby zdrowia będą przedkładać dobre wyniki finansowe nad dobro pacjentów.

Balicki zarzucił Platformie Obywatelskiej, że podczas sejmowych prac nad ustawą znacząco zmieniono projekt ustawy. Poseł SdPl twierdzi, że podczas prac w komisjach zabrakło ekspertów od ekonomii oraz prawa upadłościowego spółek. Dlatego uważa, że ustawa zdrowotna w obecnym brzmieniu jest źle skonstruowana i zmusza wszystkie szpitale do przekształcenia szpitali w spółki kapitałowe. Zdaniem Balickiego, w ustawie brakuje przede wszystkim mechanizmów chroniących szpitale przed bankructwem. Były minister zdrowia obawia się, że jeśli ustawa wejdzie w życie, około 30 - 40 procent najlepszych szpitali trafi w ręce prywatnych inwestorów, którzy będą dążyć do jak największych zysków.

Podstawowym zarzutem Balickiego w stosunku do prywatnej służby zdrowia jest obawa o komercjalizację usług medycznych. Były minister zdrowia obawia się, że prywatne placówki będą oszczędzać na personelu oraz sprzęcie medycznym oraz skoncentrują się na leczeniu najlżejszych zachorowań. Poważne schorzenia, które wymagają większych nakładów finansowych zostaną wycenione tak, że większość pacjentów będzie musiała korzystać z państwowych szpitali. Jako przykład podał niemiecką służbę zdrowia, gdzie te patologiczne zjawiska występują nagminnie.

Marek Balicki uważa, że forsowanie projektu ustawy przez PO jest o tyle niezrozumiała, że nie ma szans wejścia w życie. Ustawa z pewnością zostanie zawetowana przez prezydenta, a przy sprzeciwie PiS-u i partii lewicowych PO i PSL nie mają szans na odrzucenie weta. Dlatego w opinii byłego ministra zdrowia, sprawa reformy zostanie wykorzystana do kolejnej kampanii politycznej przez wyborami prezydenckimi. Poseł SdPl dodał, że takie podejście do problemu jest niepoważne, ponieważ jeśli nie uda się opracować reformy w tej chwili, w momencie spowolnienia gospodarki spadną wpływy do NFZ i całą służbę zdrowia czeka poważny kryzys finansowy.

Komentarze: 44

  • 1: Starzy komuniści z IP: 83.15.161.* (2008-07-20 09:07)

    niechcą żeby cos sie w szpitalach zmieniło bo już nie będą mogli brać łapówek oni tylko chca sabotować projekty reformujące mieli swoją szansę ale spartolili to teraz niech przynajmniej nieprzeszkadzają DURNE KOMUCHY Z PIS I SLD

  • 2: Andrzej z IP: 88.156.65.* (2008-07-20 09:27)

    Najlepsza dla obecnych pseudokomuchów - lekarzy jest obecna sytuacja, gdzie nie maja żadnej kontroli swjej pracy, podpuszczają przeróżne związki zawodowe, głośno krzyczą i oczywiście przy yym dorabiają się owszem, ale kosztem najbiediejszych. Straszenie chorych to swoisty "mareting" tych pseudo lekarzy - politruków. W prawidłowo zarządzaym szpitalu nie będzie niestety mowy o nielegalnym dorabianiu się. A to się panu Piesze czy panu Balickiemu bardzo nie podoba. Forsa nielegalna odpłynie. Aby sie bronić najlepiej zawiązać koalicję antyrządową, aby wszystko było jak za komuny. Precz z taka koalicją PISSSLD. Polacy nie nabiora sie na takie oszustwa lekarzy, chorych na pieniadze nielegalne

  • 3: Gość z IP: 83.4.139.* (2008-07-20 10:44)

    Jeżeli ktoś nie wie na czym polega praca w szpitalu lepiej niech nie zabiera głosu ja nie pracuje ale ze wzgledu na stan zdrowia bywam i to często. W każdym zawodzie bywa tak ze człowiek ma cierpliwość do człowieka albo nie. Pan Andzrzej który wypowiada się przede mna nie ma szacunku do ludzi bo jak można kogoś wyzywa,kogo się nie zna i nie miało z nim do czynienia.A ludzie ktorzy nie uczciwie dorobili sie przez łapówki mozna rozliczyć to tacy jak pan panie Andrzeju nie chcieliby takich rozliczen, to można zrobić.A PAN PIECHA I PAN BALICKI MAJą RACJę

  • 4: na razie zdrowy z IP: 62.21.15.* (2008-07-20 11:03)

    Pacjenci i średni personel wie o co chodzi w tej zabawie. Brak pieniędzy oraz coraz większy wstret do wręczania łapówek przez chorych - należy zrekompensować sobie w kazdy byle skuteczny sposób i przy okazji wmówić niedoinformowanym ,że to leży w ich własnym interesie. Takiej "kopalni złota " nie ma nawet w Afryce a zasoby nie do wyczerpania.

  • 5: Do Gość z IP: 83.175.191.* (2008-07-20 11:23)

    No cóż miałem ,,przyjemność" odwiedzić szpital i na własne oczy widziałem na korytarzu wkładanie pieniędzy do kieszeni fartucha lekarza i to kilkakrotnie! Przecież nie jest zjawiskiem nowym że przed operacją szuka się dojścia do lekarza aby być przyjętym na oddział. Nawet 20zł wręczone lekarzowi w przychodni potrafi diametralnie zmienić jego stosunek do pacjenta. Dziś organy nadzoru przymykają oko na braki kadrowe w publicznych szpitalach, na zakup leków z kieszeni pacjenta. NFZ nie kontroluje wydawanych pieniędzy ani nie sprawdza zachowania standardów zakontraktowanych usług. Nie znam nikogo z NFZ kto zapytałby się czy pacjent jest zadowolony z jakości świadczonych usług. Rząd udaje, że problemu korupcji w służbie zdrowia nie ma. Moim zdaniem kluczem do uzdrowienia sytuacji jest lepsza organizacja pracy placówek bo wynki leczenia są przyzwoite.

  • 6: Gość z IP: 83.4.139.* (2008-07-20 11:39)

    Tak i teraz można powiedzieć, że należy ścigać lekarzy którzy biorą,a SZPITALE zostawić tak jak są.

  • 7: MP z IP: 89.77.202.* (2008-07-20 11:40)

    @5
    Czy uwazasz ze komercjalizacja szpitali zmieni cos w tym zakresie? Lekarze nadal beda nosic fartuchy a fartuchy nadal beda mialy kieszenie.
    Nadal lekarze beda decydowali o przyjeciach na oddzial.

  • 8: Klemens z IP: 193.19.165.* (2008-07-20 11:45)

    Pan Piecha to kolejny człowiek bez żadnego pojęcia o funkcjonowaniu nowoczesnego lecznictwa.A wmawianie samorządom,że tylko czekają na mozliwość sprywatyzowania posiadanych szpitali to bełkot pijanego wariata.
    Od lat piszę,że żaden lekarz - minister nie przeprowadzi gruntownej reformy organizacyjnej w ochronie zdrowia.Życie tylko potwierdza tę tezę. I nie chodzi o łapownictwo czy wygodnictwo.Lekarzy podczas studiów nikt nie uczy tego,co nazywa się organizacja i zarządzanie w połączeniu z finansowaniem.Dlatego dopóki nie powstanie zespół fachowców do zreorganizowania opieki medycznej w Polsce,odziedziczonej po komuniżmie,żaden lekarz-polityk nic nie osiągnie.Także pani Kopacz.

  • 9: Rencista z IP: 83.4.139.* (2008-07-20 11:53)

    Według mnie powinno się zmienić takie sprawy jak komisje lekarskie.Powinny być szpitale Zusoskie ktore będą przyznawały renty na podstawie swoich badań a nie szpitali publicznych ile ludzi leży w szpitalu bo chce utrzymać rentę a faktycznie chorzy czekają.gotowe papiery niesie się do ZUS a ZUS ma inne pieniądze.Lekarze pracujący w ZUS powinni tracic prawo wykonywania zawodu bo nie lecza tylko przeglądają papiery.

  • 10: Andrzej z IP: 88.156.65.* (2008-07-20 12:00)

    Do Gościa:
    Dwa razy byłem operowany i oczywiście musiałem wpłacic odpowiednią gratyfikacje na stowarzyszenie hirurgów , oczywiscie do ręki pana ordynatora bez żadnego pokwitowania. Pielęgniarkom też trzeba dać prezenty aby laskawiej spojrzały na pacjenta po operacji. Jest to moim zdaniem nielegalne dorabianie się. W samorzadowym szpitalu takie praktyki będą zakazane. Pan Piecha i pan Balicki dokładnie o tym wiedzą i boję sie tego, że ich dotychczasowe praktyki zostana zakazane. Bezsensownej polityki również nie będzie można uprawiać.

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej

Sonda:

Czy zmiany w prawie budowlanym idą Twoim zdaniem w dobrą stronę?

Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter